Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1848 / 2897
My jak pojechaliśmy oglądać auto dla mnie, wiesz, moje pierwsze, to na miejscu okazało się, że kierownica jest jednak bez wspomagania, gdzie w opisie było, że jest 🥴 A przejechaliśmy naprawdę kawałek drogi, żeby je zobaczyć...
My raz przejechaliśmy pół Polski, z Przemyśla do Radomia. Auto w opisie piękne, na zdjęciach wszystko super. Na miejscu sprzedawca zapewniał że auto bez problemu dojedzie do Przemyśla 300 km. Więc mąż pojechał się przejechać ze sprzedawcą, ja z kolegą czekałam. Za chwilę wracają, my patrzymy a spod maski wydobywa się czarny dym. Auto ledwo kilkaset m przejechało i padło.
Ludzie cudeńka sprzedają.
Ja mam na szczęście męża mechanika więc on wszystko wyłapie. Ale z drugiej strony to ma też swoje minusy. Ludzie latami jeżdżą strasznymi rzęchami i nic w nich nie wymieniają. A mój mąż co chwilę coś wynajduje, tu jakaś uszczelka, tam śrubka, tu mi mówi że na benzynie nie równo chodzi. Więc ostatnio pytam, jakim cudom ludziom auta jeżdżą bez ciągłych poprawek a Ty co chwilę mi coś wymieniasz
Jestem załamana, zamówiliśmy pod koniec czerwca sofę. Miała przyjść w tym tygodniu, oczywiście nie przyszła. Dzisiaj dzwoniłam i Pani powiedziała że oni może dostaną w przyszłym tygodniu od producenta i później będą dopiero wysyłać do nas. Nie zdziwiłabym się gdybyśmy czekali jeszcze z dwa tygodnie 😒😐
Jak ja mówię, że chciałabym pojechać np.nad morze,to często słyszę,a po co?? Tam nic ciekawego nie ma,ja byłam i nuda,a ja odpowiadam, że sama chcę się przekonać i to robię.Musze sama sprawdzić,a nie patrzeć,czy słuchać innych.I ja bym leciała,nie ma co odkładać niczego na później,bo potem będziesz żałować i mówię,to z własnego doświadczenia.
Mój facet co prawda nie jest mechanikiem ale samochody to jest jego wielka zajawka i też po co chwilę słucham może tam stuka tam puka tam jest coś nie tak a i dobrze by było to i tamto jeszcze tam to wymienić.😀ale ma to swoje plusy bo czasem nie jednego ze tak powiem dziada udało mi się zagiąć w pracy na temat samochodu.
I wczoraj już na przykład słyszałam że w momencie kiedy kupimy już ten nowy samochód jego idzie na warsztat bo ciągle cos odklada w czasie. (A mój staruszek auto to.jest typowy golas starszy niż ja ze nawet klimy tam nir ma i na chwilę obecną jeździ tylko na zakupy jak nie ma upałów)
I prawdę mówiąc też mnie zastanawia jak Niektórzy ludzie jeżdżą 🤣
Zabawna sytuacja była niedawno oglądaliśmy samochód Całkiem ładny z wierzchu, wiadomo samochód jest używany ma jakieś swoje błędy parkingowe. Ale w momencie kiedy facet otworzył drzwi a w drzwiach znalazłeś się rdza byłam przerażona bo nawet w w moim starym samochodzie nie ma aż tyle rdzy to tam znajdowała się tylko w drzwiach.
I w ostatnim czasie oglądaliśmy tyle samochodów że ja się zastanawiam jakim cudem ludzie to kupują.
Była też smutna dość styluacja co starszy pan myślał że ma złoto a prawda jest taka że ma dość niebezpieczny samochód u chyba nie jest świadomy czym do końca jedzi a później się ludzie dziwia że są wypadki na drodze.
Miałam pisać recenzje swopa i tak siedzę i siedzę. I myślę i myślę... Upał chyba dał mi się we znaki jak kilku zdań zlepić nie potrafię 🤔🤭
Dołączam do grona żon mechaników i fanatyków samochodowych 😂. Moje ulubione zdanie od męża gdy skręcimy za róg bloku - " słyszysz coś stuka". Ja nigdy nie słyszę według mnie nic tam nigdy nie stuka 😂 ten samochód to taki dopieszczony, że tam nic nigdy nie będzie stukać 🤭
Mój stary zaniemógł dziś zatruł się czymś, mieliśmy dziś robić grilla, ale ze względu na jego samopoczucie wszystko odwołaliśmy. Szkoda mi go, zdechlaczek taki, chociaż dzielnie się trzyma i robi dobrą minę do złej gry. Nie lubię takich momentów, gdy nie mogę w żaden sposób pomóc, jedynie co dobrym słowem, bo organizm musi sam dojść do siebie, w swoim tempie
to są tak zwani handlarze pt. "do bramy i się nie znamy"
Ja jestem taka wdzięczna sobie, że kupiłam w marcu renię... bo teraz nie ma nic do kupienia, a ja kupiłam ją z małym przebiegiem i to od Pani 25 km ode mnie... i mogłam zatrzymać tablice, bo były fajne Stac mnie bylo na zrobienie wszystkiego u mechanika i to trochę tak, jak mówisz, pani jeździła 7 lat i rozrząd był piętnastoletni w aucie, więc ryzyko było jechać tym autem gdziekolwiek... Ona mowila, ze to było zrobione i miała na to faktury od mechanika, lol.
Odpukać - dogadujemy się dobrze. a i z pieniędzmi gorzej przecież, wszystko jeszcze bardziej drogie... a gdybym nie miała swojego auta, to nic bym nie załatwiła i dalej nie miałabym pracy.
Może węgiel doraźnie pomoże? Ściąga toksyny i wydali je szybciej z organizmu