Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2025 / 2895
Dziękuję i nawzajem ❤️ ja przeziębienie zwykle ale jak to się ciągnie… mam dosyć
Ja też, dodatkowo wiem, że jak wrócę do pracy to te wielce pracowite osoby, które chore chodzą do pracy będą niepotrzebnie komentować itp.
Dziękuję i oczywiście wierzę, że się uspokoi zarówno u mnie, jak i u Ciebie ❤️
Mój facet właśnie wygrał, ale jeszcze nie wiem co. Mamy w domu dwa stanowiska: jego jest biurko z komputerem w sypialni, a moje znajduje się w salonie, bo mam tam telewizor i dużo więcej miejsca do ćwiczeń, malowania, wyklejania czy po prostu do nauki. Dzisiaj po obiedzie postanowiliśmy się zamienić, bo po 6 godzinach przy laptopie i przebytej chorobie moje plecy odmawiały posłuszeństwa, a chciałam posiedzieć na DC. Wchodzę przed chwilą do salonu, a on sobie smacznie śpi, poduszki z kanapy porozwalane, pełno papierków po batonikach i ogólnie syf. Sprzątałam wczoraj cały dzień, więc go obudziłam i mówię, że dalej czeka na niego łazienka i teraz dorobił sobie dodatkowo salon. Nie minęło 5 min przychodzi do mnie i z nerwem wynosi opakowanie po jogurcie, który zjadłam minutę wcześniej drąc się, że robię mu syf na biurku... Co jest z facetami nie tak to ja już nie mam pojęcia
Chcieliśmy zamówić drwala z żurawiną, ale właśnie się dowiedzieliśmy, że je wycofali…. Ale jak to?! 😞
Mieliśmy na niego taką ochotę
Ciągle chce mi się spać... Chcę już lato, a nie ciemne mieszkanie o 15
W ostatnich dniach mega źle się czuję.. nie mam pojęcia co mi jest 😭
U mnie będzie to samo ale mam to gdzieś… zawsze najwiecej komentuje jedna która jak tylko zaczyna się rok szkolny ( pracuję w szkole) wyjeżdża sobie na dwa tygodnie na wakacje i muszę za nią brać zastępstwa( w tym
roku w końcu były płatne a nie koleżeńskie do odrobienia których nie chciała odrabiać ). Jej może nie być w pracy ale niech tylko Ciebie nie będzie to zaraz komentuje po całej szkole. Przychodzi często chora, na antybiotyku i nas zaraża a potem się dziwi. Już nie raz jej się oberwało od dyrekcji Niedługo po tym jak się pandemia zaczęła jej mąż leżał z covidem w domu, a ona chora przyszła do pracy i nas wszystkich którzy nie byli na zdalnym pozarażała. Oberwało jej się wtedy konkretnie ale jakoś niw dotarło bo nadal chora przychodzi i komentuje jak to ona jedyna na L4 nie chodzi..
Ostatnio brakuje mi czasu dla siebie 🙄 Mam tyle kosmetyków do przetestowania, mnóstwo chmurek do nadrobienia 🙈 Mam wrażenie ze doba jest zdecydowanie za krótka 😆
nie wierzę.. nie dawno pisałam, że po raz nie wiem, który już mam chore zatoki był spokój a teraz nowy rok zaczynam chorymi zatokami !
Mi również brakuje dobry po 12 godzinach na nogach wracam do domu i mi się już nic kompletnie nie chce. Wszystko idzie w tak szybkim tempie, że człowiek poprostu pada.
Organizm mam już tak dobity, że nawet odespać nie mogę. 😳
Ostatni coraz częściej kłuje mnie w pobliżu serducha,mam nadzieję że to tylko nerwobóle,ale dla pewności umowie się z lekarzem na EKG. Do tego dochodzi mój pęcherz,bardzo mało sikam więc biorę Tialorid,tylko że on od 2 lat słabo działa,ja idę rano i wieczorem tylko siku i coś jest nie halo,tyle że nic mnie boli.a wczoraj jak ściągałem skarpetki to zauważylam nogi tak mocno spuchnięte że wystawały ponad ściągacze. Dziewczyny może macie dos dobrego na opuchnięcia?
No właśnie z wodą to u mnie jest najgorzej. Wiosna i latem to jej pije wiadomo,chce się pić. Ale zima jest najgorsza. W ciągu dnia to może wypije szklanke soku, 3 kawy i tyle z picia,po prostu nie czuje potrzeby
Ja mam tak samo z piciem. Jak siedziałam w domu to o 14 wypiłam kawę dopiero 🙈 totalnie nie mam pragnienia
Wczoraj miałam tak senny dzień, że chyba ze 4 razy drzemałam. Oby dzisiaj było lepiej.