Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1799 / 2898

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
kngslk • 3 lata temu
macie czasem tak, że macie za dużo "pasji" i się katujecie za to, że którejś nie poświęcacie wystarczająco czasu? ja np tak mam, że jak mam fazę na czytanie, to mam wyrzuty sumienia, że w ogóle nie ruszam szydełka. albo jak poświęcam więcej czasu na oglądanie seriali/filmów to znów mam poczucie że niewystarczająco robię inne "przyjemne" rzeczy :? jakoś nie mogę znaleźć w tym równowagi :(

frambuesa • 3 lata temu
Piateczka 🤣 ja widzę ze są ludzie którzy nie maja pasji i nie maja co robić a obok jestem ja… pół mieszkania zawalone sznurkami, makramami , trzy regały na książki plus wszędzie pojedyncze i pozapychane wszystkie parapety kwiatami ✌️✌️✌️✌️

nazwa001 • 3 lata temu
Również przybijam piątkę - sznurki, szydełko, książki, których już dawno nie potrafię zliczyć, netflix, gitara i ukulele, saksofon „na szczescie” juz tylko okazjonalnie w osrodku kultury, kwiatki na które totalnie nie mam miejsca, aparat upchany w szafie, ratujcie mnie bo kiedyś to wszystko mnie zawali 😂 o wolnym czasie nie ma mowy

A jaki macie znak zodiaku ?

anap493
anap493
9863 lata temu

Mija tydzień odkąd miałam goraczkę, przeszła mi i od razu takie typowe przeziębienie. Dalej się słabo czuje, dziś mierzę temperaturę a tam znowu 37.1

Monarea
Monarea
4.22k3 lata temu
kngslk • 3 lata temu
macie czasem tak, że macie za dużo "pasji" i się katujecie za to, że którejś nie poświęcacie wystarczająco czasu? ja np tak mam, że jak mam fazę na czytanie, to mam wyrzuty sumienia, że w ogóle nie ruszam szydełka. albo jak poświęcam więcej czasu na oglądanie seriali/filmów to znów mam poczucie że niewystarczająco robię inne "przyjemne" rzeczy :? jakoś nie mogę znaleźć w tym równowagi :(

Non stop i wciąż. Dochodzi do tego za dużo pomysłów na siebie itp. Czasem głęboko zastanawiam się czy nie mam ADHD, u kobiet wygląda ono kompletnie inaczej

nazwa001
nazwa001
5.61k3 lata temu
kngslk • 3 lata temu
macie czasem tak, że macie za dużo "pasji" i się katujecie za to, że którejś nie poświęcacie wystarczająco czasu? ja np tak mam, że jak mam fazę na czytanie, to mam wyrzuty sumienia, że w ogóle nie ruszam szydełka. albo jak poświęcam więcej czasu na oglądanie seriali/filmów to znów mam poczucie że niewystarczająco robię inne "przyjemne" rzeczy :? jakoś nie mogę znaleźć w tym równowagi :(

frambuesa • 3 lata temu
Piateczka 🤣 ja widzę ze są ludzie którzy nie maja pasji i nie maja co robić a obok jestem ja… pół mieszkania zawalone sznurkami, makramami , trzy regały na książki plus wszędzie pojedyncze i pozapychane wszystkie parapety kwiatami ✌️✌️✌️✌️

nazwa001 • 3 lata temu
Również przybijam piątkę - sznurki, szydełko, książki, których już dawno nie potrafię zliczyć, netflix, gitara i ukulele, saksofon „na szczescie” juz tylko okazjonalnie w osrodku kultury, kwiatki na które totalnie nie mam miejsca, aparat upchany w szafie, ratujcie mnie bo kiedyś to wszystko mnie zawali 😂 o wolnym czasie nie ma mowy

frambuesa • 3 lata temu
A jaki macie znak zodiaku ? :D

U mnie rak

sailor
sailor
10.72k3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
Czekam na moją babeczkę na paznokcie, a obok jest kosmetyczka. I do kosmetyczki podeszły dwie córki gdzieś na oko 11 lat, żeby wziąć drobne na bułke od mamy kosmetyczki. I ta babka do swojej córki mówi, że "masz dzisiaj okropne włosy, zwiąż je". I druga córka chciała oddać siostrze gumkę, a mama do niej "ty masz jeszcze gorsze, obie musicie je dzisiaj spiąć, bo macie siano, jak wy do ludzi pójdziecie". NO NIE.

jojoan • 3 lata temu
Myślałam, że powoli wychodzimy z wprawiania swoich dzieci w kompleksy, bo dziecko nie wie że coś jest z nim nie tak, dopóki rodzic mu tego nie wytknie. I potem przez kilka lat wiąże się włosy, bo mama powiedziała że są brzydkie, albo właśnie chodzi się w rozpuszczonych bo mama powiedziała że ma się zbyt odstające uszy i ludzie się będą ze śmiać. Oczywiście zależy też od tonu i formy wypowiedzi, ale mało który rodzic robi coś takiego z życzliwością i miłością, większość w jakiś sposób chce zdołować swoje dziecko i powytykać jego "wady", i najgorsze że dla tylu ludzi takie coś jest normalne, bo przecież ich rodzice też im tak robili :)

Ale tu chyba nie o to chodzi. Nie chodziło o wprawianie w kompleksy, że dziecko ma brzydkie włosy. Tylko "masz DZISIAJ okropne włosy". Czyli ja bym to zrozumiała że to jest raczej jednorazowa sytuacja, bo nie wiem, włosy były rozczochrane, przetłuszczone. A słowa "jak wy do ludzi pójdziecie" też mnie jakoś w ogóle nie rażą, nie widzę w tym nic złego. Moja mama tak nie raz do mnie mówiła, ja podobnie mówię do Młodej "przebierz się bo przecież nie pójdziesz w tak brudnych ciuchach na miasto". Myślę że dorośli ludzie sami się doszukują drugiego dna. Podobnie jak w zabawkach czy postaciach z bajek np. straszna Buka z Muminków, Tinky Winky czy Huggy Wuggy. Dzieci widzą w nich tylko maskotki, a dorośli straszydła, lgbt czy potwory.

I @jojoan nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem że "mało który rodzic robi coś takiego z życzliwością i miłością, większość w jakiś sposób chce zdołować swoje dziecko i powytykać jego "wady". Nie wiem ile rodziców znasz, ja już trochę poznałam w żłobku, przedszkolach i szkole i jak dotąd spotkałam się tylko z 1 taką sytuacją, na którą zwróciłam uwagę bo aż mi samej robiło się przykro jak słyszałam w jaki sposób ta matka zwraca się do swojego dziecka. W przyszłym tygodniu będę się z nią widzieć i mam zamiar jej zwrócić uwagę że nie tak powinna mówić do syna przy innych.

Dziś rodzice są dużo bardziej świadomi niż kiedyś.

sailor
sailor
10.72k3 lata temu
Syll • 3 lata temu
Mam stresa przed tatuażem, a to już w piątek :D

Nie ma się czym stresować Będzie super

Syll
Syll
17.77k3 lata temu
Syll • 3 lata temu
Mam stresa przed tatuażem, a to już w piątek :D

sailor • 3 lata temu
Nie ma się czym stresować :) Będzie super :)

Dziękuję za wsparcie!

NowWhat
NowWhat
7.88k3 lata temu
Monoo • 3 lata temu
Dzisiaj w pracy kolega w ciągu dnia pochwalił się, że jego dziecko ma bostonke, pierwsze co mu powiedziałam to żeby poszedł do domu ale on się zaczął tylko śmiać. Jest to jednak wirus i nie tylko dzieci chorują ale też dorośli. Ja mam kontakt z siostrą która jest w ciąży a szef ma syna w szpitalu więc średnio dokładać jeszcze więcej chorób. Na koniec pracy powiedziałam o sytuacji żonie szefa i stwierdziła, że bardzo dobrze mu powiedziałam. Kurcze wykonujemy taki zawód, że bez problemu możemy pracować zdalnie w domu.

Niektórzy ludzie w ogóle nie mają wyobraźni i odpowiedzialności za innych...

NowWhat
NowWhat
7.88k3 lata temu
kngslk • 3 lata temu
macie czasem tak, że macie za dużo "pasji" i się katujecie za to, że którejś nie poświęcacie wystarczająco czasu? ja np tak mam, że jak mam fazę na czytanie, to mam wyrzuty sumienia, że w ogóle nie ruszam szydełka. albo jak poświęcam więcej czasu na oglądanie seriali/filmów to znów mam poczucie że niewystarczająco robię inne "przyjemne" rzeczy :? jakoś nie mogę znaleźć w tym równowagi :(

Mam dokładnie to samo. Jest wiele rzeczy, które lubię robić, na wszystkie nie miałabym szans znaleźć tyle czasu. Więc ostatecznie kończy się to tak jak piszesz, że jakiś czas robię konkretną rzecz - teraz np. regularnie chodzę na taniec - za to np. pianina nie tknęłam co najmniej od roku. I też mam wyrzuty sumienia czasami z tego powodu

monikove
monikove
3.91k3 lata temu

Dostałam negatywny komentarz na Vinted za spodnie.Dziewczyna kupiła spodnie, gdzie w ogłoszeniu były podane wszystkie wymiary.No i ona napisała, że są za małe i śmierdziały...😡😡 Odpisałam jej na komentarz i sama dałam jej negatywa.

kngslk
kngslk
9.55k3 lata temu

dawno nic nie sprzedałam na vinted przez co w ogóle nie chce mi się wystawiać nowych rzeczy a powinnam zrobić porządki w szafie

monikove
monikove
3.91k3 lata temu

Hejtuje Biedronkę.Byłam dzisiaj i była promocja na tekstylia.Druga rzecz za połowę ceny.Oczywiście wpadły mi dwie rzeczy w oko,to wrzuciłam do koszyka i poszłam do kasy.Obok stały małe wafle, więc wrzuciłam jednego.I oczywiście nic z tych rzeczy nie kupiłam,bo kasjerka nie mogła zeskanować towaru.No dobra zdarza się, ale w Biedrze,to co chwila,a ona nawet nie pofatygowała się sprawdzić kodu, wziąć drugą rzecz,czy spytać kierowniczki.Zero. Te wafle stały obok niej i też nic.Kod nie wchodzi,nie zeskanuje tego i wzięła odłożyła na bok.Po moim komentarzu stwierdziła, że nic nie zrobi.No kurde 😡

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
kngslk • 3 lata temu
dawno nic nie sprzedałam na vinted przez co w ogóle nie chce mi się wystawiać nowych rzeczy a powinnam zrobić porządki w szafie :(

Ja jak weszło to nowe to nic nie sprzedałam…

Monoo
Monoo
1.04k3 lata temu

Zaprojektowalam hale która na prawdę super wyglądała, inwestor nagrał film na YouTube, że zmienia siedzibę i pokazuje tą hale i jestem w szoku ile rzeczy pozmieniał i ile aspektów jest niezgodnych z przepisami. Zaprojektowalam fajną bryłe a on zrobil z tego typowy klocek. Jest na etapie odbiorów i już wiem że będą problemy. Aż mi się smutno zrobiło.

Malinowa92
Malinowa92
7.58k3 lata temu

Mamy toxic mamuśkę w grupie przedszkolnej, która blokuje wszelkie wycieczki, spotkania, a nawet funkcjonowanie prywatnej grupy na FB...

sailor
sailor
10.72k3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Mamy toxic mamuśkę w grupie przedszkolnej, która blokuje wszelkie wycieczki, spotkania, a nawet funkcjonowanie prywatnej grupy na FB... :bad:

Ale jak?

Malinowa92
Malinowa92
7.58k3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Mamy toxic mamuśkę w grupie przedszkolnej, która blokuje wszelkie wycieczki, spotkania, a nawet funkcjonowanie prywatnej grupy na FB... :bad:

sailor • 3 lata temu
Ale jak? :O

Mamy grupę na FB, która jest prywatna. Jej członkami są wyłącznie rodzice dzieci z grupy przedszkolnej. Wstawiamy tam informacje o składkach, zdjęcia dzieci z przedszkola, jeżeli dzieje się coś fajnego (niestety nasze przedszkolanki robią to bardzo rzadko), to jednej mamie nie podoba się to, że na fb wstawiane są zdjęcia z przedszkola, więc poszła na skargę do Pani Dyrektor, a ta zabroniła tego robić. Dodam tylko, że ta mama (bo wiemy która to) sama ma publiczny profil na fb, a tam zdjęcia swoich pociech i nie tylko.

Poza tym w naszym przedszkolu nie organizuje się żadnych atrakcji, czy wycieczek, więc działamy na własną rękę. Przykładem tego jest chociażby ostatni przyjazd alpak do dzieci, czy spotkanie z królikami. I wtedy ta konkretna mama zrobiła awanturę dyrektorce oraz nauczycielkom, że to jest niepotrzebne, że dzieci mają wystarczająco dużo atrakcji w przedszkolu i ona nie będzie za nic płacić (dodam tylko, że jedyną atrakcją dla dzieci jest wyjście do miejscowego mini muzeum raz na jakiś czas). Dodam też, że koszt składki na aplaki, czy króliki to było 15 zł.

NowWhat
NowWhat
7.88k3 lata temu
kngslk • 3 lata temu
dawno nic nie sprzedałam na vinted przez co w ogóle nie chce mi się wystawiać nowych rzeczy a powinnam zrobić porządki w szafie :(

Ja za to wciąż czekam, aż vinted pomoże mi z przenosinami na nowy portal, bo oczywiście musiało coś pójść nie tak, i nie mogę zweryfikować nowego konta A mnóstwo ubrań czeka na sprzedaż.

sailor
sailor
10.72k3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Mamy toxic mamuśkę w grupie przedszkolnej, która blokuje wszelkie wycieczki, spotkania, a nawet funkcjonowanie prywatnej grupy na FB... :bad:

sailor • 3 lata temu
Ale jak? :O

Malinowa92 • 3 lata temu
Mamy grupę na FB, która jest prywatna. Jej członkami są wyłącznie rodzice dzieci z grupy przedszkolnej. Wstawiamy tam informacje o składkach, zdjęcia dzieci z przedszkola, jeżeli dzieje się coś fajnego (niestety nasze przedszkolanki robią to bardzo rzadko), to jednej mamie nie podoba się to, że na fb wstawiane są zdjęcia z przedszkola, więc poszła na skargę do Pani Dyrektor, a ta zabroniła tego robić. Dodam tylko, że ta mama (bo wiemy która to) sama ma publiczny profil na fb, a tam zdjęcia swoich pociech i nie tylko. Poza tym w naszym przedszkolu nie organizuje się żadnych atrakcji, czy wycieczek, więc działamy na własną rękę. Przykładem tego jest chociażby ostatni przyjazd alpak do dzieci, czy spotkanie z królikami. I wtedy ta konkretna mama zrobiła awanturę dyrektorce oraz nauczycielkom, że to jest niepotrzebne, że dzieci mają wystarczająco dużo atrakcji w przedszkolu i ona nie będzie za nic płacić (dodam tylko, że jedyną atrakcją dla dzieci jest wyjście do miejscowego mini muzeum raz na jakiś czas). Dodam też, że koszt składki na aplaki, czy króliki to było 15 zł.

O matko... Takie są najgorsze. My mamy grupę na WhatsAppie i tam wrzucamy zdjęcia i wszystkie info. A co do takich składek czy wycieczek to myślę że najlepiej sprawdzi się po prostu głosowanie. Może wtedy mamusia zauważy że została przegłosowana i nic nie zdziała. Tylko najbardziej w takiej sytuacji szkoda dziecka.

monikove
monikove
3.91k3 lata temu
kngslk • 3 lata temu
dawno nic nie sprzedałam na vinted przez co w ogóle nie chce mi się wystawiać nowych rzeczy a powinnam zrobić porządki w szafie :(

frambuesa • 3 lata temu
Ja jak weszło to nowe to nic nie sprzedałam…

Ja sprzedałam spodnie dla dziewczyny z Litwy i pożałowałam.Komentarz na dwie gwiazdki,bo spodnie były za małe i jej śmierdziały.Do tego napisała mi taką wiadomość, że brak słów

1 1798 1799 1800 2898
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.