Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1945 / 2896
Mój mąż miał dzisiaj jakiś dzień dobroci i wysprzątał łazienkę od a do z 🙊🙊
Mieliśmy dzisiaj w nocy bardzo dziwną sytuację w bloku. Ktoś około 1 30 wyłączył nam jeden bezpiecznik od fazy w mieszkaniu i po pogadaniu z sąsiadami okazało się że zauważyły to jeszcze dwie osoby. Co najdziwniejsze mój facet i te dwie osoby są w zarządzie wspólnoty właśnie.
Ja jak na osobę strachliwą już zaczynam świrować, bo zdarzyły się u nas w bloku już 3 kradzieże w przeciągu ostatnich 2 miesięcy. Dodatkowo widzieliśmy i słyszeliśmy jak z bloku w momencie włączenia prądu wychodziła policja.
Jutro idę na rano do pracy i dalej nie mogę spać w ogóle przez tą sytuację...
Ja ostatnio ciagle nie mam prądu na klatce i jak się dzisiaj okazało w piwnicy… to trzeci taki weekend! Jeszcze sama mieszkam i totalnie przez to świruje ze cała noc jest ciemno na klatce a mamy czujniki na ruch normalnie….
My też mamy czujniki na klatce i doskonale z salonu widzimy przez wizjer czy się światło zapala, a wczoraj? Totalna cisza na klatce i nagle pyk, ktoś wyłączył nam jedną fazę, akurat tą na salon w którym siedzieliśmy...
U nas jeśli chodzi o sprzątanie jest na odwrót, ja nienawidzę sprzątać a mój mąż mimo ze nie lubi to szybciej potrafi się zmobilizować 🙈 dzisiaj kupiliśmy nowego dysona, jego radość jest nieopisana i dziwi się ze ja się aż tak nie zachwycam 🤣
Jestem dziś okropnie zmęczona,a jutro i we wtorek to będzie totalny meksyk
W nocy obudziłam się ze strasznymi zawrotami głowy, niby teraz jest ok, ale dalej czuje się dziwnie.
Super,moja chmurka nie została wczoraj zaakceptowana i dzień bez DC zaczynam od nowa
Nie,mam ja poprowac,dokładnie została ukryta ale licznik spadł do zera,a miałam już prawie połowę
Od środy ma być u mnie jakiś atak zimy, śnieg i góra 3 stopnie muszę wyciągnąć kurtkę zimową. Kocham zimę ale nie chcę jeszcze tego zimna
Osłabienie mnie dzisiaj trzyma, ale bez zawrotów głowy wiec ok. Mam nadzieje ze mi przejdzie.
Znieniam pracę i mam już dosyć papierologii, próby dostania się do lekarza medycyny pracy, a jeszcze czeka mnie szkolenie 300 km od domu🙁