Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1068 / 2920
W końcu dwa dni wolnego i... Dowiaduje się dzisisj, że teściowa robi prażone (pieczone) w poniedziałek, ma zjechać całą familia czyli z jakieś 30 osób plus do tego wesołe przedszkole... I po świętym spokoju...
Wyklikałam wszystkie strony z chmurkami.. wszystkie. i co ja mam teraz robić ze sobą?
Kupiłam aparat w czwartek po południu, niestety nie doszedł. Już bym sobie go testowała a tak trzeba czekać aż do wtorku
Glovo po kilku dniach pobrało mi kwotę o 5 zł wyższa, ze względu ze kod promocyjny na dostawe mi się nie należał, a i bez kodu ten punkt miał ja za free..
Konsultant miał sprawę głęboko i zakończył sobie czat w wygodnym dla niego momencie (:
Płaciłam przez portfel Apple, a zabrało mi nie poprzez portfel, a już mój rachunek bankowy ;/
No to nie. To ja wolałam już to swoje wyczekiwanie na wolne. Teraz mogę się oddać w pełni sobie. W końcu mam czas na zrobienie zdjęć i opis chmurek produktów, które już używam
Czy ja wiem, dopiero jutro wyjeżdżamy, dziś jeszcze "pracujemy" i ogarniamy co trzeba... a ja w drodze będe pracować na laptopie
Pogoda dzisiaj do niczego.. Ten miesiąc jest tak męczący. Cały czas w pracy, mam nadzieję, że szybko zleci..
Jest długi weekend z którego nie mogę skorzystać, nie dość że mąż ma dyżur to jeszcze pogoda brzydka
Tak czekam na rozpoczęcie weekendu, że mi się czas dłuży niemiłosiernie -.-
Jest sporo nieodpowiednich treści, ale nie da się uchronić dzieci, mój syn ma zablokowane niektóre strony, ale w praktyce wiadomo jak jest. Ja też szybko wiedziałam od koleżanek co jest co, ale nie było dostępu do filmów "egzotycznych" tak jak teraz.
Pamiętam jak kiedyś jego kolega syna (w wieku 8 lat) mówi do mnie "proszę pani, ma pani jakieś świerszczyki?" Mówię, że mam różne gazety, żeby zapytał Filipa, a on z uśmiechem "nie, ja pytam o takie inne, ja już wiem jak wygląda dorosła kobieta"... zatkało mnie. Niedługi czas później pytał czy Święty Mikołaj naprawdę istnieje. To jest szczyt szczytów i pokazuje, że psychika nie jest przystosowana do takich informacji. Jego mama jest psychologiem, mówiłam jej o tym, ale ona uważa, że wszystko powinny dzieci wiedzieć, tak samo pozwalała mu przeklinać, bo to słowo jak każde inne, to naturalny rozwój, więc jej dzieci, wychowuje po swojemu i nie będę tego oceniać.
Co innego edukacja seksualna, którą mój syn miał ostatnio i mimo, że doskonale wiem, że wie, to i tak czuł się zawstydzony. Robili też plakaty z budową anatomiczną, sami podpisywali części ciała, układ rozrodczy. To jest ok.
A jego zdanie po powrocie ze szkoły potwierdziło zażenowanie "Maaaama Ty wiesz o czym my się dzisiaj uczyliśmy? Takie rzeczy powinni na studiach uczyć" .
A ja wyrwałam starego na rower i nas tak zlało... Wyjechalismy o 16 a padać miało o 19. Lało od 16:30 do prawie 17:30... A teraz nic
Myślę, że to nie chodzi o kraj w którym się rodziło, tylko raczej o organizm, który różnie reaguje po prostu. Mnie poród SN wykończył fizycznie bardzo i idąc rano pod prysznic prawie zemdlałam, strasznie kręciło mi się w głowie itd Może masz mocniejszy organizm, który po prostu dał radę to tak szybko ogarnąć. Podziwiam.
W wieku 12-13 czytałam bardzo dużo książek, kiedy już w publicznej bibliotece nie znalazłam nic nowego, ciekawego zapytałam bibliotekarki co mi poleci. Poleciła mi 'my, dzieci z dworca zoo '. Książka była wulgarna, przesiąknięta sexem, prostytucja, narkomanią i nieodpowiednim językiem. Poleciła mi ją osoba dorosła i jakoś to przeżyłam. Także ciężko mi powiedzieć co dla kogo jest odpowiednie. Skoro osoba mająca świadomość o czym jest dana książka dało ja dziecku (miałam wieczna niedowagę i myślę że wyglądałam na jeszcze młodszą niż byłam).