Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1971 / 2896
Od piątku wieczora i przez cały weekend to norma, w tygodniu jest w miarę luźno, rankiem to już w ogóle
O matko serio? W przyszłym tygodniu planuje się wybrać na weekend, dla mnie to 3-4 h drogi, boje się rozczarowania
My byliśmy pare lat temu, polecam wybrać się po świętach wiem, ze klimat nie ten, ale na pewno dużo mniej ludzi 😃
Dziś miałam straszny dzień. Nie to, że jestem chora gardło mnie boli i to czasami tak strasznie to miałam dziś szybko ogarnąć zakupy i wrócić się grzać do domu. Ledwo wyjechałam okazało się, że mam kapcia w kole bo przebita opona. Trzeba było koło zmienić ale ja nie umiem przecież, więc musiałam szukać kogoś do pomocy. Zmarzłam tylko i czas straciłam 😣 A na dodatek się okropnie czuje 😢
Niezbyt wyszedł mi obiad, nie zdążyłam ugotować mięsa na pierogi. Przypaliłam patelnię, jedyny plus że mam specyfik na przypalenia i udało się tonę czarnego zdjąć i jakoś ją odratowałam. A nowej patelni nie mogę używać, bo jako jedyna nie działa mi na indukcji. 🙈
Mam teraz zagwostke - zamawiać z punktów na jednej stronie, ale jest ryzyko że nie dotrze do świąt, kupić na stronie empiku, bo akurat mam 50zł na koncie do dyspozycji i dopłacić czy po prostu kupić jakąś w sklepie - ostatnio oglądaliśmy, ale musiałabym że 100zł przeznaczyć, a nie wiem jak będę stać z wydatkami, czy przeznaczyć na to oszczędności. No dupcia totalna. 🙈
Zdechła mi gwiazda betlejemska (prawie), którą kupowałam w zeszłym roku, a o trzykrotne nie wspomnę, na 3 doniczki tylko jedna wygląda znośnie, a nie mam ich kiedy przesadzić, bo albo sprzątam, albo gotuje, albo jestem na zakupach. Żeby nie zwolnienie to ja chyba do Wielkanocy bym się nie ogarnęła pi przeprowadzce, a jeszcze musimy zgłosić okno dachowe bo cieknie i ewidentnie poprzednim lokatorom to nie przeszkadzało, a nam zalewa komodę i cały czas stoi na niej miska 😡, brodzik zapycha się co każdą kąpiel, pomijam drewniane stare okno w kuchni, którego nawet nie da się otworzyć. Coraz bardziej żałuję, że musieliśmy zmienić mieszkanie i trafiliśmy na sporo droższe, w zatłoczonym mieście i nie do końca lepsze.
Chwilami to wszystko mnie przybija. 😞
Dostałam jeszcze skierowanie do ortopedy i na rehabilitację z tą moją ręką, na to drugie zapisałam się... na 16.08.2023 😳 chyba będę musiała udać się do jakiegoś ortopedy na LuxMed, ale totalnie nie widzi mi się jeżdżenie po Wawie za lekarzem, choc pewnie panie na infolinii znalazly by szybciej termin i w miare blisko pkp, ale to nadal wiążę sięz wyprawą do miasta, ktorego nie lubię. 😞
Jeszcze z serii narzekanie na mieszkanie. Mam zimno w łazience! Nie dość, że łazienka spora, a grzejnik jedynie mały drabinkowy, to jeszcze włącza się terma, która ma jakiś pier*dzielony wentylator i jak się włącza na 2-3h to wychładza mi całą łazienkę, a jak się kąpię to po wyjściu przeważnie byłabym w stanie poszatkować kapustę zębami. 😡 Do tego drewniane małe okienko od którego też jest zimno i jest całe mokre cały czas - postawiłam pochłaniacz wilgoci i bluszcz, ale to niewiele daje...
Jednak jak podkręcę temperaturę to ugotuje się za to w sypialni, bo jest najmniejsza i w środku wszystkich pomieszczeń... tak źle i tak niedobrze.
Zapytaj w luxmedzie czy nie mają placówki współpracującej bliżej Ciebie. Jak mają, to dostaniesz podzlecenie i gotowe.
Jest u mnie w mieście ortopeda na luxmed, ale jak poszłam z bolącym stopami to stwierdził (tu napisze swoimi słowami co miał na myśli), że jestem za gruba i stąd pewno problemy no i polecił mi moczenie stóp i wkładki na płaskostopie. Także myślę, że może być ciężko z dobrym lekarzem w okolicy i zostanie Wawa. 😞
Cały tydzień nie mogę się zaleca z łóżka. Dziś wstałam 5:30 całą wypoczęta - świetnie, 1.dzien wolnego -.-
Niestety mam tak z 2 h do Wrocławia więc dla nas to wycieczka na cały dzień
Na drugi dzień jak wstałam to czułam się jakbym dzień szybciej była na siłowni, miałam takie jakby zakwasy w rękach i nogach. Ale jeszcze chwilę udało mi się pospać i już do wieczora czułam się lepiej.
Wieczorem 36,4 i znów mnie zaczęło łamać, ale wypiłam aspirynę i było dobrze. W nocy trochę bolało mnie gardło, ale dziś już jak kaszle czuję, że mi się odkleja.
Za to młodego wczoraj wieczorem wzięło 😓 to już sama wolałabym być chora 🤧
Mam dokładnie to samo plecy mnie tak bolą, że szok. Do tego dochodzi męczący suchy kaszel 😱
Oo no to dołączam do was w takim razie bo mnie też wzięło i męczy strasznie 😔
Widzę, że wszyscy chorzy po kolei, u mnie te same objawy co u was ale dziś już zdecydowanie lepiej. Nos mi odpada z przesuszenia od kataru.
Zdrowia dziewczyny!
Mam do odbioru paczkę w paczkomacie już po terminie, ale dziś jej chyba nie wyjmą. Zasypało wszystko śniegiem, a ja nawet nie wiem gdzie leżą moje zimowe buty. Pewnie wieczorem zmuszę się do spaceru, bo mam tam jeden świąteczny prezent dla mamy.