Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1992 / 2895
U mnie w rodzinie to w sumie było spoko. Mama, babcia i ciocia to się tam wysilały. A z resztą podawaliśmy sobie ręce i mówiliśmy:
- Nawzajem
- Nawzajem
Bo wszyscy wiedzieli, że chcą dla siebie jak najlepiej i jakoś tak śmiesznie było.
U mojego męża teść raz tak zrobił, że sam przełamał opłatek i powiedział coś mądrego, to teściowa go okrzyczała 🤪
I za rok trzeba było wstawać i się wnosić na wyżyny kreatywności 🙃 a teściowa się przy tym robi taka ckliwa, zaczyna płakać 😬 masakra... A za trzy minuty wjeżdża wódka i się robi napięcie 🤪
Umieram , jestem jeszcze bardziej chora niż byłam… czuje się jakby przeziębienie zaczęło mi się od nowa….
Życzę zdrowia ❤️
U mnie jest to samo. Wczoraj mi się nagle zimno zrobiło, ale zjadłam barszczu się rozgrzałam. Dziś obudziłam się o 2 z bolącym gardłem i do 5 się męczyłam żeby zasnąć 🥲
Upierdliwe te choróbsko 🤧
Dziękuje 🧡 tak już trzeci tydzień mnie trzyma a teraz najgorzej od wczoraj 😢 masakra te przeziębienia ostatnio…
To po tym Londynie? Mówiłam, że najgorsze przeziebienie ever miałam! 🙈
U nas właśnie wzięło się to stąd, że gości jest zawsze dużo, a miejsca mało, więc wychodzić zza stołu, żeby do każdego dotrzeć to by była katorga.
Tak tak się podzebilam i walczę cały czas, byłam już u lekarza raz i jest jeszcze gorzej 😢
Och, współczuję.
Ja mam wsparcie w tym pomyśle u mojej siostry, więc zawsze mocno napieramy, na razie skutecznie.
Biedna Dużo zdrówka.
Mnie też długo trzymało, a w dodatku nie za bardzo mogłam przyjmować leki.
Dziękuje 🧡 No już nie pamietam kiedy byłam tak chora i to akurat na święta
u nas w pracy właśnie tak wszystkie chorujemy, też muszę przyznać, że chyba najgorsza grypa czy coś jakie kiedykolwiek miałam, ja męczyłam się 2 tyg, ale i tak mam wrażenie, że jeszcze nie wyzdrowiałam. Moje dziewczyny miały przede mną i do nich wróciło to choróbsko, nawet antybiotyki im nie pomogły
Boże co za ludzie... Miał przyjechać szwagier z rodzinką, oczywiście każdy się przygotował, sałatki, placki itd a tu oczywiście jak ich nie było, tak ich nie ma i nawet głupiego smsa nie wyśle... Nienawidzę czego takiego 🤦
Pierwszy raz cieszę się, że okres mi się spóźnił o ten jeden dzień, bo dzięki temu Wigilia była udana. Za to dziś czuję się tak fatalnie, że nie mogę wstać z łóżka. Dawno mnie tak okropnie brzuch nie bolał.
Ech ja próbowałam się zapisać na wtorek do lekarza ale nie ma miejsc jutro będę czatować może się coś zwolni. Może zrobię sobie test na grypę, widziałam ze są takie potrójne i jest grupa covid i rsv chyba