Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1067 / 2920
Haha ciesz się kochana bo Twój przynajmniej wyjechał... mój nie ma skąd wracać XD
właśnie się ogarnęłam, zaraz wychodzę do pracy po urlopie jestem nieprzytomna i przerażona pomimo tego że na urlopie codziennie wstawałam między 6 a 7 😅
Prażone były pyszne, zjadłam oczywiście za dużo a jutro od samego rana aktywny dzień... Najpierw lekcje tańca a później do pracy... 😭
Cały instagram wieszczy jesień i marudzi na pogodę a w Poznaniu jest tak kurde duszno i gorąco, że czuję się jak na wakacjach w Turcji. Cały czas cykają jakieś opętane świerszcze (zwłaszcza w nocy) a mieszkam w mieście!
Przed chwilą się cieszyłam, że zamówiłam kosmetyki ani glam shopie, a właśnie dostałam wiadomość iż moje zamówienie zostało w strzymane . I teraz czekam do wtorku aby do nich dzwonić 😭
O to to 😁 taki blacharz z wędzonym boczusiem i kiełbaską i cebulką 😂. Można na patelni potem go podgrzewać. Takie proste a takie pyszne!
To też bym musiała do teściowej z wizytą zawitać 😂 , ona pewnie by chętnie zrobiła. U nas popularne są wszelkie baby ziemniaczane, różne takie kluchy, pampuchy ... U siostry męża to codziennie jedzą dania z ziemniaków 😁
Ja jestem fanką warzyw, mięsa i boczku uwielbiam ❤️ polecam sobie zrobić ale właśnie w garnku żeliwnym i na ogniu.
Wygląda mega! Wydaje mi się, że jakoś niedawno był odcinek Kuchennych rewolucji w telewizji i Gesslerowa uczyła robić to danie ☺️. A Tobie to smakuje?
Wiem, że w różnych regionach mówią na to inaczej ale w moim (na Małopolsce a dokładnie w Osieku) mówimy prażone Już wysyłam wyjaśnienie
Zaciekawilaś mnie, co to jest prażone? Brzmi to na coś z jedzeniem, ale muszę zapytać 🤔😂
A juz myślałam, że dzisiaj obejdzie się bez migreny... Niestety nie.. boli, panie doktorze oj jak boli, jak boli.