Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2055 / 2894
Mam ciagle na monsterach wciorniastki… co poucinanam wszystkie liście spryskać chemia, wyjdzie nowy CAŁY w robakach 😭 jak się tego pozbyć ? 😭
Skąd ja to znam 🫠😅 U mnie akurat wyglądało to tak, ze zjeżdżał w piątek popołudniu po delegacji. I tłumaczył spanie- czasem cała sobotę i niedziele… dużą potrzebą odespania i odpoczynku. Nieraz były o to jakieś kłótnie. Aż w końcu <odpukać> jest spokój.
Może u was tez to przejściowe.
Co jakiś czas mam jakieś dziwne uczulenie nie wiem na co. Zaczyna się od tego, że pieką mnie oczy, później dochodzi kichanie i katar. I dziś niestety to samo...
Wcale nie mam energii najchętniej bym posiedziała przed zgaszonym telewizorem
Nie, u nas jest to notoryczne ale nie aż w takiej skali jak w ten weekend -.-
Wczoraj przed wyjściem do pracy na mojej wiosce cudów pojawiło się słońce ☀️. Prawie wychodziłam z domu i przez te 5 minut kiedy świeciło i za nim przykryły go chmury, stanęłam na schodach domu, zamknęłam oczy i jak surykatka grzałam się w promieniach słońca. Choć na chwilę, wsiadłam do auta zadowolona i taka pełna energii.
Jeju, u nas właśnie też, teraz dopiero miałam możliwość zobaczyć wali płatami na ok. 4 cm!!!
U mnie tak samo, a jeszcze stary śnieg leży pokryty centymetrową warstwą lodu W weekend była tragedia, sam lód. Strażacy nie nadążali z wyjazdami do akcji, jedna droga była przez cały weekend zamknięta bo obciążone lodem gałęzie i duże drzewa łamały się jak zapałki
Ostatnio wykonuję tyle telefonów - a zazwyczaj jeszcze się okazuje, że żadnej sprawy nie załatwiam, że za chwilę muszę dzwonić do położnej i mam normalnie atak paniki. Ciężko mi się oddycha, brzuch mnie boli, chce mi się płakać...