Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2119 / 2894
Oj tak ona jest trudna, mnie też szło to bardzo ciężko ale udało się. Najlepiej sprawdzać parę minut przed północą czy pokrysztalkowalo się wszystko.
Czuje, że dziś nie obejdzie się bez bólu głowy. Jestem ciągle zestresowana, a wszystko przez studia.
Wszędzie trąbi się o tym, że kobiety nie chcą się badać, jak ważna jest profilaktyka, róbcie cytologię, róbcie USG, biegnijcie do lekarza. Ale kiedy chcesz się umówić na wizytę to podają Ci termin za kilka miesięcy i nie ma szansy na nic wcześniej... Człowiek może się wykończyć zanim doczeka do wizyty...
Totalnie... jak wykryłam u siebie guzka, to wszędzie kazali mi czekać pół roku... teraz znalazłam fajne miejsce gdzie terminy do ginekologa na NFZ są np. na przyszły tydzień 😁 I są też terminy popołudniowe 🤩
Nie wiem po co to NFZ skoro idzie na to tyle kasy z wypłaty, a jak potrzebujesz, to i tak musisz prywatnie... nasza służba zdrowia to dramat.
Jak byłam w ciąży kilka lat temu, to też musiałam iść prywatnie do ginekologa bo nie było niczego na już... 🙈
Ja liczyłam, że jednak uda się na NFZ... No po coś oni są w końcu. Ale niestety się nie udało... I wiesz, nie chodzi tu nawet o pieniądze. Tylko po coś te składki się jednak płaci...
Jestem po biobsi tarczycy i czuję się okropnie . Ból był i jest nie samowity 😔Doktor wkuwał się dwa razy w jednego guza ,ale wbijanie się bliżej krtani bolało okropnie do tej pory czuje jak wszystko rwie 😔
No to u mnie bezpłatne badanie USG jest tylko ze skierowaniem od lekarza specjalisty USG XD nie wiem czy to jest normalne?? 🙈
Ojej, współczuję... Ja osobiście nie miałam robionej biopsji, ale moja mama tak i o ile lekarz wbił się dobrze za pierwszym razem, to niestety pobrał zbyt małą ilość materiału do badania i musiała je powtarzać...