Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2097 / 2894
wróciłam z pięknego i słonecznego Wiednia do burej i zimnej Polski okropnie się czuję
W tamtym tygodniu męczyłam się z katarem j kaszlem i jakoś przeszło w środę. W czwartek myślałam że wykituję przez okropną migrenę. Wczoraj ucieszyłam się, że w końcu jest lepiej to dzisiaj wstałam przeziębiona 😐 a w poniedziałek do pracy… mam nadzieję, że jakoś przejdzie. Nie chciałabym iść na L4
Ja w tamtym roku dodałam posta na fejsie na spotted dla kobiet w moim mieście i wybrałam najbardziej polecaną
Przy dzisiejszej pogodzie brakuje jeszcze tylko burzy i upałów, tak to byłyby cztery pory roku w jedno popołudnie.
Nad ranem obudził mnie grad? Stukający w okno a jak poszłam robić kawę (jakaś godzinę temu) widziałam jak pada śnieg. Płatki miał tak wielkie jakby ktoś kruszył styropian 🙊
U mnie to samo. Do południa padało, raz deszcz, raz śnieg, szaro buro. A teraz od kilkudziesięciu minut słońce 🥰
U mnie przed chwilą było słońce ☀️, pięknie i ostro świeciło 😍 a teraz już deszcz 🌧️.
Jak ja się niecierpliwe, dziś będą wyniki z egzaminu. Obym zdała i tą zerówkę
Przeszłam się po bloku szukając debila, który puszcza muzykę na cały regulator i niestety nie znalazłam. Musi być w bloku obok, a tam już chodzić nie będę. Ręce mi opadają, jak można być takim %*&^% Własnych myśli nie słyszę. A policja nie przyjedzie jak im nie podam gdzie to jest.
Nie zazdroszczę, walka z wiatrakami. Też mam upierdliwą sąsiadkę i wiem co to znaczy. Siły!