Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1108 / 2920
A ja jestem chora - angina nie mogę nic przełknąć, całe gardło mnie boli, do tego szyja od migdalow, uszy i glowa taka ładna pogoda a nawet nie mogę tego dnia spędzić z córką tylko leżę jak ten głupek w łóżku
Ostatnio dużo się u mnie dzieje i powiem szczerze, że nie do końca mi to odpowiada. Nigdy nie lubiłam takiego mocno produktywnego życia. To nie dla mnie. Mam wrażenie, że choć wiele się pozmieniało, wcale moje samopoczucie dzięki temu nie jest lepsze. Owszem, nie mam już tyle czasu na myślenie o negatywnych rzeczach, ale wciąż jednak czegoś brakuje
Jednak rozstałam się ostatecznie z chłopakiem, nie udałoby się uratować naszego związku
Przez jedną kobietę pracy mam tak zrąbany od wczoraj humor, że wszystkiego mi się odechciewa… jak zwykle jedna i ta sama osoba. Nie jest nikim ważnym, a uważa się za niewiadoma kogo. Kłamie, manipuluje i jak zwykle z siebie robi ofiarę, gdzie to ona szuka problemów na siłę i wymyśla preteksty do kłótni. Wczoraj znowu wyżyła się na mnie, ale spodziewała się chyba że na kolanach ją jeszcze będę przepraszać. Postawiłam się jej, ale kulturalnie, to potem po innych pracownikach rozpowiadała że jestem gówniarą która się rządzi… czekam tylko aż znowu przyjdzie do mnie z jakąś prośbą.
Ma w pracy „plecy” więc czuje się bezkarna.. Ale już więcej osób zaczyna mieć jej dosyć, więc może coś ruszy w tej sprawie
U mnie jest to samo i wczoraj i dzisiaj, na szczęście można zamknąć krzyżykiem.
Jesteśmy już praktycznie w 5miesiacu ciąży 🥰 niestety mój brzuch szaleje i od dwoch dni boli mnie na okrągło 😥
u mnie tez wczoraj były, ale byl krzyżyk do zamknięcia i nawet sprawnie wyłączyłam
Tak kiedyś chwaliłam, że ja to nie mam reklam… a tu, Ż na całą stronę już któryś raz..
Z drugiej strony artyści też walczyli żeby sztuka była zaskakująca, tworzyła historie, pobudzała do refleksji - i można było to przyrównać do Mona Lisy Duchampa, czy tego słynnego banana na srebrnej taśmie co go ktoś zjadł później... 🤪
Ale może w innej rzeczywistości.
Wszyscy wiedzą jaka jest KK 🤪 chociażby przywołując pamiętną scenę z szukaniem kolczyka w oceanie.
I może jakby wybrali kogoś bardziej godnego zaufania... Nie wiem JLo? Madonnę? To może coś by to się udało fajnie zmanifestwować. Coś tym udowodnić, pokazać... A tak można powiedzieć, że zmarnowali potecjał 😢 a i sukienkę popsuli 🤪.
Myślę że nie będzie to miało negatywnego wpływu na wypożyczanie sukienek, o ile nie są one eksponatami . Ale masz rację na pewno ktoś na to się zgodził, więc w sumie nie ma co obwiniać KK
Masz rację KK nie jest taką osobą która by robiła to z eko pobudek ale wydaje mi się na tyle dużą influencerką, że może projektanci, styliści zauważyli by w tam jakiś fajny trend który by zrobił wiele dobrego 😢 w sensie żeby się wymieniać ubraniami. Tylko je wypożyczać na wielkie gale, tak żeby ktoś inny też mógł ją później ubrać. Ech utopia 😢
A też wydaje mi się, że ten kto się na to zgodził dał d... Za przeproszeniem. Bo jeżeli jest to tak cenny eksponat to czemu się zgodził i też mógł w umowie wynajmu czy czegoś w tym stylu zawrzeć, że jeżeli zniszczy to płaci. Pociągnąć ją do finansowej rekompensaty za naprawę ale rozwiązać to po cichu i polubownie a nie robić z tego aferę, czy dawać żeby zdjęcia krążyły po internecie 🤪
Myślę, że wszystkie wypożyczalnie mają w głowie, że coś może zostać zniszczone i zazwyczaj się przed tym zabezpieczają. Na pewno jakiś konserwator takich rzeczy w muzeum pracuje.
Trzeci dzień po rząd boli mnie głowa, kiedy mam najwięcej motywacji do działań
Od godziny 15 nie mam internetu, jest jakaś większa awaria. Robiłam dziś projekt, a nawet do skanera potrzebuje internet, bo trzeba się zalogować 🙄
niby tak, ale patrząc na ich styl życia KK raczej nie zrobiła tego dla planety tylko dla rozgłosu mogła śmiało założyć coś co miała sama w szafie - wtedy bardziej bym uwierzyła w jej dobroć w tym kierunku
hejt hejtem - zawsze jest zły, ale też mi się nie do końca podoba, że wypożyczyła "legendę" (bo wiadomo że nie zrobiła tego dla jakiejś sukienki tylko dla TEJ sukienki" i ją zepsuła
Już chyba wiem czemu nie mam apetytu. Podejrzewam koronawirusa, doszło mi gardło i kaszel
NutriDrink strasznie mi pomógł kiedy nie mogłam gryźć i kiedy moje gardło nie mogło nic przełknąć. Fakt drogie, ale pół butelki starczyło mi na dzień.
Apetizer był ratunkiem jak miałam wstręt do jedzenia