Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1804 / 2898
Nie mam siły.Dzwoniłam dzisiaj do biura i babka do mnie, że koleżanka ma przerwę i jak wróci,to zadzwoni.No i co?? Cisza.Jutro ma mój dzwonić i im powiedzieć, że nie przyjedziemy w tym tygodniu,bo to komedia jest 😡😡😡 I jeszcze dziś wyszłam bez filtra i już mi bąble na rękach wyskoczyły 😞
Ja raz weszłam na forum, miałam coś pisać a tu mi taka rakieta po ekranie śmiga. I cały ekran został zasłonięty przez reklame.
Noo właśnie masakra czasem.. mi pokazuje się na całość coś biało czerwonego, co tez zasłania cały ekran czasem, może o tym samym mówimy 🤣Jakas reklama kredytu
Od kilku dni u mnie jest taki krop, że nie szło wytrzymać. Dziś rano to samo - odpuściłam do południa odsłanianie okien. Teraz z kolei z obiło się chłodno i pochmurno. Zaraz z krótkich spodenek wskocze w spodnie dresowe 😳
Oo to u mnie od jakiegoś tygodnia cały czas leje. W niedzielę tylko i wczoraj było ładnie
Doszły mi zamówione ubrania. Wszystko zamawiałam w swoim standardowym rozmiarze... Zamówiłam prześliczną sukienkę, świetnie leży, dobra długość, oprócz tego, że widać mi w niej cały biust (jest zawiązywana tak z boku i po prostu nie idzie zakryć), a nie mam jakiegoś przeogromnego biustu, więc nie wiem dla kogo ta sukienka. Sweterek ma przepiękny kolor, ale jest z takiego materiału, że mogę w niego wejść razem z całą rodziną. Dosłownie czuć na ciele jak się cały czas rozciąga, strasznie dziwne uczucie na skórze. Spodnie przeogromne w udach i łydkach, ale przez biodra nie chciały mi przejść, a mam dwie inne pary spodni w tym rozmiarze z tego sklepu i wszystko jest ok (co prawda inne modele, ale chyba wymiary powinny być podobne?). Jedyną dobrą rzeczą jest koszulka, na której najmniej mi zależało. Dlatego właśnie rzadko kupuje ubrania.
To ja tak ostatnio miałam . Każdy pisał jak to fajnie słonko grzeje, a u mnie deszcz. Pogoda się wymieniła
Odpuściłam wyjazd w sobotę do Holandii,bo biuro nie raczyło dać znać co i jak 😑
mam ostatnio totalny zjazd formy chyba trochę za dużo na siebie wzięłam i w końcu dopadło mnie zmęczenie level 1000. W tym tygodniu chodzę spać po 21.... aż z tego zapisałam się na badania kontrolne
Muszę wyjechać z kraju jak najdalej. Mam dość tego. Mama miała nie pić z ojcem.. i co? Piła dwa razy.. raz się prawie pokłócili tak jak ostatnio. Przez to nie śpię po nocach Aż zwróciłam bilet do kina Czuję się rozwalona
Jak na złość przed wyjazem muszę spać tak niespokojnie, że kompletnie się nie wyspałam... będę odsypiać za dnia by potem nie usnąć za kierownicą