Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 2090 / 2894

kpoperka
kpoperka
3.99k2 lata temu

To jest najbardziej denerwujące. Człowiek się uczy tyle lat,robi magistrat, licencyjny i nadal jest za mało by pracować w swoim ulubionym zawodzie a wystarczy znajomość by zająć miejsce osobie która mogłaby być szczęśliwym

ksanaru
ksanaru
17.88k2 lata temu

Nie dość, że reklamy mnie bombardują z każdej strony to jeszcze komentarze się zepsuły 😐

Szeptucha
Szeptucha
8.92k2 lata temu
brunkowa • 2 lata temu
Irytuje mnie fakt, że nie mogę zaleźć żadnej pracy dodatkowej… od października. A oferty pracy na OLX lub pracuj.pl wymagają kilkuletniego doświadczenia lub dostępne są tylko „prace zdalne”, które polegają na afiliacji i wypełnianiu wniosków. :/

Szeptucha • 2 lata temu
Też szukałam czegoś jako grafik zdalnie to kompletnie nic nie ma 🙃 wszystkich wymagają na miejscu...

frambuesa • 2 lata temu
U nas nie chcą zdalnych grafików bo jest obawa o ich programy , podobno jak ktoś robi na programach bez licencji to potem mogą być problemy i nie zgadzają się na coś takiego

Szeptucha • 2 lata temu
Rozumiem, chociaż szkoda w sumie takie wsadzanie do jednego worka bo ja akurat opłacam Adobe 💸 Może jakbym sama szukała zleceń 😢 ale niestety trafiłam na dużo takich osób chcących po taniości, a wymagania ogromne 🙄

maktao • 2 lata temu
No wlasnie, a propos mojej wiadomosci w odpowiedzi frambuesy, może masz gdzieś technikum graficzne albo inną szkołę, gdzie mogłabyś się zaczepić? Może chociaż pół etatu. Jako zawodowiec nie trzeba mieć przygotowania nauczycielskiego - dostaje się z marszu pensję nauczyciela dyplomowanego, ale umowa jest na rok. Moja szwagierka jest egzaminatorką na tym kierunku i jeździ po Polsce, głównie mazowsze, no ale gdzie nie jedzie, to jej proponują pracę :D mam koleżankę, która ma małe bobo w domu i dlatego rzuciła etat jako grafik na rzecz szkoły.

Szeptucha • 2 lata temu
Wątpię, że bym się nadawała do szkoły 🙈 mi zależało by na takiej na serio zdalnej pracy. Ogólnie u mnie to nie jest pilne bo na razie jestem na ciążowym zwolnieniu, później będzie macierzyński... A później pewnie się skończy na sprzątaniu domów w Danii 🤪

maktao • 2 lata temu
Jak jest taka płaca w szkolnictwie, to raczej nie należy się zastanawiać "czy się nadaję", zdecydowana większość nauczycieli się nie nadaje. :D Ja się nadaję, od zawsze lubię uczyć, ale mam trzy klasy pierwsze w technikum, wydawałoby się, że to już są nastolatkowie, którzy powinni sobie zdawać sprawę z istoty nauki praktycznych rzeczy i teorii, na bazie której ta praktyka wyjdzie lepiej, ale nie. To dalej dzieci... które mają różne warunki w domu, różne sytuacje, choroby, problemy tożsamościowe, depresje, i ja mogę się starać i pajacować, a i tak mieć marny efekt. Taki mamy klimat. Dzieci się nie starają wcale, nawet żeby zdać, a wystarczyłoby na dwójach leciec. To tak sobie ogólnie ponarzekałam :D Mam dwóch uczniów, którzy na 1 semestr zebrali 10 jedynek. To naprawdę trzeba się postarać! Nie przestrzegam statutu i pozwalam wszystko poprawiać, kiedy chcą i jak chcą, pisemnie czy ustnie, dopytuję i naprowadzam przy odpowiedziach, a i tak to ja się muszę upominać, czy by może nie poprawili... i słyszę "nie wiem" zamiast próby odpowiedzi... Z drugiej jednak strony, pamiętam te 7-8 lat temu gdy ja byłam w technikum, myślałam, że moja klasa była beznadziejna, a jednak patrząc teraz na dzieci, to wspominam klasę z uśmiechem :D W opozycji do tych nieogarniętych dzieci mam też dzieci, które lecą na 3 i 4, ambitnych, a bardzo mi przykro, że na 30-34 osoby w klasie ambitnych jest max 3-4 osoby. No i niestety, mam tez nauczanie indywidualne u dziewczynki w domu, ma depresję, no i ja te 7-8 lat temu nie spotykałam się NIGDY z takimi problemami u znajomych... Dokąd świat zmierza? :(

Szeptucha • 2 lata temu
Moja mama była nauczycielką w przedszkolu i trochę widziałam jak ten zawód funkcjonuje od środka 🤪 co prawda technikum a przedszkole to bardzo duża przepaść ale jednak... Ona co miesiąc siedziała i pisała te plany miesięczne. Musiała mieć swoją drukarkę bo musiała dawać dzieciom jakieś kolorowanki i materiały, czy chociażby później te plany drukować... Także dokładała do tego biznesu i siedziała darmowe "nadgodziny" po pracy. Oprócz tego jakieś rady pedagogiczne 🙄. Masakra... A to ten się puknął, a ten stuknął i przeżywała później, że tym dzieciakom coś się stało 🙄. Rodzice coraz bardziej roszczeniowi... Urlop też musiała brać jak były wakacje, a nie jak sobie chciała 🤷🏻‍♀️ I też cała ta atmosfera w Polsce, że ten zawód nie jest kompletnie szanowany... Politycy mówiący "niech jadą" 🤪 itp. Strasznie mnie to odstrasza, dlatego wątpię, że bym się nadawała 🙈 ewentualnie na uczelni, ale tam płaczą, że zarobki nie są jakieś super... To już chyba wolę pracę w drogerii, że liczę kasetkę, oddaje do sejfu, wylogowuje się i już mnie ta robota nie obchodzi 🙈 Tylko tyle, że ciągle zmieniające się godziny i nocki 😢 to mnie przy małym dziecku strasznie martwiło...

maktao • 2 lata temu
Ach, tak, rady pedagogiczne to moja zmora, bo daleko dojeżdzam do pracy, zajmuje mi droga godzinę z minutami i jak jadę na 8, to z domu zimą wychodziłam o 6, a z rady wychodziłam przed jej końcem około 20 i do domu powrót na 21... Dramat. Do tego spotkania zespołów wychowawczych, spotkania zespołów dla dzieci z niepełnosprawnościami, bo i takich dwóch mam rodzynków :) Ja nie piszę planów, plus technikum i zawodowych przedmiotów jest taki, że celem jest zdanie egzaminu... Każdy robi co chce, nad czym ubolewam... Ja przynajmniej te same egzaminy zdałam w przeciwienstwie do niektórych moich kolegów... Jedna pajacuje i robi z dziećmi jakieś łatwe grafiki, wrzucają do gotowych mock-up'ów ściągniętych z internetu i robi z tego wystawki na fejsa. xD mam jedną 2 klasę i oni są w stanie takim, jak pierwszaki po miesiącu korzystania z programów. Ale jak mi dzieci czasem mówią, że bardzo mnie lubią, i że jestem najlepsza, to trochę mi lepiej, choć tym rachunków nie zapłacę xD No nie, nie jest to szanowany zawód. Teraz siedzę sobie w ferie w domu, no fajnie, ale urlop czy ferie zawsze w najdrozszych terminach... Tak się składa, że na uczelni też pracuję... pół etatu, no ale jednak. I jako asystent mam 1750 zł brutto za pół etatu, więc generalnie jest bieda, na wyższe wynagrodzenie trzeba sobie zrobić doktorat. Podobno lepiej na prywatnych uczelniach i uczyć w weekendy - ciocia pracuje na WUM i na niestacjonarnych płacą jej lepiej niż na dziennych by płacili... ;) Ja mam teraz 75h łącznie w semestrze letnim, teraz sobie w lutym posiedziałam w domu trochę, bo sesja, a ja nie miałam egzaminów na szczęście :) przede mną trochę lżejszy czas, ale hajs ciągle ten sam, no i potem trzy miesiące "wakacji" od uczelni, urlopu mam mniej niż te trzy miesiące, bo sobie mogą zażyczyć przyjechania do pracy w każdej chwili w zasadzie, ale nikt nie jest chamem i nikt mnie tym nie straszy. Masz rację, byłoby fajnie - 8h w pracce i nara. Mój partner tak ma, a raczej mieć powinien, bo jest na stanowisku kierowniczym i często przynosi emocje i pracę do domu... w głowie. Wchodzi na maila częściej niż ja na dziennik szkolny :D Edit: a co do dokładania... ja kupiłam najtanszy papier, czasem klasówki drukuję w domu i w szkole kseruję więcej sztuk. Bardzo się staramy wszyscy, zeby korzystać tylko z tego, co szkoła nam daje. To oczywiście jest bieda, bo choćby ryza papieru jest 4 razy droższy niz kilka lat temu. I jeszcze a propos zarobków: mój etat w szkole to 3424 brutto, więc woźna zarabia więcej ode mnie z minimalną krajową. Dalej nie mam wyrównania do minimalnej krajowej i ciągle to przeciągają.

Szeptucha • 2 lata temu
Z dokładaniem to najpierw było tak, że sama ten papier kupowała ale szło tego bardzo dużo 🤔 głównie na te plany miesięczne... Później te dzieciaki się zaczęły składać na papier, więc to odeszło 🤪 ale też jakby za mało im drukowała to by prawdopodobnie od rodziców były pretensje, że wzięła papier a nie drukuje... Same tusze do drukarki bardzo drogie były 🙈, bardzo eko, że drukarka jak nie miała wszystkich kolorów, a chciała wydrukować coś na czarno to też się nie dało 🤪 No i ciągle te drukarki w domu zajeżdżała, że średnio na półtorej roku była drukarka 🙈 albo się złośliwie psuła, albo nagle się okazywało, że tusze przestawali produkować i się bardzo drogie robiły... Ostatnia którą miała już była w miarę i później ja ją odziedziczyłam i jestem z niej póki co zadowolona (odpukuje w niemalowane). W pracy jej się zdarzało coś kserować, ale głównie drukowała w domu 🤔

maktao • 2 lata temu
U nas się dzieciaki na papier składają. Problem jest zarówno z papierem xero, jak i z papierem toaletowym. Ciągle mało xD Tak z drukarkami jest, jak kupuje się tanią drukarkę to tusze są drogie i na odwrót. W szkole tez nie ma lekko, nauczyciele nie umieją obsłużyć kserokopiarki, zdarza im się grzebać widelcem po rolce... koszmar.

frambuesa • 2 lata temu
Serio trzeba się w szkole składać na papier?! U nas zawsze było kupowane wszystko przez szkołe, w końcu dostają kasę od gminy

W liceum też pamiętam, że się składaliśmy na papier dla nauczycielki - co prawda nie wiem po co jej był bo wszystkie sprawdziany pisaliśmy na kartkach z zeszytu 🤔

Też wydaje mi się, że to powinno być zorganizowane przez instytucje - szkołę czy przedszkole. Nawet jakby nauczyciele się musieli tłumaczyć ile potrzebują i na co to idzie. Ale zazwyczaj papieru brak 🤪 cały chyba idzie do sekretariatu...

Szeptucha
Szeptucha
8.92k2 lata temu
kpoperka • 2 lata temu
To jest najbardziej denerwujące. Człowiek się uczy tyle lat,robi magistrat, licencyjny i nadal jest za mało by pracować w swoim ulubionym zawodzie a wystarczy znajomość by zająć miejsce osobie która mogłaby być szczęśliwym

To też prawda... 😢

Jeszcze w temacie tej grafiki @Marudziara to poznałam kilka osób pracujących po różnych drukarniach, i pytałam ich o wykształcenie (bo sama chodziłam w tym czasie na studia) to żadna nie chodziła na studia graficzne 🙃 jakieś zarządzanie czy stosunki międzynarodowe to może... Ale jakie mieli kompetencje do tej pracy? 🤔 To brzmiało podejrzanie 🤪

sailor
sailor
10.72k2 lata temu

Wypadł mi kamień z pierścionka ☹️

frambuesa
frambuesa
11.65k2 lata temu
sailor • 2 lata temu
Wypadł mi kamień z pierścionka ☹️

Ojejku a masz go? Czy zgubiony?

Malinowa92
Malinowa92
7.58k2 lata temu

Jak ja się dzisiaj fatalnie czuję... Nie pamiętam, kiedy tak fatalnie czułam się podczas okresu 😩😩😩

sailor
sailor
10.72k2 lata temu
sailor • 2 lata temu
Wypadł mi kamień z pierścionka ☹️

frambuesa • 2 lata temu
Ojejku a masz go? Czy zgubiony?

Nie mam. Na pewno zgubiłam go w domu ale nie wiem dokładnie gdzie. ☹️

pati2211
pati2211
2.78k2 lata temu

Za oknem szaro buro i ponuro 🌧🌧

maktao
maktao
7.4k2 lata temu
kpoperka • 2 lata temu
To jest najbardziej denerwujące. Człowiek się uczy tyle lat,robi magistrat, licencyjny i nadal jest za mało by pracować w swoim ulubionym zawodzie a wystarczy znajomość by zająć miejsce osobie która mogłaby być szczęśliwym

Szeptucha • 2 lata temu
To też prawda... 😢 Jeszcze w temacie tej grafiki @Marudziara to poznałam kilka osób pracujących po różnych drukarniach, i pytałam ich o wykształcenie (bo sama chodziłam w tym czasie na studia) to żadna nie chodziła na studia graficzne 🙃 jakieś zarządzanie czy stosunki międzynarodowe to może... Ale jakie mieli kompetencje do tej pracy? 🤔 To brzmiało podejrzanie 🤪

To prawda! Ludzie uczący się sami często wiedza więcej niż ci, którzy uczyli się na studiach.

mysweet
Nieznany profil
7.47k2 lata temu
sailor • 2 lata temu
Wypadł mi kamień z pierścionka ☹️

frambuesa • 2 lata temu
Ojejku a masz go? Czy zgubiony?

sailor • 2 lata temu
Nie mam. Na pewno zgubiłam go w domu ale nie wiem dokładnie gdzie. ☹️

A pamiętasz gdzie był kupowany pierścionek? Miałam tak raz w swoim zaręczynowym i Krzysiek napisał do nich, naprawili pierścionek - bez kamyczka I to jeszcze za darmo! Może u Ciebie też jest nadzieja.

sailor
sailor
10.72k2 lata temu
sailor • 2 lata temu
Wypadł mi kamień z pierścionka ☹️

frambuesa • 2 lata temu
Ojejku a masz go? Czy zgubiony?

sailor • 2 lata temu
Nie mam. Na pewno zgubiłam go w domu ale nie wiem dokładnie gdzie. ☹️

Nieznany profil • 2 lata temu
A pamiętasz gdzie był kupowany pierścionek? Miałam tak raz w swoim zaręczynowym i Krzysiek napisał do nich, naprawili pierścionek - bez kamyczka :serce: I to jeszcze za darmo! *.* Może u Ciebie też jest nadzieja.

Pewnie, że pamiętam który to salon. Będziemy musieli tam podjechać. Dzięki 💛

mysweet
Nieznany profil
7.47k2 lata temu
sailor • 2 lata temu
Wypadł mi kamień z pierścionka ☹️

frambuesa • 2 lata temu
Ojejku a masz go? Czy zgubiony?

sailor • 2 lata temu
Nie mam. Na pewno zgubiłam go w domu ale nie wiem dokładnie gdzie. ☹️

Nieznany profil • 2 lata temu
A pamiętasz gdzie był kupowany pierścionek? Miałam tak raz w swoim zaręczynowym i Krzysiek napisał do nich, naprawili pierścionek - bez kamyczka :serce: I to jeszcze za darmo! *.* Może u Ciebie też jest nadzieja.

sailor • 2 lata temu
Pewnie, że pamiętam który to salon. Będziemy musieli tam podjechać. Dzięki 💛

Trzymam kciuki ❤️

Heylovely
Nieznany profil
8.2k2 lata temu

Znów sobie zostawiłam konkurs na ostatnią chwilę i czeka mnie pół dnia edycji wideo.

CichooBadz
CichooBadz
5.99k2 lata temu

Mam zamiar usiąść dziś do pracy magisterskiej ale niesamowicie mi się nie chce...

pati2211
pati2211
2.78k2 lata temu

Weekend minął zdecydowanie za szybko

ursa
Nieznany profil
6902 lata temu

Nie mam na nic ochoty : /

Monarea
Monarea
4.2k2 lata temu

Właśnie odkryłam, że dwie strony StationeryPal i NotebookTheraphy mają google pay.. a to oznacza, że mogę coś od nich kupić.. I to jest ogromnie niebezpieczne

Kamilabea
Kamilabea
8.43k2 lata temu

Ale jestem zmęczona po tym Krakowie. Miałam 2 km spacer dziś i 6 wczoraj. Znów pomyliłam kierunki i znalazłam się w Michałowicach, ale w końcu ogarnęłam 🤪

moniqueee
moniqueee
1.58k2 lata temu
pati2211 • 2 lata temu
Weekend minął zdecydowanie za szybko

oj to racja

1 2089 2090 2091 2894
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.