Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1056 / 2920
Nie przyjechał do chorego psa bo powiedział że się go boi… dokładnie tak a psiak sie męczył, nie wstawał już w ogóle. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze.
To prawda jest ciężko. Ja tez lubię lato ale jest po prostu ciężko i to tak meczy…
Te upały mnie wykończą 🙈 Wiem, że po pierwszym obfitym śniegu będę za tym tęskniła, ale już chyba drugi tydzień mamy ponad 30°C na termometrze 🥵
Ja też! Ale nie wierze że weterynarz tak powiedział?I Przecież zwierzeta czuja strach...
Współczuję u mnie niby też głównie mówi dyrekcja, ale zawsze ktoś się wtrąca i przedłuża..
A u nas mówiły głównie dyrektorki. Bardzo obszerna rana, do tej pory jestem zmęczona - zwłaszcza dlatego, że po radzie czekala mnie jeszcze droga powrotna na 1h
A czemu najgorsze? Czym się przejmujesz? Przecież nie jest jedynym weterynarzem w okolicy. Nie chcę zarobić to nie. 😊
Jakiego masz psa? Ja miałam taki sam problem a mam owczarka podhalańskiego. Jak nam zachorował i wet nie chciał go obejrzeć to w końcu przyznał się że on to się boi dużych psów.. i faktycznie jak go szczepimy to zawsze podchodził do psa jego wspólnik.
Mnie to czeka w poniedziałek… nawet nie chce mi się o tym myśleć najgorzej że mamy takie gaduły, które o byle pierdole rozgadują się na pół godziny i z „króciutkiej” rady na góra godzinkę przedłuża się do 3 albo lepiej..
Nie wiem, zadzwoniłam już po innego. Nie będę na niego czekać. Najgorsze jest to, że widziałam go pod sklepem to udawał, że mnie nie widzi.
Dlaczego Cię unika? Nie rozumiem trochę, przecież to jest 3 minuty pracy...
Mam w tym roku szczęście do spotykania wiewiórek, widzę średnio 3-4 wiewiórki w tygodniu Ale przed wczoraj widziałam jak ktoś jedną potrącił Do dzisiaj mam to przed oczami
Dziś specjalnie lecę do apteki a wczoraj byłam obok niej i zapomniałam wejść xd
Moja pierwsza rada w szkole trwała 5 godzin... Kisilismy się na dusznej sali, w tym upale to już mi się oczy zaczęły wysuszać i soczewki swirowaly... 🥲
Mam nadzieję, bo nawet mi ciężko buty ubrać... dziś byłam w pracy w espadrylach. Bo klapek czy sandałków to nawet nie założę.