Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2075 / 2894
Mam jakiś dzień z d., nic mi nie pasuje, na wszystko się wściekam, nie umiem się na nic zdecydować.
Poszłam do rossmanna popatrzeć na kremy do buzi, nic mnie nie zaciekawiło... zastanawiam się czy spróbować te kremy z basiclab, ale trochę odstrasza mnie cena.
Z drugiej strony mam wrażenie, że moja buzia się już tak zbuntowała, że nie reaguje na żadne "zwyklaki" i tylko pogarszam sobie stan cery...
Nie udało mi się dodać żadnej chmurki. Sama na siebie jestem wściekła... Nie powinnam, miałam ciężki tydzień w pracy ale naprawdę rozszarpała bym samą siebie za tą niemoc
U mnie się nie zjawiła fryzjerka 🤪 dobrze, że szwagierka ma talent w rękach i zdążyła mi te włosy ogarnąć...
Cieszę się, że nie dałam się też namówić na wizażystkę i pomalowałam się sama.
Fotografa na szczęście wzięłam kolegę ❤️ i byłam z niego zadowolona
Brakowało mi tylko Dj albo orkiestry - bo mąż się uparł, że nie chce i szwagier wszystko ogarnie 🥴 a tak średnio to wyszło...
U nas na weselu było 25 osób - bo to był czas pandemii i się wszystko zamykało. Baliśmy się zaprosić więcej osób żeby się później nie okazało, że później trzeba przekładać 🙄 a kilka osób mi się wykruszyło bo zaproszonych było 30.
U mnie też ostatnio gorzej z cerą i podejrzewam o to ukrop w pracy. Dorabiam sobie popołudniami sprzątając biura i tam ludzie chyba nie słyszeli o oszczędzaniu , bo kaloryfery wszystkie porozkrecane na full! I na twarzy od tej parówy porobiły mi się zmiany na twarzy, jakieś krosty, grudy... Niczym tego zwalczyć nie mogę 😩
Zadbaj o barierę hydrolipidową… delikatne długie mycie twarzy, delikatne kremy nawilżające, na noc mocniej nawilżające
Właśnie mi się wydaje, że na maksa mam zaburzoną BH, bo mam jednocześnie wypryski, suche miejsca i pieczenie. I mam wrażenie, że mi się kremy ważą ma buzi i od razu zapychają, zamiast się wchłonąć i to ogarnąć
Nie wyspałam się dzisiaj, czuje się jak zombie. W nocy wiał dość mocny wiatr i każdy jego silniejszy podmuch wybudzał mnie ze snu, w dodatku miałam tak głupie sny, że jeżeli jeszcze raz ktoś mi powie, że sny coś znaczą, to chyba kopnę go w tyłek. XD
Mam jutro ostatni egzamin w tym półroczu i na pewno go nie zdam, nic nie potrafię a w dodatku źle się czuje
Dopiero wstałam i znów kilka godzin z dnia wyjęte, ale to przez to, że zasnęłam dopiero o 3 🙄
Mają zmywarkę to myją gary ręcznie
Mają zamek w drzwiach łazienki to się nie zamykają
Masakra 🙄 nie kumam tego...
Mi też się od pewnego czasu takie głupoty śnią, że nawet jak sobie z ciekawości sprawdziłam w senniku to jedno wydarzenie wyklucza drugie
Zastanawiam się jak udowodnić wykładowcy że jestem chora, nie mogę pojawić się na egzaminie a L4 będę mieć raczej od poniedziałku...