Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 2091 / 2894

pati2211
pati2211
2.78k2 lata temu
pati2211 • 2 lata temu
Weekend minął zdecydowanie za szybko

moniqueee • 2 lata temu
oj to racja :(

Szkoda że czas tak w pracy szybko nie mija 😞

Malinowa92
Malinowa92
7.58k2 lata temu

Chciałabym już wiosnę, w tu budzę się rano i bum, biało... 🙈

icecold
icecold
3.32k2 lata temu
Malinowa92 • 2 lata temu
Chciałabym już wiosnę, w tu budzę się rano i bum, biało... 🙈

już chyba niedługo w UK już mamy wiosnę, widziałam pełne pola przebiśniegów i krokusów, a i żonkile już zaczynają rozkwitać, może już niedługo wiosna również dotrze do PL

izvsza
izvsza
3.29k2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Boże co za tydzień miałam... a dzisiaj to już była kwintesencja wszystkiego. We wtorek wyjeżdżając z parkingu na stacji paliw uderzyłam tyłem w auto faceta który wjechał spod zakazu (czyli z wyjazdu który jest tylko wyjazdem, nie można tam wjezdzac). Cofając upewniałam się czy nic nie jedzie ale musiał wjechać w tym momencie jak juz zaczęłam cofać. Wysiadłam z auta, trochę się pokłóciliśmy z tym facetem, ja ze gdzie on tam wjechał a on że jak ja jadę. Koniec końców spojrzałam na moje auto, nic się nie stało, on wysiadł że swojego i nie widziałam też żeby coś mu się stało, kompletnie nic nie było. Więc odjechałam, on nawet nie protestował jak odjeżdżałam. A dzisiaj, przyjeżdża do mojego domu, nie wiem jak mnie znalazł bo adres pod którym mieszkam nie jest moim adresem zameldowania, ja faceta pierwszy raz widziałam na oczy na tej stacji. Auto którym jeżdżę nie jest zarejestrowane na mnie. I jeszcze mi grozi że mam mu zapłacić że cały bok ma wgnieciony, że poda mnie na policję że uciekłam z miejsca wypadku (co nie można nazwać tego wypadkiem tylko szkoda parkingową co najwyzej) i ja nie uciekłam tylko wyszłam z auta. Boję się że będzie mnie jeszcze nachodził bo to podobno taki typ spod ciemnej gwiazdy co się dowiedziałam... brat policjant mi doradził żebym nic z tym nie robiła i że jak chce to niech zgłasza mnie na policję... chyba szuka osla żeby kasę skądś złapać. Jeszcze mówi że na policji mu podali mój adres co jest przecież niemożliwe... W poniedziałek mam oglądać monitoring na stacji...

Malinowa92 • 2 lata temu
O matko, współczuję... Najgorzej, że facet ma Twój adres. Mam nadzieję, że nie będzie Cię nachodził. 😳

izvsza • 2 lata temu
Właśnie tego się boję, bo nie mam pojęcia skąd miał mój adres... To podobno jakiś ćpun. Niech przyjedzie auto mi w nocy rozwali albo mnie niech coś zrobi czy córce jak będziemy wracać do domu kiedyś. Nie wiadomo czego się spodziewać po takim człowieku...

frambuesa • 2 lata temu
Omg co za akcja… współczuje bardzo i trzymam kciuki!

Akcja nieprzeciętna. Dobrze, że właściciel stacji na której to się zdarzyło to również mój pracodawca, wiec mam nadzieje ze jakoś zorganizuje monitoring. Tym bardziej, że koleżanka z pracy akurat tam wtedy była i widziała całe zdarzenie. Mówiła ze nic kompletnie nie było widać na tym aucie, ani wgniecenia ani zarysowania ani nic...

sailor
sailor
10.72k2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Boże co za tydzień miałam... a dzisiaj to już była kwintesencja wszystkiego. We wtorek wyjeżdżając z parkingu na stacji paliw uderzyłam tyłem w auto faceta który wjechał spod zakazu (czyli z wyjazdu który jest tylko wyjazdem, nie można tam wjezdzac). Cofając upewniałam się czy nic nie jedzie ale musiał wjechać w tym momencie jak juz zaczęłam cofać. Wysiadłam z auta, trochę się pokłóciliśmy z tym facetem, ja ze gdzie on tam wjechał a on że jak ja jadę. Koniec końców spojrzałam na moje auto, nic się nie stało, on wysiadł że swojego i nie widziałam też żeby coś mu się stało, kompletnie nic nie było. Więc odjechałam, on nawet nie protestował jak odjeżdżałam. A dzisiaj, przyjeżdża do mojego domu, nie wiem jak mnie znalazł bo adres pod którym mieszkam nie jest moim adresem zameldowania, ja faceta pierwszy raz widziałam na oczy na tej stacji. Auto którym jeżdżę nie jest zarejestrowane na mnie. I jeszcze mi grozi że mam mu zapłacić że cały bok ma wgnieciony, że poda mnie na policję że uciekłam z miejsca wypadku (co nie można nazwać tego wypadkiem tylko szkoda parkingową co najwyzej) i ja nie uciekłam tylko wyszłam z auta. Boję się że będzie mnie jeszcze nachodził bo to podobno taki typ spod ciemnej gwiazdy co się dowiedziałam... brat policjant mi doradził żebym nic z tym nie robiła i że jak chce to niech zgłasza mnie na policję... chyba szuka osla żeby kasę skądś złapać. Jeszcze mówi że na policji mu podali mój adres co jest przecież niemożliwe... W poniedziałek mam oglądać monitoring na stacji...

Malinowa92 • 2 lata temu
O matko, współczuję... Najgorzej, że facet ma Twój adres. Mam nadzieję, że nie będzie Cię nachodził. 😳

izvsza • 2 lata temu
Właśnie tego się boję, bo nie mam pojęcia skąd miał mój adres... To podobno jakiś ćpun. Niech przyjedzie auto mi w nocy rozwali albo mnie niech coś zrobi czy córce jak będziemy wracać do domu kiedyś. Nie wiadomo czego się spodziewać po takim człowieku...

frambuesa • 2 lata temu
Omg co za akcja… współczuje bardzo i trzymam kciuki!

izvsza • 2 lata temu
Akcja nieprzeciętna. Dobrze, że właściciel stacji na której to się zdarzyło to również mój pracodawca, wiec mam nadzieje ze jakoś zorganizuje monitoring. Tym bardziej, że koleżanka z pracy akurat tam wtedy była i widziała całe zdarzenie. Mówiła ze nic kompletnie nie było widać na tym aucie, ani wgniecenia ani zarysowania ani nic...

Oooo to skoro masz świadków to nie ma się co martwić. Trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze skończyło

izvsza
izvsza
3.29k2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Boże co za tydzień miałam... a dzisiaj to już była kwintesencja wszystkiego. We wtorek wyjeżdżając z parkingu na stacji paliw uderzyłam tyłem w auto faceta który wjechał spod zakazu (czyli z wyjazdu który jest tylko wyjazdem, nie można tam wjezdzac). Cofając upewniałam się czy nic nie jedzie ale musiał wjechać w tym momencie jak juz zaczęłam cofać. Wysiadłam z auta, trochę się pokłóciliśmy z tym facetem, ja ze gdzie on tam wjechał a on że jak ja jadę. Koniec końców spojrzałam na moje auto, nic się nie stało, on wysiadł że swojego i nie widziałam też żeby coś mu się stało, kompletnie nic nie było. Więc odjechałam, on nawet nie protestował jak odjeżdżałam. A dzisiaj, przyjeżdża do mojego domu, nie wiem jak mnie znalazł bo adres pod którym mieszkam nie jest moim adresem zameldowania, ja faceta pierwszy raz widziałam na oczy na tej stacji. Auto którym jeżdżę nie jest zarejestrowane na mnie. I jeszcze mi grozi że mam mu zapłacić że cały bok ma wgnieciony, że poda mnie na policję że uciekłam z miejsca wypadku (co nie można nazwać tego wypadkiem tylko szkoda parkingową co najwyzej) i ja nie uciekłam tylko wyszłam z auta. Boję się że będzie mnie jeszcze nachodził bo to podobno taki typ spod ciemnej gwiazdy co się dowiedziałam... brat policjant mi doradził żebym nic z tym nie robiła i że jak chce to niech zgłasza mnie na policję... chyba szuka osla żeby kasę skądś złapać. Jeszcze mówi że na policji mu podali mój adres co jest przecież niemożliwe... W poniedziałek mam oglądać monitoring na stacji...

Malinowa92 • 2 lata temu
O matko, współczuję... Najgorzej, że facet ma Twój adres. Mam nadzieję, że nie będzie Cię nachodził. 😳

izvsza • 2 lata temu
Właśnie tego się boję, bo nie mam pojęcia skąd miał mój adres... To podobno jakiś ćpun. Niech przyjedzie auto mi w nocy rozwali albo mnie niech coś zrobi czy córce jak będziemy wracać do domu kiedyś. Nie wiadomo czego się spodziewać po takim człowieku...

frambuesa • 2 lata temu
Omg co za akcja… współczuje bardzo i trzymam kciuki!

izvsza • 2 lata temu
Akcja nieprzeciętna. Dobrze, że właściciel stacji na której to się zdarzyło to również mój pracodawca, wiec mam nadzieje ze jakoś zorganizuje monitoring. Tym bardziej, że koleżanka z pracy akurat tam wtedy była i widziała całe zdarzenie. Mówiła ze nic kompletnie nie było widać na tym aucie, ani wgniecenia ani zarysowania ani nic...

sailor • 2 lata temu
Oooo to skoro masz świadków to nie ma się co martwić. :) Trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze skończyło :)

Tak tak, właśnie mam bo akurat stała pod stacją i czekała na męża. Aż ją dzisiaj z ciekawości zapytałam, czy tam coś było bo ja naprawdę nic nie widziałam, żeby mu się coś z autem stało i mówi ze nic kompletnie... NIedługo ide na rozmowę do Szefowej także te kciuki się przydadzą!

Malinowa92
Malinowa92
7.58k2 lata temu
Malinowa92 • 2 lata temu
Chciałabym już wiosnę, w tu budzę się rano i bum, biało... 🙈

icecold • 2 lata temu
już chyba niedługo :) w UK już mamy wiosnę, widziałam pełne pola przebiśniegów i krokusów, a i żonkile już zaczynają rozkwitać, może już niedługo wiosna również dotrze do PL :)

Mam nadzieję, bo już mam dosyć tej szaro burej aury. 🙈

Malinowa92
Malinowa92
7.58k2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Boże co za tydzień miałam... a dzisiaj to już była kwintesencja wszystkiego. We wtorek wyjeżdżając z parkingu na stacji paliw uderzyłam tyłem w auto faceta który wjechał spod zakazu (czyli z wyjazdu który jest tylko wyjazdem, nie można tam wjezdzac). Cofając upewniałam się czy nic nie jedzie ale musiał wjechać w tym momencie jak juz zaczęłam cofać. Wysiadłam z auta, trochę się pokłóciliśmy z tym facetem, ja ze gdzie on tam wjechał a on że jak ja jadę. Koniec końców spojrzałam na moje auto, nic się nie stało, on wysiadł że swojego i nie widziałam też żeby coś mu się stało, kompletnie nic nie było. Więc odjechałam, on nawet nie protestował jak odjeżdżałam. A dzisiaj, przyjeżdża do mojego domu, nie wiem jak mnie znalazł bo adres pod którym mieszkam nie jest moim adresem zameldowania, ja faceta pierwszy raz widziałam na oczy na tej stacji. Auto którym jeżdżę nie jest zarejestrowane na mnie. I jeszcze mi grozi że mam mu zapłacić że cały bok ma wgnieciony, że poda mnie na policję że uciekłam z miejsca wypadku (co nie można nazwać tego wypadkiem tylko szkoda parkingową co najwyzej) i ja nie uciekłam tylko wyszłam z auta. Boję się że będzie mnie jeszcze nachodził bo to podobno taki typ spod ciemnej gwiazdy co się dowiedziałam... brat policjant mi doradził żebym nic z tym nie robiła i że jak chce to niech zgłasza mnie na policję... chyba szuka osla żeby kasę skądś złapać. Jeszcze mówi że na policji mu podali mój adres co jest przecież niemożliwe... W poniedziałek mam oglądać monitoring na stacji...

Malinowa92 • 2 lata temu
O matko, współczuję... Najgorzej, że facet ma Twój adres. Mam nadzieję, że nie będzie Cię nachodził. 😳

izvsza • 2 lata temu
Właśnie tego się boję, bo nie mam pojęcia skąd miał mój adres... To podobno jakiś ćpun. Niech przyjedzie auto mi w nocy rozwali albo mnie niech coś zrobi czy córce jak będziemy wracać do domu kiedyś. Nie wiadomo czego się spodziewać po takim człowieku...

frambuesa • 2 lata temu
Omg co za akcja… współczuje bardzo i trzymam kciuki!

izvsza • 2 lata temu
Akcja nieprzeciętna. Dobrze, że właściciel stacji na której to się zdarzyło to również mój pracodawca, wiec mam nadzieje ze jakoś zorganizuje monitoring. Tym bardziej, że koleżanka z pracy akurat tam wtedy była i widziała całe zdarzenie. Mówiła ze nic kompletnie nie było widać na tym aucie, ani wgniecenia ani zarysowania ani nic...

sailor • 2 lata temu
Oooo to skoro masz świadków to nie ma się co martwić. :) Trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze skończyło :)

izvsza • 2 lata temu
Tak tak, właśnie mam bo akurat stała pod stacją i czekała na męża. Aż ją dzisiaj z ciekawości zapytałam, czy tam coś było bo ja naprawdę nic nie widziałam, żeby mu się coś z autem stało i mówi ze nic kompletnie... NIedługo ide na rozmowę do Szefowej także te kciuki się przydadzą! :)

W takim razie kciuki trzymam i ja! Mam nadzieję, że dzięki świadkom uda się to rozwiązać, a i może monitoring coś pokaże.

izvsza
izvsza
3.29k2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Boże co za tydzień miałam... a dzisiaj to już była kwintesencja wszystkiego. We wtorek wyjeżdżając z parkingu na stacji paliw uderzyłam tyłem w auto faceta który wjechał spod zakazu (czyli z wyjazdu który jest tylko wyjazdem, nie można tam wjezdzac). Cofając upewniałam się czy nic nie jedzie ale musiał wjechać w tym momencie jak juz zaczęłam cofać. Wysiadłam z auta, trochę się pokłóciliśmy z tym facetem, ja ze gdzie on tam wjechał a on że jak ja jadę. Koniec końców spojrzałam na moje auto, nic się nie stało, on wysiadł że swojego i nie widziałam też żeby coś mu się stało, kompletnie nic nie było. Więc odjechałam, on nawet nie protestował jak odjeżdżałam. A dzisiaj, przyjeżdża do mojego domu, nie wiem jak mnie znalazł bo adres pod którym mieszkam nie jest moim adresem zameldowania, ja faceta pierwszy raz widziałam na oczy na tej stacji. Auto którym jeżdżę nie jest zarejestrowane na mnie. I jeszcze mi grozi że mam mu zapłacić że cały bok ma wgnieciony, że poda mnie na policję że uciekłam z miejsca wypadku (co nie można nazwać tego wypadkiem tylko szkoda parkingową co najwyzej) i ja nie uciekłam tylko wyszłam z auta. Boję się że będzie mnie jeszcze nachodził bo to podobno taki typ spod ciemnej gwiazdy co się dowiedziałam... brat policjant mi doradził żebym nic z tym nie robiła i że jak chce to niech zgłasza mnie na policję... chyba szuka osla żeby kasę skądś złapać. Jeszcze mówi że na policji mu podali mój adres co jest przecież niemożliwe... W poniedziałek mam oglądać monitoring na stacji...

Malinowa92 • 2 lata temu
O matko, współczuję... Najgorzej, że facet ma Twój adres. Mam nadzieję, że nie będzie Cię nachodził. 😳

izvsza • 2 lata temu
Właśnie tego się boję, bo nie mam pojęcia skąd miał mój adres... To podobno jakiś ćpun. Niech przyjedzie auto mi w nocy rozwali albo mnie niech coś zrobi czy córce jak będziemy wracać do domu kiedyś. Nie wiadomo czego się spodziewać po takim człowieku...

frambuesa • 2 lata temu
Omg co za akcja… współczuje bardzo i trzymam kciuki!

izvsza • 2 lata temu
Akcja nieprzeciętna. Dobrze, że właściciel stacji na której to się zdarzyło to również mój pracodawca, wiec mam nadzieje ze jakoś zorganizuje monitoring. Tym bardziej, że koleżanka z pracy akurat tam wtedy była i widziała całe zdarzenie. Mówiła ze nic kompletnie nie było widać na tym aucie, ani wgniecenia ani zarysowania ani nic...

sailor • 2 lata temu
Oooo to skoro masz świadków to nie ma się co martwić. :) Trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze skończyło :)

izvsza • 2 lata temu
Tak tak, właśnie mam bo akurat stała pod stacją i czekała na męża. Aż ją dzisiaj z ciekawości zapytałam, czy tam coś było bo ja naprawdę nic nie widziałam, żeby mu się coś z autem stało i mówi ze nic kompletnie... NIedługo ide na rozmowę do Szefowej także te kciuki się przydadzą! :)

Malinowa92 • 2 lata temu
W takim razie kciuki trzymam i ja! Mam nadzieję, że dzięki świadkom uda się to rozwiązać, a i może monitoring coś pokaże.

Dziękuje

patkakz
Nieznany profil
2.21k2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Boże co za tydzień miałam... a dzisiaj to już była kwintesencja wszystkiego. We wtorek wyjeżdżając z parkingu na stacji paliw uderzyłam tyłem w auto faceta który wjechał spod zakazu (czyli z wyjazdu który jest tylko wyjazdem, nie można tam wjezdzac). Cofając upewniałam się czy nic nie jedzie ale musiał wjechać w tym momencie jak juz zaczęłam cofać. Wysiadłam z auta, trochę się pokłóciliśmy z tym facetem, ja ze gdzie on tam wjechał a on że jak ja jadę. Koniec końców spojrzałam na moje auto, nic się nie stało, on wysiadł że swojego i nie widziałam też żeby coś mu się stało, kompletnie nic nie było. Więc odjechałam, on nawet nie protestował jak odjeżdżałam. A dzisiaj, przyjeżdża do mojego domu, nie wiem jak mnie znalazł bo adres pod którym mieszkam nie jest moim adresem zameldowania, ja faceta pierwszy raz widziałam na oczy na tej stacji. Auto którym jeżdżę nie jest zarejestrowane na mnie. I jeszcze mi grozi że mam mu zapłacić że cały bok ma wgnieciony, że poda mnie na policję że uciekłam z miejsca wypadku (co nie można nazwać tego wypadkiem tylko szkoda parkingową co najwyzej) i ja nie uciekłam tylko wyszłam z auta. Boję się że będzie mnie jeszcze nachodził bo to podobno taki typ spod ciemnej gwiazdy co się dowiedziałam... brat policjant mi doradził żebym nic z tym nie robiła i że jak chce to niech zgłasza mnie na policję... chyba szuka osla żeby kasę skądś złapać. Jeszcze mówi że na policji mu podali mój adres co jest przecież niemożliwe... W poniedziałek mam oglądać monitoring na stacji...

Malinowa92 • 2 lata temu
O matko, współczuję... Najgorzej, że facet ma Twój adres. Mam nadzieję, że nie będzie Cię nachodził. 😳

izvsza • 2 lata temu
Właśnie tego się boję, bo nie mam pojęcia skąd miał mój adres... To podobno jakiś ćpun. Niech przyjedzie auto mi w nocy rozwali albo mnie niech coś zrobi czy córce jak będziemy wracać do domu kiedyś. Nie wiadomo czego się spodziewać po takim człowieku...

frambuesa • 2 lata temu
Omg co za akcja… współczuje bardzo i trzymam kciuki!

izvsza • 2 lata temu
Akcja nieprzeciętna. Dobrze, że właściciel stacji na której to się zdarzyło to również mój pracodawca, wiec mam nadzieje ze jakoś zorganizuje monitoring. Tym bardziej, że koleżanka z pracy akurat tam wtedy była i widziała całe zdarzenie. Mówiła ze nic kompletnie nie było widać na tym aucie, ani wgniecenia ani zarysowania ani nic...

sailor • 2 lata temu
Oooo to skoro masz świadków to nie ma się co martwić. :) Trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze skończyło :)

izvsza • 2 lata temu
Tak tak, właśnie mam bo akurat stała pod stacją i czekała na męża. Aż ją dzisiaj z ciekawości zapytałam, czy tam coś było bo ja naprawdę nic nie widziałam, żeby mu się coś z autem stało i mówi ze nic kompletnie... NIedługo ide na rozmowę do Szefowej także te kciuki się przydadzą! :)

to straszne, mam nadzieję, że sprawa szybko się zakończy i będziesz miała spokój trzymam mocno kciuki

CichooBadz
CichooBadz
5.99k2 lata temu

Boli mnie głowa

Bambo
Bambo
11.92k2 lata temu

Wczoraj miałam dobre rady na temat wychowywania dziecka. Uwielbiam to tym bardziej że te rady to nie od osoby co z nią rozmawiałam tylko od innej a ta osoba mi tylko przekazywała.

Dodatkowo ta osoba wisi na telefonie rejestruje każdy mój krok i dzwoni z informacją jak ja mogę na takie długie spacery z małą chodzić

NowWhat
NowWhat
7.87k2 lata temu

Wczoraj kiepsko spałam, więc jestem nieprzytomna, dodatkowo przez okres wszystko mnie boli 😔

maktao
maktao
7.4k2 lata temu

Dusze się od wczoraj, niefajne uczucie. W dodatku byłam dziś na rozmowie o pracę w szkole, którą sama skończyłam. 3 km ode mnie, a nie 70 jak teraz jeżdżę. Pani Dyrektor nie chce mi dać jednego dnia wolnego na drugą pracę - na uczelni. Nawet jak da mi mniej niż etat, to rozwali mi to na 5 dni, nawet jeśli miałoby to być 2 lekcje w dzień. Byłoby to do pogodzenia, ale jest to niewiarygodne, jak bardzo nie doceniałam obecnego miejsca pracy, gdzie przy pracy na 1,5 etatu mam jeden dzień wolny na uczelnię i bardzo przyjazną dyrekcję... Mam mętlik w głowie, do końca marca poczekam na telefon - ile godzin mogą mi dać.
Oczywiście praca na 1,5 etatu z dalekimi dojazdami daje mi tyle pieniędzy ile dałby mi tutaj etat na miejscu, a moze nawet więcej by mi zostało, bo nie wydawałabym na paliwo. Z tego, co wiem, nikt nie dostał w tej szkole dnia wolnego na drugą pracę...

Myszowata
Myszowata
5.84k2 lata temu
Bambo • 2 lata temu
Wczoraj miałam dobre rady na temat wychowywania dziecka. Uwielbiam to tym bardziej że te rady to nie od osoby co z nią rozmawiałam tylko od innej a ta osoba mi tylko przekazywała. Dodatkowo ta osoba wisi na telefonie rejestruje każdy mój krok i dzwoni z informacją jak ja mogę na takie długie spacery z małą chodzić

Nie ma to jak rady osób 3 ...

Heylovely
Nieznany profil
8.2k2 lata temu

Poddaję się z dodawaniem trzeci raz tej samej chmurki. Wcześniej mi kazali dodawać do innej kategorii, a teraz ta kategoria już jest nieprawidłowa.

Malinowa92
Malinowa92
7.58k2 lata temu

Co za pogoda 🙄 Najpierw sypał śnieg, a teraz leje deszcz...

Bambo
Bambo
11.92k2 lata temu
Bambo • 2 lata temu
Wczoraj miałam dobre rady na temat wychowywania dziecka. Uwielbiam to tym bardziej że te rady to nie od osoby co z nią rozmawiałam tylko od innej a ta osoba mi tylko przekazywała. Dodatkowo ta osoba wisi na telefonie rejestruje każdy mój krok i dzwoni z informacją jak ja mogę na takie długie spacery z małą chodzić

Myszowata • 2 lata temu
Nie ma to jak rady osób 3 ...

Coś pięknego 🤪

Bambo
Bambo
11.92k2 lata temu

Strasznie u mnie wieje

Myszowata
Myszowata
5.84k2 lata temu
Bambo • 2 lata temu
Strasznie u mnie wieje

U mnie tak samo

1 2090 2091 2092 2894
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.