Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1040 / 2920
Wcześniej prawie nie mieliśmy mebli, a teraz mamy wyposażenie pelne na ok 50m2.
Znam to... Ja też przed ostatnią przeprowadzką sprzedawałam mnóstwo rzeczy, bo bym się z nimi nie pomieściła...
Moja kotka od 7 miesięcy jest odczulana. Od jakiegoś czasu drapie się bardziej niż przed, już nie wiem co mam robić. Szkoda mi jej, bo się tak męczy i musi chodzić w kołnierzu, bo zadrapałaby się całkowicie 😐
Umowa nam wygasa dziś. Do12.09 mieliśmy. W biurze nieruchomości nam powiedziała że w sumie miesiąc chyba jest okresu wypowiedzenia i po zakończeniu umowy też (choc wg mnie skoro umowa sie skonczyla to nie ma rczej takiego okresu). Więc poleciła siedzieć I szukac na cito.... ech. Znaleźliśmy ciekawe w Grodzisku (mialabym 5km do pracy, więc idealnie), ale ma zainteresowanych na czwartek umówionych, w Podkowie nam nie wypaliło (tam trzeba by znów remont robić, rowery pod chmurką a wart jeden jest kilka tysiecy więc odpada ). Jest tragedia. Musiałabym chyba z 5tys zarabiać żeby ogarnąć to. Dobrze że A mam, bo teraz naprawdę mnie wspiera jak nigdy.
Jestem przybita, a jeszcze mam nocki. 😔
Zaczęłam powoli wyprzedawać meble, nic mi innego nie zostało, bo 3/4 mieszkań jest wyposażone. 😪 Tyle serca włożyliśmy w te meble. 🥺
Zostań! Zrób przerwę i wracaj kiedy najdzie Cię ochota. Teraz jest czas przesilenia i chyba wszystkim się nic nie chce, a potem przyjdzie oddech i znowu Ci się spodoba chmurkowanie.
Ja ostatnio też jestem tutaj raczej rzadziej, często mam przerwy. Raz dłuższe raz krótsze, ale zawsze wracam i wiem, że jakbym usunęła konto to po prostu bym tego żałowała.
Prawda Ja jak czuję się przebodźcowana, albo po prostu widzę, że mi nie służy bycie tutaj bo nakręcam się na kupowanie rzeczy, które u Was widzę, a których nie potrzebuję, to robię sobie przerwy ile potrzebuje i tyle . Ostatnio mialam ciężki okres, zrobiłam sobie przerwę na kilka miesięcy i teraz wróciłam. Dobrze sobie zostawić otwartą bramkę
Jedyne co, to staram sie, zeby to premium miec nawet jak nie uzywam - tak w ramach wsparcia
Po co od razu usuwać konto, zrób sobie przerwę. Może wena wróci, będziesz chciała ponownie dodawać chmury i ogólnie być tutaj. Jak usuniesz konto to będzie ciężko zacząć od nowa...
Dla mnie to próba uporządkowania wszystkiego. Przed wyjazdem mam bajzel nie z tej ziemi.
Nie mam ostatnio weny na nic, kompletnie nie chce mi się tutaj wchodzić ani dodawać zdjęć, nawet nie wykupiłam już premium.
Zastanawiam się nad usunięciem konta.. choć wielka szkoda jest mi was opuszczać, bo wszystkie jesteście wspaniałe ❤️. Tak się zastanawiam i nie wiem 🤷🤦.
Coś pogryzło mnie w zgięciu łokcia i w uwaga - kolano! I to w trzech miejscach, w nocy co chwila się budziłam i drapałam, żel na ukąszenia pomaga tylko na chwilę, mam już wielkie czerwone plamy ;/