Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 102 / 2920
u mnie niby też sąsiedzi wszechwiedzący, nawet mi wskazali gościa, poszłam i zapytałam. Oczywiście się nie przyznał, za ręke nie chwyciłam więc i tak nic nie mogę zrobić, a zderzak mam poharatany...
Już pomijając to, że codziennie cierpię przez złamany obojczyk, tak dziś wstałam totalnie wymęczona i obolała, choć spałam odpowiednią ilość godzin.
A żaden sąsiad nic nie widział? Ja na poprzednim osiedlu miałam taką rodzinkę, która non stop wychodziła przed klatkę na fajkę i jak coś się działo, to zawsze wiedzieli i byli głównym źródłem informacji
Współczuję
Ja w wakacje pod marketem przypadkiem zostawiłam swoimi niebieskimi drzwiami ślad na białym aucie (uciekły mi moje drzwi i oparły się o auto obok), ale zostawiłam kartkę. Na początku facet oddzwonił z bulwersem, oczywiście zapewniłam, że pokryję koszty. Jak oddzwonił drugi raz to stwierdził jednak, że ogarnie to sobie sam, bo taką pierdołę ktoś mu ogarnie po znajomości, i dziękował jednocześnie za przyznanie się do winy - stwierdził, że był nawet trochę zaskoczony, bo z tego co słyszy to rzadko to się zdarza.
Ktoś mi przydzwonił w auto na parkingu pod blokiem - duże wgniecenie na drzwiach i rysy z białym lakierem... Oczywiście żadnej kartki, nic. Ludzie to honoru nie mają... Kamer też nie ma. Jest mi po ludzku przykro.
Dziewczynom wrócił dziś dostęp do programu, na którym pracujemy, ale że mnie nie było w zeszłym tygodniu, to ja i tak nie mam przyznanych dostępów.
I szczerze mówiąc to strasznie kiepskie uczucie, kiedy one są zarobione po łokcie, a ja nie mogę zrobić nic... I moje spółki leżą odłogiem, mam już tak niesamowite tyły, a w piątek zamykamy miesiąc 😭
Jestem załamana tym co się dzieje u mnie w robocie. Znów nic nie działa, mi dodatkowo brakuje dostępów, a władza miota się od rozwiązania do rozwiązania, więc w praktyce nic się nie dzieje. Teoretycznie w piątek zamykamy miesiąc, ale nie wiem czy do tego czasu w ogóle dostaniemy jakikolwiek dostęp...
No i co z tego? Chodzi o to, że kryształki do chmurki i kryształki z oceny trafiają na konto, więc na jedno wychodzi.
Jestem tu od wielu lat i nie pamietam czasów, żeby było można zebrać 150-250 kryształków w ciągu doby tak jak piszesz. Po odświeżeniu owszem. A na pewno nagrody przy ocenie chmurki były niższe.
Wczoraj o 18 wylądowałam u dentysty... całe szczęście, że mógł mnie przyjąć
Aktywnych osób jest sporo, ale nie wszystkie osoby, które wrzucają chmurki , rozdają kryształki niestety.
Nie jest ich aż tak mało po prostu od jakiegoś czasu użytkowniczki nie otrzymują kryształków za kryształkowanie postów i ,,polubienia" publikacji spadły. 😊
Chodziło mi właśnie o kryształki od użytkowniczek. Jestem tu od niedawna i dlatego się nad tym zastanawiam ile jest tu tak naprawdę aktywnych osób? Bo chyba mało...
Nagroda za chmurkę idzie na konto, a nie do posta. Kiedyś za chmurkę można było zebrać spokojnie 150-250 kryształków w ciągu doby, teraz to niemożliwe bo nie ma tu tyle użytkowniczek w czasie rzeczywistym.
To są raczej odświeżane chmurki, ale tak można po 20 zebrać do chmurek. Poza tym, za dobrze opisane chmurki są nagrody od administracji /m- niebieska chmurka to aż 250 kryształków.
Od wczoraj męczę się z wypływającą krwią z ucha i bólem. Byle do jutra i do wizyty 🥺
A ja jestem ciekawa ile jest tu aktywnych osób? Bo sporo chmurek widzę przed kilku lat i tam po ponad 100 💎 a obecne po 20-30 max 🤔