Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2091 / 2894
już chyba niedługo w UK już mamy wiosnę, widziałam pełne pola przebiśniegów i krokusów, a i żonkile już zaczynają rozkwitać, może już niedługo wiosna również dotrze do PL
Akcja nieprzeciętna. Dobrze, że właściciel stacji na której to się zdarzyło to również mój pracodawca, wiec mam nadzieje ze jakoś zorganizuje monitoring. Tym bardziej, że koleżanka z pracy akurat tam wtedy była i widziała całe zdarzenie. Mówiła ze nic kompletnie nie było widać na tym aucie, ani wgniecenia ani zarysowania ani nic...
Oooo to skoro masz świadków to nie ma się co martwić. Trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze skończyło
Tak tak, właśnie mam bo akurat stała pod stacją i czekała na męża. Aż ją dzisiaj z ciekawości zapytałam, czy tam coś było bo ja naprawdę nic nie widziałam, żeby mu się coś z autem stało i mówi ze nic kompletnie... NIedługo ide na rozmowę do Szefowej także te kciuki się przydadzą!
W takim razie kciuki trzymam i ja! Mam nadzieję, że dzięki świadkom uda się to rozwiązać, a i może monitoring coś pokaże.
to straszne, mam nadzieję, że sprawa szybko się zakończy i będziesz miała spokój trzymam mocno kciuki
Wczoraj miałam dobre rady na temat wychowywania dziecka. Uwielbiam to tym bardziej że te rady to nie od osoby co z nią rozmawiałam tylko od innej a ta osoba mi tylko przekazywała.
Dodatkowo ta osoba wisi na telefonie rejestruje każdy mój krok i dzwoni z informacją jak ja mogę na takie długie spacery z małą chodzić
Wczoraj kiepsko spałam, więc jestem nieprzytomna, dodatkowo przez okres wszystko mnie boli 😔
Dusze się od wczoraj, niefajne uczucie. W dodatku byłam dziś na rozmowie o pracę w szkole, którą sama skończyłam. 3 km ode mnie, a nie 70 jak teraz jeżdżę. Pani Dyrektor nie chce mi dać jednego dnia wolnego na drugą pracę - na uczelni. Nawet jak da mi mniej niż etat, to rozwali mi to na 5 dni, nawet jeśli miałoby to być 2 lekcje w dzień. Byłoby to do pogodzenia, ale jest to niewiarygodne, jak bardzo nie doceniałam obecnego miejsca pracy, gdzie przy pracy na 1,5 etatu mam jeden dzień wolny na uczelnię i bardzo przyjazną dyrekcję... Mam mętlik w głowie, do końca marca poczekam na telefon - ile godzin mogą mi dać.
Oczywiście praca na 1,5 etatu z dalekimi dojazdami daje mi tyle pieniędzy ile dałby mi tutaj etat na miejscu, a moze nawet więcej by mi zostało, bo nie wydawałabym na paliwo. Z tego, co wiem, nikt nie dostał w tej szkole dnia wolnego na drugą pracę...
Poddaję się z dodawaniem trzeci raz tej samej chmurki. Wcześniej mi kazali dodawać do innej kategorii, a teraz ta kategoria już jest nieprawidłowa.