Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2027 / 2895
Ja też tak mam.. ale poprawiło się jak kupiłam sobie sodastream. Taka lekko gazowana woda o wiele lepiej mi wchodzi, bo nie lubię zwykłej.
W pracy kierowniczka kazała mi wybrać stary urlop do ostatniego marca, w efekcie czego będę chodziła do pracy przez 10 tygodni przez 4 dni w tygodniu. Jest to bez sensu bo będę musiała w cztery dni zrobić to co normalnie robię w 5.
Okazało się, że jest jakaś ustawa covidowa, która mówi, że pracodawca może wewnętrznymi regulacjami zmienić datę z 30 września do 31 marca na wykorzystanie zaległych urlopów.//
Nie cierpię wody gazowanej ani lekko gazowanej nawet już wolałabym zwykłą wmuszać . Niestety mi tylko dobrze wchodzą smoothie i soki np Kubusie czy Leony to bym wypiła ze 2 litry
Też mam problem z piciem. U mnie pragnienie jest bez przerwy, więc już się niestety przyzwyczaiłam. Staram się pić tylko wodę, bo soki to najczęściej sam cukier. Mój facet jeszcze we mnie czasem wmusza herbatę. Najgorzej jest w nocy, bo się potrafię obudzić jak mi się chce pić... Zawsze sobie daję przed snem szklankę wody obok łóżka, bez tego nie zasnę.
A próbowałaś dodawać do wody takie proszki smakowe. Mi to mega podpasowalo, one są bez cukru i przeróżne smaki, od owocowych, po cole i kamikadze.
A testowałaś je ? Myślałam nad tym ale to jest słodzone stewią boję się, że mi nie zasmakuje
EDIT. Sprawdziłam skład i myślałam, że tylko jest tam stewia i jakieś aromaty a tam jeszcze sukraloza i acesulfam i tak za dużo mam tego w diecie więc jednak ponad wszystko zostaje mi wmuszanie wody
A ja to ja wodę lekko gazowaną mogę pic litrami ale soków praktycznie w ogóle nie piję
kiedyś litrami piłam soki tłoczone,ale samemu,niestety dentystka zakazała mi ich pić z uwagi na dużo kwasów,bo mam słabe szkliwo
Kurde za oknem idealny warun na narty/dechę a ja z glutem leżę w łóżku od środy...
Ja za to jak w ciągu dnia odpowiednio się nie nawodnię to w okolicach 20:00 potrafię naraz wypić 1.5l butelki, inaczej nie zasnę
Ale też dziewczyny zaczynałam prawie od zera - na studiach kilka lat temu z koleżanką ściągnęłyśmy apkę i piłyśmy "szklanke" co godzinę na zajęciach. Tak się nauczyłam pić baaaaardzo dużo.
@kpoperka jeśli naprawdę nie dajesz rady wody i ciepłe napoje typu herbaty owocowe itp odpadają to spróbuj wprowadzić dużo soczystych owoców i duuużo zup