Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 12 / 2920
Dadz radę🌸...trzeba Nam dobrych specjalistów w każdej dziedzinie, takich co wiedzą co robią i robią dla ludzi i z pasją...
Zawsze można coś zawiesić a później do tego wrócić 😊
Chyba zwariowałam do reszty 🙆🏼♀️ Teraz zaczelam publikacje pod doktorat, a w przyszlym roku bede chciala iść na lekarski. Z jednej strony bardzo chce, a z drugiej boję się, że nie ze wszystkim dam radę 🙈
Ja taz bo tam nie ma żadnej rutyny dla tego dziecka. Ani jakieś wyciszenie, chodzenie spać o 1 w nocy 3 letniego dziecka to a mnie nie do pojęcia. Mąż raz do nich poszedł przed 1 w nocy to otworzyła mu drzwi kobieta a z nią to 3 letnie dziecko 🙈 . Ja nie mam właśnie cierpliwości bo bardzo dużo czasu poświęciliśmy na to , żeby Naaze dzieci miały dobry komfort psychiczny i snu bo Przez chorobę Elizy miała problem ze snem a Tu znów bomba i wybudzanie w nocy z płaczem...
Nie rozumiem takich ludzi właśnie. Jak już mają dzieci niech się nimi zajmują i pilnują nikt inny za nich tego nie zrobi. Pomieszkają tu i tam zawsze coś żeby przestać płacić xd. Masakra i dużo cierpliwości dla Was 😊
Bo to są ludzie tacy, którzy tylko " mają " dzieci dla kasy. D,iewczynka jest zapisana do przedszkola akurat do grupy mojej Elizy i juz 3 miesiące nie prowadzą jej tam. Bardzo dużo znajomych Naszych ich zna i mówią, ze to trudni ludzie bo nikt z nich nie pracuje. 3 razy mieli juz eksmisję z innych mieszkan bo nie płacą. U NAS sam czynsz za 5 osób 1000zl a oni 1400 za wynajem jeszcze 🙉🙈 . Także nie wiemy jak to będzie... gdyby nie to, ze mąż jest w trakcie zmiany pracy to byśmy pewnie juz to mieszkanie sprzedali i poszli gdzieś indziej.
O matko czyli niczym się nie przejmują. Wystarczyło by tylko pilnować dzieci i ustawić pralkę. Bardzo współczuję takich sąsiadów i mam nadzieję, że szybko się to uspokoi.
Próbowaliśmy nagrać telefonem ale to nie pokazuje efektu jaki jest na prawdę. Zamierzamy zamontować mikrofony bo nie da sie żyć. Wracają do domu ok 21-22 i jest bomba. Dziecko biega jak szalone po domu do 1 w nocy. Wychodzi na balkon wali w szczeble metalowe, skacze okropnie aż im tv spadło na podłogę co nawet właściciel mieszkania przyznał. Wczoraj np pranie sobie robili od 24 do 2 w nocy ale nie problem w tym tylko, ze maja nie ustawiona pralkę i tak okropnie wali ze pol bloku to słyszy. Ja od 3 tyg śpię po 2-3h bo sama też wstaje o 6 i padam na twarz. Mają też 2 miesięczne dziecko ale załatwili je tak, ze w nocy zabrało je pogotowie z obustronny zapaleniem płuc bo ta starsza dziewczynka otwiera cały czas balkon i najwidoczniej to dziecko owiało.
Masakra z takimi... Może nagrać jak to wygląda w nocy i pokazać jak jest głośno i nie wymyślacie?
No ciężka sprawa...mimo zgłoszenia w spółdzielni nic się nie zmienia... a najlepsze jest to, że właściciel mieszkania robi z Nas debili i uwaza, że jesteśmy chorzy bo Nam hałas przeszkadza. Nawet nie wiezial sam , że w spółdzielni jest kodeks lokatorski i cisza nocna 🤣🤣
Od 3 tyg mamy nad sobą nowych lokatorów... tragedia ludzie , ciężki temat. Prowadzą nocny tryb życia razem z nimi 3 letnie dziecko. Od 3 tyg chodzę spać o 3 rano bo nie dają Nawet spać. Dziewczynka biega po domu do 1 w nocy...
W sobotę mam jechać w góry na Słowację...ale stresuję się okrutnie
Dawno tak nie byłam wściekła. Zamówiłam coś z amazonu, fajne ołówki. Miało być w sobotę, zgubili paczkę w sortowni. Mówię do okej zdarza się. Miała przyjść wczoraj, to jednak że dzisiaj. Po czym kurier daje w aplikacji, że próba nieudana... Moja mama była w domu...
Eliza z tatą jest w drodze do Kliniki w Poznaniu... nie spałam większość nocy, boli mnie głowa i żołądek...
Nie lubię tych jej wyjazdów ale niestety to już taki proces od 3 lat...
Zamówiłam bodajże w czwartek ołówki takie metalowe automatyczne, miały przyjść w sobotę. A w sobotę zamówiłam torebkę do szkoły. I wiecie co? Torebka przyszła szybciej, a na ołówki dalej czekam... -.-
Chciałam przenieść wszystkie zdjęcia na laptopa, żeby odciążyć telefon. Mam pierwszy raz iPhona i okazało się, że nie da się od tek tego zrobić. Po przekopiowaniu wszystkich folderów, bo system jakoś dziwnie to segreguje okazało się że wszystkie zmiany w zdjęciach nie zostały zachowane tylko widnieją sobie jedynie w oddzielnym pliku z notatką! nie da się też z laptopa usunąć zdjęć w telefonie - mega nie fajnie... no i cały czas irytuje mnie, że w iphonie nie da się segregowac plików jak w androidzie, może macie na to sposoby? domyślam się, ż to wszystko po to aby kupować więcej pamięci, ale mnie to mega odrzuca... wychodzi na to że jedynie przed dysk google moge przenieść sobie wszystko, ale to przecież zajmie wieki o ile dysk to pomieści
Odkryłam dziś rano robaczki na jednej z roślinek, 2 godziny bawiłam się z ich ściąganiem i teraz dwa kwiatki na kwarantannie + reszta do obserwacji
Jeju... Chciałam dziś wcześniej pójść spać (chcę od kilku dni). Ale oczywiście jak zwykle nie wyjdzie.