Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1944 / 2896
Muszę się wygadać. Przez ostatnie dni czuję się jak potwór. Nie kobieta nie człowiek. Potwór. Miałam już tak wcześniej, jednak tym razem jest gorzej. Jeszcze ojciec przyjechał i nie mam swojej takiej wolności
A ja tak nie uważam. Skoro razem mieszkamy, to ma być to nasze mieszkanie, a więc takie, w którym oboje będziemy się dobrze czuli Uważam, że w żadnej kwestii facet nie powinien powiedzieć - "Ty wybierz, bo się lepiej znasz". Dla mnie to olewactwo i zrzucanie na drugą osobę całej odpowiedzialności, pracy, myślenia i załatwiania.
Nie rozumiem czemu druga osoba miałaby się nie wtrącać skoro jej to też dotyczy i ma prawo czuć się swobodnie w swoim domu.
@talia ja bym po prostu z nim porozmawiała, że czujesz się zmęczona i powiedziała czego oczekujesz Nie ma innego wyjścia niż rozmowa.
Byłam wczoraj na wycieczce w Bolesławcu i wróciłam bardzo zawiedziona . Myślałam, że w długi weekend przy tak ładnej pogodzie będzie pięknie, a było wymarłe miasteczko . Do tego znalazłam tylko jeden sklep firmowy ceramiki w pobliżu, który na dodatek był zamknięty. Na śląsku podczas swojej drogi z przystanku do pracy mijam więcej .
@kngslk byłaś tak blisko mnie! Bolesławiec wcale tak nie tętni życiem, chyba że jest wieczorne upalne lato chyba najwięcej sklepów z ceramiką oraz outletem jest przy ul. Kościuszki, ale to kawałek od centrum
Miałam w planach porobić dzisiaj zdjęcia i pozapisywać chmurki, ale jest szaro i ponuro, więc światło do bani
We czwartek autobus spóźnił się ponad 25 minut, stałam na dworcu ponad 35 minut, akurat padało przez co strasznie przemarzłam, w autobusie ogrzewanie było włączone, ale na każdym przystanku otwierał też tylnie drzwi, przy których blisko siedziałam a miałam ściągnięty płaszcz, więc raz ciepło raz zimno.. na dodatek były takie korki że ok 45 km drogi, a jechaliśmy ponad 2h. 🙃🤦♀️
Od piątku strasznie źle się czuje, mam cały nos zatkany, gardło mnie boli, kaszle, cała się czuje bez sił.
Moja uczelnia w poważaniu ma zwolnienia lekarskie (jeden wykładowca nawet każe pisać karne eseje za nieobecności 🤯) a na dodatek w tym tygodniu moje grupy mają dwie prezentacje na zaliczenie, a dziś rano ledwo mówiłam, ledwo ślinę przelykam bo mnie boli. 🥺
Mam ochotę kupić sobie Assassin's Creed Mirage, ale nigdy nie wydałam 200 zł za grę 😆 Do tego premiera dopiero w 2023 roku i nie wiem czy odkładać na nią pieniądze 😅
To ja zastanawiam się od wczoraj nad garminem - zegarek i tez mam dylemat bo kosztuje 1400 zł ech 😃
Gdyby mój stary miał takie rozkminy kupując co roku Fifę za 4 stówy, która niewiele różni się od poprzedniej
Haha 😅 Gdybym była "prawdziwą" gamerką lub miała pracę na etat to pewnie decyzja byłaby podjęta też w sekundę 😆
Jezu, mój bez mrugnięcia okiem wydał kasę na limitowaną edycje Xboxa z Cyber Punka... pamiętam, że coś wtedy było nie tak z datą premiery, ilość była limitowana i on 4 dni nie spał i chodził do pracy, bo mu konsole wykupią
Ja bym odkładała, jak Ci się odwidzi, to przeznaczysz kasę na coś innego
Tylko pytanie czy przedpremierowy zakup gry jest tańszy 🤔 Na tym się nie znam 😆 Ale masz rację, to nie jest jakaś rzecz, która tylko przez określony czas jest w sprzedaży, można się długo nad tym namyślić 😆
Z reguły cena przed premierą i w dniu jest zawyżona. Zaraz po premierze jest taniej i są częste promocje
A to całkiem możliwe, że przedpremierowo lub w dniu premiery będzie najkorzystniej, ale chyba wtedy też będą zachęcać do zakupu po cenie i dadzą znać, że po premierze cena nieodwracalnie wzrośnie. w każdym razie oswajaj się z myślą, że chcesz kupić i zobaczysz ja jedyne na co potrafię wydać kasę jeśli chodzi o gry to seria Tomb Raider, kocham lubię co jakiś czas sobie pograć od nowa, bo w sumie wydatek na grę jest jednorazowy, a grać możesz nieskończoną ilość razy
Wymyśliłam sobie wczoraj że wstanę dziś przed 10 żeby się wyspać i dalej mieć sporo dnia przed sobą. Ustawiłam budzik, poszłam spać... I wstałam o 11:45