Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1992 / 2895

Szeptucha
Szeptucha
8.92k3 lata temu
Kamilabea • 3 lata temu
Dziś jest wigilia, nie znosze tego dnia. W sumie jak i wiekszości świąt. Ja tego nie rozumiem. Moja babcia nie rozmawia ze mną vcały rok, kłóci się i wyzywa na mnie, a przychodzi wigilia to mam siedzieć z nią przy jednym stole?! Paranoja, wolę sama posiedzieć w pokoju niż brać udizał w tym cyrku

dfbsx • 3 lata temu
Też tak mam co do tego dnia, a najbardziej nienawidzę dzielenia się opłatkiem, tylko czekam, aż na stałe wyprowadzę się z domu i będę mogła po prostu tego unikać.

Kamilabea • 3 lata temu
Też nienawidzę opłatka! Nigdy nie wiem co mówić. Nie lubię też być jakoś dotykana, więc te przytulenia, buziaczki. No nie :/

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja od czasów pandemii wprowadziłam w moim domu rodzinnym nowy zwyczaj - jedna osoba sklada ogólne życzenia (czyli ja :D), każdy sobie łamie opłatek i gotowe. Też mnie męczyły te życzenia, co roku to samo, co roku słuchanie a to o ślubie, a to o dziecku. Nowa tradycja się przyjęła, wszyscy zadowoleni. :D

NowWhat • 3 lata temu
U nas na szczęście zawsze tak wyglądało składanie życzeń. Zawsze była mowa, żeby życzenia składała osoba najstarsza z nas, czyli babcia, ale ona zawsze mówiła mojej mamie, żeby to ona coś powiedziała. I tak już zostało, że mama składa wszystkim życzenia 😊. Czasem ktoś coś dorzuci i tyle 😉 Też się nie ściskamy ani nie całujemy, każdy przełamie sobie opłatek, i to wystarczy.

U mnie w rodzinie to w sumie było spoko. Mama, babcia i ciocia to się tam wysilały. A z resztą podawaliśmy sobie ręce i mówiliśmy:
- Nawzajem
- Nawzajem
Bo wszyscy wiedzieli, że chcą dla siebie jak najlepiej i jakoś tak śmiesznie było.

U mojego męża teść raz tak zrobił, że sam przełamał opłatek i powiedział coś mądrego, to teściowa go okrzyczała 🤪
I za rok trzeba było wstawać i się wnosić na wyżyny kreatywności 🙃 a teściowa się przy tym robi taka ckliwa, zaczyna płakać 😬 masakra... A za trzy minuty wjeżdża wódka i się robi napięcie 🤪

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu

Umieram , jestem jeszcze bardziej chora niż byłam… czuje się jakby przeziębienie zaczęło mi się od nowa….

Szeptucha
Szeptucha
8.92k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Umieram , jestem jeszcze bardziej chora niż byłam… czuje się jakby przeziębienie zaczęło mi się od nowa….

Życzę zdrowia ❤️

U mnie jest to samo. Wczoraj mi się nagle zimno zrobiło, ale zjadłam barszczu się rozgrzałam. Dziś obudziłam się o 2 z bolącym gardłem i do 5 się męczyłam żeby zasnąć 🥲

Upierdliwe te choróbsko 🤧

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Umieram , jestem jeszcze bardziej chora niż byłam… czuje się jakby przeziębienie zaczęło mi się od nowa….

Szeptucha • 3 lata temu
Życzę zdrowia ❤️ U mnie jest to samo. Wczoraj mi się nagle zimno zrobiło, ale zjadłam barszczu się rozgrzałam. Dziś obudziłam się o 2 z bolącym gardłem i do 5 się męczyłam żeby zasnąć 🥲 Upierdliwe te choróbsko 🤧

Dziękuje 🧡 tak już trzeci tydzień mnie trzyma a teraz najgorzej od wczoraj 😢 masakra te przeziębienia ostatnio…

wenkka
Nieznany profil
8.77k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Umieram , jestem jeszcze bardziej chora niż byłam… czuje się jakby przeziębienie zaczęło mi się od nowa….

Szeptucha • 3 lata temu
Życzę zdrowia ❤️ U mnie jest to samo. Wczoraj mi się nagle zimno zrobiło, ale zjadłam barszczu się rozgrzałam. Dziś obudziłam się o 2 z bolącym gardłem i do 5 się męczyłam żeby zasnąć 🥲 Upierdliwe te choróbsko 🤧

frambuesa • 3 lata temu
Dziękuje 🧡 tak już trzeci tydzień mnie trzyma a teraz najgorzej od wczoraj 😢 masakra te przeziębienia ostatnio…

To po tym Londynie? Mówiłam, że najgorsze przeziebienie ever miałam! 🙈

dfbsx
dfbsx
2.01k3 lata temu
Kamilabea • 3 lata temu
Dziś jest wigilia, nie znosze tego dnia. W sumie jak i wiekszości świąt. Ja tego nie rozumiem. Moja babcia nie rozmawia ze mną vcały rok, kłóci się i wyzywa na mnie, a przychodzi wigilia to mam siedzieć z nią przy jednym stole?! Paranoja, wolę sama posiedzieć w pokoju niż brać udizał w tym cyrku

dfbsx • 3 lata temu
Też tak mam co do tego dnia, a najbardziej nienawidzę dzielenia się opłatkiem, tylko czekam, aż na stałe wyprowadzę się z domu i będę mogła po prostu tego unikać.

Kamilabea • 3 lata temu
Też nienawidzę opłatka! Nigdy nie wiem co mówić. Nie lubię też być jakoś dotykana, więc te przytulenia, buziaczki. No nie :/

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja od czasów pandemii wprowadziłam w moim domu rodzinnym nowy zwyczaj - jedna osoba sklada ogólne życzenia (czyli ja :D), każdy sobie łamie opłatek i gotowe. Też mnie męczyły te życzenia, co roku to samo, co roku słuchanie a to o ślubie, a to o dziecku. Nowa tradycja się przyjęła, wszyscy zadowoleni. :D

NowWhat • 3 lata temu
U nas na szczęście zawsze tak wyglądało składanie życzeń. Zawsze była mowa, żeby życzenia składała osoba najstarsza z nas, czyli babcia, ale ona zawsze mówiła mojej mamie, żeby to ona coś powiedziała. I tak już zostało, że mama składa wszystkim życzenia 😊. Czasem ktoś coś dorzuci i tyle 😉 Też się nie ściskamy ani nie całujemy, każdy przełamie sobie opłatek, i to wystarczy.

Szeptucha • 3 lata temu
U mnie w rodzinie to w sumie było spoko. Mama, babcia i ciocia to się tam wysilały. A z resztą podawaliśmy sobie ręce i mówiliśmy: - Nawzajem - Nawzajem Bo wszyscy wiedzieli, że chcą dla siebie jak najlepiej i jakoś tak śmiesznie było. U mojego męża teść raz tak zrobił, że sam przełamał opłatek i powiedział coś mądrego, to teściowa go okrzyczała 🤪 I za rok trzeba było wstawać i się wnosić na wyżyny kreatywności 🙃 a teściowa się przy tym robi taka ckliwa, zaczyna płakać 😬 masakra... A za trzy minuty wjeżdża wódka i się robi napięcie 🤪

Ja z moim bratem się śmialiśmy, że na przyszły rok kupujemy koszulki z napisem "Nawzajem" i siedzimy cicho Zazdroszcze @wenkka i @NowWhat, u mnie to by na bank nie przeszło, a najbardziej skręca mnie jadąc do jednej babci, gdzie do takich życzeń mam +/- 30 osób, aż mnie wzdryga na samą myśl...

dfbsx
dfbsx
2.01k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Umieram , jestem jeszcze bardziej chora niż byłam… czuje się jakby przeziębienie zaczęło mi się od nowa….

Zdrowiej szybko!

NowWhat
NowWhat
7.88k3 lata temu
Kamilabea • 3 lata temu
Dziś jest wigilia, nie znosze tego dnia. W sumie jak i wiekszości świąt. Ja tego nie rozumiem. Moja babcia nie rozmawia ze mną vcały rok, kłóci się i wyzywa na mnie, a przychodzi wigilia to mam siedzieć z nią przy jednym stole?! Paranoja, wolę sama posiedzieć w pokoju niż brać udizał w tym cyrku

dfbsx • 3 lata temu
Też tak mam co do tego dnia, a najbardziej nienawidzę dzielenia się opłatkiem, tylko czekam, aż na stałe wyprowadzę się z domu i będę mogła po prostu tego unikać.

Kamilabea • 3 lata temu
Też nienawidzę opłatka! Nigdy nie wiem co mówić. Nie lubię też być jakoś dotykana, więc te przytulenia, buziaczki. No nie :/

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja od czasów pandemii wprowadziłam w moim domu rodzinnym nowy zwyczaj - jedna osoba sklada ogólne życzenia (czyli ja :D), każdy sobie łamie opłatek i gotowe. Też mnie męczyły te życzenia, co roku to samo, co roku słuchanie a to o ślubie, a to o dziecku. Nowa tradycja się przyjęła, wszyscy zadowoleni. :D

NowWhat • 3 lata temu
U nas na szczęście zawsze tak wyglądało składanie życzeń. Zawsze była mowa, żeby życzenia składała osoba najstarsza z nas, czyli babcia, ale ona zawsze mówiła mojej mamie, żeby to ona coś powiedziała. I tak już zostało, że mama składa wszystkim życzenia 😊. Czasem ktoś coś dorzuci i tyle 😉 Też się nie ściskamy ani nie całujemy, każdy przełamie sobie opłatek, i to wystarczy.

Szeptucha • 3 lata temu
U mnie w rodzinie to w sumie było spoko. Mama, babcia i ciocia to się tam wysilały. A z resztą podawaliśmy sobie ręce i mówiliśmy: - Nawzajem - Nawzajem Bo wszyscy wiedzieli, że chcą dla siebie jak najlepiej i jakoś tak śmiesznie było. U mojego męża teść raz tak zrobił, że sam przełamał opłatek i powiedział coś mądrego, to teściowa go okrzyczała 🤪 I za rok trzeba było wstawać i się wnosić na wyżyny kreatywności 🙃 a teściowa się przy tym robi taka ckliwa, zaczyna płakać 😬 masakra... A za trzy minuty wjeżdża wódka i się robi napięcie 🤪

dfbsx • 3 lata temu
Ja z moim bratem się śmialiśmy, że na przyszły rok kupujemy koszulki z napisem "Nawzajem" i siedzimy cicho xD Zazdroszcze @wenkka i @NowWhat, u mnie to by na bank nie przeszło, a najbardziej skręca mnie jadąc do jednej babci, gdzie do takich życzeń mam +/- 30 osób, aż mnie wzdryga na samą myśl...

U nas właśnie wzięło się to stąd, że gości jest zawsze dużo, a miejsca mało, więc wychodzić zza stołu, żeby do każdego dotrzeć to by była katorga.

dfbsx
dfbsx
2.01k3 lata temu
Kamilabea • 3 lata temu
Dziś jest wigilia, nie znosze tego dnia. W sumie jak i wiekszości świąt. Ja tego nie rozumiem. Moja babcia nie rozmawia ze mną vcały rok, kłóci się i wyzywa na mnie, a przychodzi wigilia to mam siedzieć z nią przy jednym stole?! Paranoja, wolę sama posiedzieć w pokoju niż brać udizał w tym cyrku

dfbsx • 3 lata temu
Też tak mam co do tego dnia, a najbardziej nienawidzę dzielenia się opłatkiem, tylko czekam, aż na stałe wyprowadzę się z domu i będę mogła po prostu tego unikać.

Kamilabea • 3 lata temu
Też nienawidzę opłatka! Nigdy nie wiem co mówić. Nie lubię też być jakoś dotykana, więc te przytulenia, buziaczki. No nie :/

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja od czasów pandemii wprowadziłam w moim domu rodzinnym nowy zwyczaj - jedna osoba sklada ogólne życzenia (czyli ja :D), każdy sobie łamie opłatek i gotowe. Też mnie męczyły te życzenia, co roku to samo, co roku słuchanie a to o ślubie, a to o dziecku. Nowa tradycja się przyjęła, wszyscy zadowoleni. :D

NowWhat • 3 lata temu
U nas na szczęście zawsze tak wyglądało składanie życzeń. Zawsze była mowa, żeby życzenia składała osoba najstarsza z nas, czyli babcia, ale ona zawsze mówiła mojej mamie, żeby to ona coś powiedziała. I tak już zostało, że mama składa wszystkim życzenia 😊. Czasem ktoś coś dorzuci i tyle 😉 Też się nie ściskamy ani nie całujemy, każdy przełamie sobie opłatek, i to wystarczy.

Szeptucha • 3 lata temu
U mnie w rodzinie to w sumie było spoko. Mama, babcia i ciocia to się tam wysilały. A z resztą podawaliśmy sobie ręce i mówiliśmy: - Nawzajem - Nawzajem Bo wszyscy wiedzieli, że chcą dla siebie jak najlepiej i jakoś tak śmiesznie było. U mojego męża teść raz tak zrobił, że sam przełamał opłatek i powiedział coś mądrego, to teściowa go okrzyczała 🤪 I za rok trzeba było wstawać i się wnosić na wyżyny kreatywności 🙃 a teściowa się przy tym robi taka ckliwa, zaczyna płakać 😬 masakra... A za trzy minuty wjeżdża wódka i się robi napięcie 🤪

dfbsx • 3 lata temu
Ja z moim bratem się śmialiśmy, że na przyszły rok kupujemy koszulki z napisem "Nawzajem" i siedzimy cicho xD Zazdroszcze @wenkka i @NowWhat, u mnie to by na bank nie przeszło, a najbardziej skręca mnie jadąc do jednej babci, gdzie do takich życzeń mam +/- 30 osób, aż mnie wzdryga na samą myśl...

NowWhat • 3 lata temu
U nas właśnie wzięło się to stąd, że gości jest zawsze dużo, a miejsca mało, więc wychodzić zza stołu, żeby do każdego dotrzeć to by była katorga.

U mnie się tym nie przejmują XD

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Umieram , jestem jeszcze bardziej chora niż byłam… czuje się jakby przeziębienie zaczęło mi się od nowa….

Szeptucha • 3 lata temu
Życzę zdrowia ❤️ U mnie jest to samo. Wczoraj mi się nagle zimno zrobiło, ale zjadłam barszczu się rozgrzałam. Dziś obudziłam się o 2 z bolącym gardłem i do 5 się męczyłam żeby zasnąć 🥲 Upierdliwe te choróbsko 🤧

frambuesa • 3 lata temu
Dziękuje 🧡 tak już trzeci tydzień mnie trzyma a teraz najgorzej od wczoraj 😢 masakra te przeziębienia ostatnio…

Nieznany profil • 3 lata temu
To po tym Londynie? Mówiłam, że najgorsze przeziebienie ever miałam! 🙈

Tak tak się podzebilam i walczę cały czas, byłam już u lekarza raz i jest jeszcze gorzej 😢

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Umieram , jestem jeszcze bardziej chora niż byłam… czuje się jakby przeziębienie zaczęło mi się od nowa….

dfbsx • 3 lata temu
Zdrowiej szybko! ;)

Dziękuje 🧡

wenkka
Nieznany profil
8.77k3 lata temu
Kamilabea • 3 lata temu
Dziś jest wigilia, nie znosze tego dnia. W sumie jak i wiekszości świąt. Ja tego nie rozumiem. Moja babcia nie rozmawia ze mną vcały rok, kłóci się i wyzywa na mnie, a przychodzi wigilia to mam siedzieć z nią przy jednym stole?! Paranoja, wolę sama posiedzieć w pokoju niż brać udizał w tym cyrku

dfbsx • 3 lata temu
Też tak mam co do tego dnia, a najbardziej nienawidzę dzielenia się opłatkiem, tylko czekam, aż na stałe wyprowadzę się z domu i będę mogła po prostu tego unikać.

Kamilabea • 3 lata temu
Też nienawidzę opłatka! Nigdy nie wiem co mówić. Nie lubię też być jakoś dotykana, więc te przytulenia, buziaczki. No nie :/

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja od czasów pandemii wprowadziłam w moim domu rodzinnym nowy zwyczaj - jedna osoba sklada ogólne życzenia (czyli ja :D), każdy sobie łamie opłatek i gotowe. Też mnie męczyły te życzenia, co roku to samo, co roku słuchanie a to o ślubie, a to o dziecku. Nowa tradycja się przyjęła, wszyscy zadowoleni. :D

NowWhat • 3 lata temu
U nas na szczęście zawsze tak wyglądało składanie życzeń. Zawsze była mowa, żeby życzenia składała osoba najstarsza z nas, czyli babcia, ale ona zawsze mówiła mojej mamie, żeby to ona coś powiedziała. I tak już zostało, że mama składa wszystkim życzenia 😊. Czasem ktoś coś dorzuci i tyle 😉 Też się nie ściskamy ani nie całujemy, każdy przełamie sobie opłatek, i to wystarczy.

Szeptucha • 3 lata temu
U mnie w rodzinie to w sumie było spoko. Mama, babcia i ciocia to się tam wysilały. A z resztą podawaliśmy sobie ręce i mówiliśmy: - Nawzajem - Nawzajem Bo wszyscy wiedzieli, że chcą dla siebie jak najlepiej i jakoś tak śmiesznie było. U mojego męża teść raz tak zrobił, że sam przełamał opłatek i powiedział coś mądrego, to teściowa go okrzyczała 🤪 I za rok trzeba było wstawać i się wnosić na wyżyny kreatywności 🙃 a teściowa się przy tym robi taka ckliwa, zaczyna płakać 😬 masakra... A za trzy minuty wjeżdża wódka i się robi napięcie 🤪

dfbsx • 3 lata temu
Ja z moim bratem się śmialiśmy, że na przyszły rok kupujemy koszulki z napisem "Nawzajem" i siedzimy cicho xD Zazdroszcze @wenkka i @NowWhat, u mnie to by na bank nie przeszło, a najbardziej skręca mnie jadąc do jednej babci, gdzie do takich życzeń mam +/- 30 osób, aż mnie wzdryga na samą myśl...

Och, współczuję.
Ja mam wsparcie w tym pomyśle u mojej siostry, więc zawsze mocno napieramy, na razie skutecznie.

wenkka
Nieznany profil
8.77k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Umieram , jestem jeszcze bardziej chora niż byłam… czuje się jakby przeziębienie zaczęło mi się od nowa….

Szeptucha • 3 lata temu
Życzę zdrowia ❤️ U mnie jest to samo. Wczoraj mi się nagle zimno zrobiło, ale zjadłam barszczu się rozgrzałam. Dziś obudziłam się o 2 z bolącym gardłem i do 5 się męczyłam żeby zasnąć 🥲 Upierdliwe te choróbsko 🤧

frambuesa • 3 lata temu
Dziękuje 🧡 tak już trzeci tydzień mnie trzyma a teraz najgorzej od wczoraj 😢 masakra te przeziębienia ostatnio…

Nieznany profil • 3 lata temu
To po tym Londynie? Mówiłam, że najgorsze przeziebienie ever miałam! 🙈

frambuesa • 3 lata temu
Tak :( tak się podzebilam i walczę cały czas, byłam już u lekarza raz i jest jeszcze gorzej 😢

Biedna Dużo zdrówka.
Mnie też długo trzymało, a w dodatku nie za bardzo mogłam przyjmować leki.

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Umieram , jestem jeszcze bardziej chora niż byłam… czuje się jakby przeziębienie zaczęło mi się od nowa….

Szeptucha • 3 lata temu
Życzę zdrowia ❤️ U mnie jest to samo. Wczoraj mi się nagle zimno zrobiło, ale zjadłam barszczu się rozgrzałam. Dziś obudziłam się o 2 z bolącym gardłem i do 5 się męczyłam żeby zasnąć 🥲 Upierdliwe te choróbsko 🤧

frambuesa • 3 lata temu
Dziękuje 🧡 tak już trzeci tydzień mnie trzyma a teraz najgorzej od wczoraj 😢 masakra te przeziębienia ostatnio…

Nieznany profil • 3 lata temu
To po tym Londynie? Mówiłam, że najgorsze przeziebienie ever miałam! 🙈

frambuesa • 3 lata temu
Tak :( tak się podzebilam i walczę cały czas, byłam już u lekarza raz i jest jeszcze gorzej 😢

Nieznany profil • 3 lata temu
Biedna :( Dużo zdrówka. Mnie też długo trzymało, a w dodatku nie za bardzo mogłam przyjmować leki.

Dziękuje 🧡 No już nie pamietam kiedy byłam tak chora i to akurat na święta

icecold
icecold
3.33k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Umieram , jestem jeszcze bardziej chora niż byłam… czuje się jakby przeziębienie zaczęło mi się od nowa….

Szeptucha • 3 lata temu
Życzę zdrowia ❤️ U mnie jest to samo. Wczoraj mi się nagle zimno zrobiło, ale zjadłam barszczu się rozgrzałam. Dziś obudziłam się o 2 z bolącym gardłem i do 5 się męczyłam żeby zasnąć 🥲 Upierdliwe te choróbsko 🤧

frambuesa • 3 lata temu
Dziękuje 🧡 tak już trzeci tydzień mnie trzyma a teraz najgorzej od wczoraj 😢 masakra te przeziębienia ostatnio…

Nieznany profil • 3 lata temu
To po tym Londynie? Mówiłam, że najgorsze przeziebienie ever miałam! 🙈

frambuesa • 3 lata temu
Tak :( tak się podzebilam i walczę cały czas, byłam już u lekarza raz i jest jeszcze gorzej 😢

Nieznany profil • 3 lata temu
Biedna :( Dużo zdrówka. Mnie też długo trzymało, a w dodatku nie za bardzo mogłam przyjmować leki.

frambuesa • 3 lata temu
Dziękuje 🧡 No już nie pamietam kiedy byłam tak chora :( i to akurat na święta :(

u nas w pracy właśnie tak wszystkie chorujemy, też muszę przyznać, że chyba najgorsza grypa czy coś jakie kiedykolwiek miałam, ja męczyłam się 2 tyg, ale i tak mam wrażenie, że jeszcze nie wyzdrowiałam. Moje dziewczyny miały przede mną i do nich wróciło to choróbsko, nawet antybiotyki im nie pomogły

Kamilabea
Kamilabea
8.43k3 lata temu
Kamilabea • 3 lata temu
Dziś jest wigilia, nie znosze tego dnia. W sumie jak i wiekszości świąt. Ja tego nie rozumiem. Moja babcia nie rozmawia ze mną vcały rok, kłóci się i wyzywa na mnie, a przychodzi wigilia to mam siedzieć z nią przy jednym stole?! Paranoja, wolę sama posiedzieć w pokoju niż brać udizał w tym cyrku

dfbsx • 3 lata temu
Też tak mam co do tego dnia, a najbardziej nienawidzę dzielenia się opłatkiem, tylko czekam, aż na stałe wyprowadzę się z domu i będę mogła po prostu tego unikać.

Kamilabea • 3 lata temu
Też nienawidzę opłatka! Nigdy nie wiem co mówić. Nie lubię też być jakoś dotykana, więc te przytulenia, buziaczki. No nie :/

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja od czasów pandemii wprowadziłam w moim domu rodzinnym nowy zwyczaj - jedna osoba sklada ogólne życzenia (czyli ja :D), każdy sobie łamie opłatek i gotowe. Też mnie męczyły te życzenia, co roku to samo, co roku słuchanie a to o ślubie, a to o dziecku. Nowa tradycja się przyjęła, wszyscy zadowoleni. :D

Oo to dobre rozwiązanie, muszę sobie to zapamiętać. Dzięki bardzo 😍

unreallove
Nieznany profil
15.84k3 lata temu

Boże co za ludzie... Miał przyjechać szwagier z rodzinką, oczywiście każdy się przygotował, sałatki, placki itd a tu oczywiście jak ich nie było, tak ich nie ma i nawet głupiego smsa nie wyśle... Nienawidzę czego takiego 🤦

Heylovely
Nieznany profil
8.2k3 lata temu

Pierwszy raz cieszę się, że okres mi się spóźnił o ten jeden dzień, bo dzięki temu Wigilia była udana. Za to dziś czuję się tak fatalnie, że nie mogę wstać z łóżka. Dawno mnie tak okropnie brzuch nie bolał.

Karolinnaa
Karolinnaa
15.43k3 lata temu

Leżę w łóżku chora, a mieliśmy jechać do rodziców R 😒

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Umieram , jestem jeszcze bardziej chora niż byłam… czuje się jakby przeziębienie zaczęło mi się od nowa….

Szeptucha • 3 lata temu
Życzę zdrowia ❤️ U mnie jest to samo. Wczoraj mi się nagle zimno zrobiło, ale zjadłam barszczu się rozgrzałam. Dziś obudziłam się o 2 z bolącym gardłem i do 5 się męczyłam żeby zasnąć 🥲 Upierdliwe te choróbsko 🤧

frambuesa • 3 lata temu
Dziękuje 🧡 tak już trzeci tydzień mnie trzyma a teraz najgorzej od wczoraj 😢 masakra te przeziębienia ostatnio…

Nieznany profil • 3 lata temu
To po tym Londynie? Mówiłam, że najgorsze przeziebienie ever miałam! 🙈

frambuesa • 3 lata temu
Tak :( tak się podzebilam i walczę cały czas, byłam już u lekarza raz i jest jeszcze gorzej 😢

Nieznany profil • 3 lata temu
Biedna :( Dużo zdrówka. Mnie też długo trzymało, a w dodatku nie za bardzo mogłam przyjmować leki.

frambuesa • 3 lata temu
Dziękuje 🧡 No już nie pamietam kiedy byłam tak chora :( i to akurat na święta :(

icecold • 3 lata temu
u nas w pracy właśnie tak wszystkie chorujemy, też muszę przyznać, że chyba najgorsza grypa czy coś jakie kiedykolwiek miałam, ja męczyłam się 2 tyg, ale i tak mam wrażenie, że jeszcze nie wyzdrowiałam. Moje dziewczyny miały przede mną i do nich wróciło to choróbsko, nawet antybiotyki im nie pomogły :(

Ech ja próbowałam się zapisać na wtorek do lekarza ale nie ma miejsc jutro będę czatować może się coś zwolni. Może zrobię sobie test na grypę, widziałam ze są takie potrójne i jest grupa covid i rsv chyba

1 1991 1992 1993 2895
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.