Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1851 / 2897
Chciałam jechać w weekend na Barania Górę. Właśnie sprawdziłam pogodę... W sobotę, niedzielę i poniedziałek ma lać. Cudowny weekend.
No Siedzę w pracy, to piękna pogoda. Zaczyna się weekend i jest załamanie. Na urlop idę dopiero w październiku i chciałabym przynajmniej w weekendy gdzieś pojeździć, ale nie jest mi to dane...
Jestem kompletnie zła na pracę męża. Przez to że pracuje w piekarni i jest głównym piecowym,wzięcie wolnego to graniczy z cudem. Żeby wziąć 2 dni to ile już jest gadania. I nie pomaga nawet fakt że mu się należy,jak się pracuje u prywaciarza to tak jest. Ale nie ma bata,za rok musi wziąć tydzień urlopu,chcemy wreszcie całą rodzinka wyjechać na jakieś wakacje.
Mam dokładnie to samo czuję jak lato ucieka a ja słońce mogę zobaczyć co najwyżej przez okno... cały tydzień nastawiam się, że w weekend skorzystam ze słoneczka a tu jak nie deszcz to zimno a moich wakacji w tym roku nie będzie nawet w październiku...
Myślałam że rano już ta jelitówka mi przejdzie ale dalej mnie męczy.. dobrze ze chociaż daję radę pić, bo wczoraj to nawet woda mi przez gardło nie przechodziła
No i okazało się że bardzo dużo moich znajomych i sąsiadów ma albo teraz miało dokładnie to samo. Przez 2/3 dni okropne dreszcze, potem jelitówka i gorączka.
Od wtorkowego wieczora boli mnie gardło, a dzisiaj dodatkowo coś próbuje łamać mnie w kościach i mam lekką biegunkę. Nie mogę się teraz rozchorować, mam już plany na weekend 😭
Myślałam ze po porodzie ból nadgarstków ustąpi a minęło 5 tygodni i jest coraz gorzej, zaczynaja mi wypadać rzeczy z rąk jestem zła na sama siebie i swój pracoholizm, powinnam trochę zwolnić a dwa dni po po porodzie wróciłam do pracy a to na pewno nie pomaga moim rękom
Jestem dziś taka zła...
Moja córka dopiero co skończyła antybiotyk, a już ma gorączkę...
Do tego właśnie mi poszedł zamek w moich ulubionych szortach, które mam raptem miesiąc...coś mnie zaraz trafi..
Takie te babcie są 😁 moja teściowa też by pakowała mojej córce ile wlezie...
Najgorzej jest jak moja już usypia wieczorem a ta przylatuje ze słodyczami na noc, choć mówiliśmy kiła razy żeby nie dawała jej na noc to zawsze jest 'a cóż by się stało' dramat 🤦🤦🤦.
od wczoraj mam problem z DC i myślałam, że to wina mojego telefonu, ale weszłam z laptopa i mam to samo. Na telefonie jakby wszystko sie wiesza i nie mogę nawet odświeżyć strony, na laptopie przeglądając chmurki po wejściu w niej z zakładki cloud 3 z 4 chmurek mi się nie załadowały, załadowało się tylko zdjęcie, opis, możliwość dania kryształka czy komentarza już nie. Nie mam problemów z Internetem, ciasteczka też już czyściłam. Z telefonu też nie mogłam napisać wiadomości, nie dało się kliknąć w pole tekstowe. @kornel
Znowu mam problem z jedzeniem od tygodnia. Nie gotuję już nic bo nie wejdzie mi. Jedzenie z pracy przynoszę do domu i dużo muszę wyrzucić. Musiałam wyrzucić obiad bo zmusiłam się tylko na kilka gryzów. Brzuch mnie boli z głodu ale nie dam rady jeść bo mam obrzydzenie 😔 Do tego źle się czuję psychicznie. W pracy mam duszności i opadam z sił 😔
Nie wiem dokąd ten świat zmierza…
Skomentowałam na tik toku filmik dziewczynki na moje oko 12-14 lat, że niektóre z książek, które kupiła są odpowiednie dla czytelników 18+. Odpisała mi dziewczyna w wieku około 16-18 lat, że przesadzam i „na jej oko” książka jest odpowiednia dla osób 13/14 lat. Nie dałam za wygraną i odpowiedziałam na jej komentarz, że nie wiem czy ona czytała te książki ale ja tak i wiem, że zawierają sceny zdecydowanie dla czytelników dorosłych (kolokwialnie mówiąc - mocno rozbudowane sceny seksu, do tego dość wulgarne). Po czym dostaje odpowiedź, że przesadzam i przecież w jednej z tych książek jest tylko jedna taka scena i nic się nie stanie jak dziecko ją przeczyta. Koniec końców dowiedziałam się, że autorka filmiku ma 12 lat. Nie wiem, po prostu nie wiem, świat chyba staje na głowie.
jestem ogólnie zdania,że nie mi to oceniać,od wychowania dziecka są rodzice,ale czasami obawiam się jak te dzieci wyrosną w dorosłość. pamiętam jak ja miałam lat 11-12 to się jeszcze lalkami barbi bawiłam,ale teraz wiadomo sa inne czasy,dzieci jakby szybciej dorastają