Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 11 / 2920
Jakoś tak dziwnie się czuję. Od poniedziałku planowo przez rok będę pracowała zdalnie w Warszawie, ale mam wrażenie jakbym dzisiaj odeszła z mojej pracy i trochę mi smutno 😆
Ale ze mnie żona... zapomniałam o urodzinach męża, ma dzisiaj 🙈 I chyba w ogóle bym sobie nie przypomniała, gdyby nie moja mama, która wczoraj o tym wspomniała...
Też tak raz miałam. Chodziłam długi czas do jednej fryzjerki i najpierw dość mocno ścinałam włosy. To też był czas, że dużo osób miało fryzury jak Rihanna, że trochę dłużej z przodu a z tyłu wygolone.
Ale w pewnym momencie powiedziałam jej, że chce już zapuścić. Miałam już włosy do ramion i chciałam żeby mi jakoś fajnie je ułożyła na rozpoczęcie roku...
Nim się zorientowałam to ona znowu mi tył ścięła 🙈. Czułam się fatalnie na tym rozpoczęciu. Jeszcze przód ułożyła mi na wałki, i wyglądałam jak taka Karen 😭. Na pewno nie jak nastolatka tylko starsza pani...
A za to innym razem miałam zielone końcówki po farbowaniu włosów, chciałam się ich pozbyć. To fryzjerka zostawiła mi dłuższe bo stwierdziła, że krótszych szkoda 🥲. Gdzie mi włosy rosną w miarę szybko, i chodziłam z taką wyblakłą zieloną końcówką długości 2 cm. Nie wiadomo po co, na co... 🙈.
Innym razem babka mi ścięła przód tak, że miał imitować "zapuszczoną grzywkę" i generalnie wyglądało to fajnie... Ale ja w pracy musiałam mieć kitka, więc strasznie mnie ten przód irytował bo go w ogóle zebrać nie mogłam 😭.
Później się dziwić, że ludzie się bardziej boją chodzić do fryzjera niż dentysty...
Z jednej strony może miałaś jakoś mocno zniszczone? Oni czasami jak są zniszczone to wolą obciąć, żeby włosy rosły później zdrowiej. Aczkolwiek uważam, że to powinno być mimo wszystko z tobą skonsultowane i wytłumaczone czemu tak robi 🙈.
Na pewno to tylko dla Ciebie wygląda strasznie ❤️, inni ludzie stwierdzą, że tak miało być. Aczkolwiek wiem, że fryzura, której się nie chciało mocno się odbija na pewności siebie.
Po mocnym przeziębieniu, katarze i kaszlu przyszła pora na gigantyczną opryszczkę na ustach 🙈
Ja wtedy tak samo miałam, godzinę gadała takie głupoty że masakra, do tego no jestem u fryzjerki i nie jestem po to żeby ją sprawdzać i kontrolować tylko ona robi swoje i tyle 🤪🙈
Nie widziałam, jak się zorientowałam to zrobiła mi loki i stwierdziła że to dlatego tak wygląda. Jej lustro bardzo przekłamuje, ona zagaduje strasznie ludzi. Tu Ci wepchnie odżywkę, tu to, tam tam to. A ja nie mam podzielnej uwagi. Łatwiej się rozpraszam trudnej się skupiam
Wow ale jak mogła Ci ściąć tyle włosów? Przecież byłaś tam i nie widziałaś gdzie ma nozyczki? W życiu bym nie pozwoliła na takie coś.
Szkoda, że fryzjerki nie rozumieją tego co się do nich mówi i robią po swojemu. Zamówię sobie doczepy z naturalnych włosów, bo czuję, że nie dam rady wyjść z domu. Dramat!
Nooo ja się czułam jak nie ja… tym bardziej że mam dużo włosów a jak miałam je luźno to przód miałam dłuższy niż tył 🙈 to był jakiś dramat… a poszłam po cenie, najtaniej…
Nienawidzę mieć włosów ściętych na prosto. Byłam u fryzjerki i wytłumaczyłam jej, że chcę podciąć włosy, ale nie chcę, żeby były proste. To tak właśnie mi ścięła. Niestety już nie chciałam tego naprawiać i nawet by się nie dało, bo były za krótkie. Ten jeden raz mi wystarczył i poszłam do innej. Chciałam nawet teraz się zapisać do takiego fajnego salonu, ale oczywiście miejsc nie ma🙈 I tak szukam, bo chciałam je delikatnie podciąć DELIKATNIE, a nie chcę znowu się naciąć.
Ech rozumiem co czujesz… myślałam zawsze e to tylko włosy dopóki i mi tego nie zrobiła fryzjerka. Ścięła mnie na prosto za ramiona a ja nigdy tak nie miałam… poszłam do drugiej żeby mi to naprawiła ale no musiała mi podciąć jeszcze bardziej co totalnie rozumiem i przez jakiś czas ciągle wiązałam włosy 🙈🙈🙈🙈
No właśnie, są takie typy ludzi że mają wszystko i wszystkich w tyłku tak na prawdę.. U nas jeszcze jest problem z właścicielem mieszkania bo On Nam kompletnie nie wierzy. Nawet nakrzyczal na prezesa spółdzielni 🤣🙈🤣 my zamierzamy zgłosić ich do mopsu bo tam jest dziecko ok 3 miesiące, które płacze zawsze jak ta starsza biega i słychać że jak ta wpadnie do pokoju jak strzała wali to to malutkie aż się zanosi.
Mieszkam w domu, mam takich sąsiadów, ze policję wzywamy conajmniej raz w tygodniu...
A policja tylko rozkłada ręce...
Czułam się tak dobrze w swoim ciele. Wczoraj wszystko legło w gruzach. Fryzjerka ścięła mi włosy nie tyle ile potrzebowałam. Nie tyle ile chciałam. Ścięła tyle ile chciała. Miałam włosy do połowy pupy, a mam do ramion. Nie mogę na siebie patrzeć. Nie potrafię wyjść z domu. Nie chce by mnie ludzie taką widzieli. Lubiłam tą fryzjerkę. Zawsze do niej chodziłam a tu takie coś. Wczoraj nawet nie było tak źle. Dziś mi serce pęka jak na to patrzę
U Nas mieszka trójka dorosłych chyba dorosłych mają po 22 lata plus dziecko 3 i jeszcze nigdy nikt nie robił tu takiego hałasu przez 40 lat jak oni przez 3 tyg.
Ja nie tyle że nie mam cierpliwości tylko że jestem zmęczona bo śpię po 3h na dobę. Do tego nie dają spać Naszym dzieciom, budza się z płaczem że się boją. U góry dziewczynka i co jakiś czas jej kuzyn biegają po domu do 1 w nocy jak po jakiś torze wyścigowym.
Współczuję i życzę wytrwałości 😬 U mnie może nie jest aż tak źle ale sąsiedzi też potrafią być uciążliwi a to starsze małżeństwo... pomiędzy godzinami 21 a 23, potrafią przesuwać meble i rzucać czymś o podłogę i to nie jest jednorazowy hałas. Oni przez godzinę potrafią szurać meblami w jedną i drugą stronę po mieszkaniu. Pralka chodzi też często w nocy. Co poradzić 🤦
Ja się już zastanawiałam... U mnie meble stoją w jednym miejscu, to co oni jak idą spać codziennie przembelowują pokój 😂😑