Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1779 / 2898
Słyszałam, że niektórzy na grupach książkowych wystawiają książki a po zaksięgowaniu wpłaty cisza może kogoś tak oszukali nie mam pojęcia 🤷♀️
To widzę, że u nas w świętokrzyskim ceny warszawskie ja mieszkam w miejscowości uzdrowiskowej, więc pewnie zaraz podniosą ceny jak się zacznie więcej kuracjuszy zjeżdżać
kurczę dziś natchnęło mnie żeby porobić zdjęcia dekoracji ślubnych które mam na wynajem i powrzucania ich na Dresscloud bo uważam, że są piękne i może akurat kogoś by zainspirowały ale już przy pierwszej dekoracji ukryto mi chmurkę bo to reklama... oprócz napisu, że dysponuję taką dekoracją na wynajem nie podałam żadnych informacji, nie zachęcałam do wynajmu, nie wstawiłam nigdzie informacji jak wynająć itp muszę lepiej dobierać słowa żeby nie przerabiać kolejny raz takich akcji
Kiedyś próbowałam wysłać za pobraniem to pani na Poczcie powiedziała mi, że koszt to 18 zł. Gdzie normalnie wysyłka była trzy razy tańsza 😬. Dodam, że to była cienka książka 🤷♀️.
Później odmawiałam bo cena przewyższała koszt wysyłanej rzeczy 🙈 i proponowałam podwyższenie ceny o 2 zł a wystawić na allegro itp. Bo ta opcja i tak była duuużo tańsza niż wysyłka za pobraniem.
Z czego to może wynikać... Znam osoby które do dziś nie mają konta bankowego 🙈 ale na prawdę nie wiem co to za problem je założyć...
Jeżeli chodzi o kupowanie to jak miałam 17 lat mi się zdażało. Ale ta opcja zawsze jest te kilka złoty droższa i miałam poczucie, że tracę na tym grubą kasę... Jak skończyłam 18 pierwsze co chciałam załatwić konto bankowe, żeby płacić mniej. Jednak już nie pamiętam jak działał odbiór...
Ja raz już nie pamiętam co to było bo miałam wysłać za pobraniem ale na poczcie i wiem, że listonosz przynosi pieniądze za przesyłkę.
Może być tak jak piszesz ktoś nie ma konta to bierze za pobraniem ale faktycznie nawet paczkomaty są po 8 czy 12 zł a tu 18 czy 22 za kuriera to uzbiera się dużą suma za same przesyłki
w sumie też racja dlatego kolejne już opisuje po prostu bez żadnych wspominków skąd i po co to mam
Czy to może Motorola? Ja tak mam ze swoim, że zdarza mu się wyłączać. Też miał tak od początku i trochę głupia byłam ale nie zgłaszałam tego mimo że w sieci wzięłam telefon. Teraz ma ponad dwa lata i nadal się problem powtarza. :X
Ech, chyba piątek 13-tego mi się objawił...
Odebrałam zamówienie z Hebe z paczkomatu i zonk... Zamawiałam już parę razy i nigdy mi się nie trafiło nic uszkodzonego.
Zgłosiłam reklamacje na czacie, mam nadzieję że szybko rozwiążą sprawę. I teraz nie wiem czy mam używać kremu czy nie...
Miałam nadzieję że dziś przyjdzie mi paczka z sukienką i butami od Born2be.....specjalnie zamówiłam do domu bo mam dziś wolne, a w poniedziałek do pracy więc nie będzie kto mi miał odebrać przesyłki i będę musiała lecieć na pocztę.
Zamawiałam też paczkę z avon, tu myślałam że przyjdzie po weekendzie więc zamówiłam do paczkomatu, a jak się okazało paczka przyszła dziś rano, ale nie byłam w paczkomacie. Takie moje wyczucie
Co za szczęście... Facet chce żebym przyszła jutro na rozmowę, kiedy to jutro akurat będzie jeden z najważniejszych dni w moim życiu. Niby mówił, że jak mi się nie uda to we wtorek, ale wiadomo, że lepiej szybciej przyjść. A raczej godzin nie uda mi się pogodzić ze sobą.
No to dziwne.
Już myślałam, że to jednak jakiś "markowy" problem, ale skoro faktycznie wina IG....
Motorola taka tragiczna nie jest. 😁 Mnie bardziej sam system operacyjny wnerwia. Mimo że ma czysty android to i tak jest beznadzieja totalna.
Serwisy robią straszną popelinę, nie tylko w branży telefonicznej. W każdej.
Tak jak ja miałam z dentystą. Pojechałam i wróciłam z kwitkiem. 😅
W tych czasach panuje jakaś totalna skleroza. 😂
Ten tydzień był naprawdę podły, cieszę się że już weekend.
W środę miałam wycieczkę do Krakowa, do biura, ale musiałam też tam zanocować. Ciężko to zniosłam, gdy tam jestem to serce mi pęka, bo zaczęłam traktować to miasto jak swój dom, a potem tak nagle musiałam się wyprowadzić, i wiem że już tam nie wrócę na stałe.
W pracy też się wkurzyłam, bo okazało się że świadectwo ze studiów, które wysłałam pocztą wewnętrzną do działu HR 8 grudnia, 15 grudnia wróciło z powrotem do pokoju pocztowego, żebym je tam odebrała. Tyle tylko, że absolutnie nikt mnie o tym nie powiadomił, więc leżało tam 5 miesięcy, znalazłam je tam wczoraj czystym przypadkiem, gdy szukałam innych papierów do odbioru. Teraz już nie ma co się dziwić, że wciąż nie zmienili mi wymiaru urlopu na wyższy... Ale biorąc pod uwagę, że potrzebuję aby mi poprawnie wyliczyli wymiar urlopu do odbioru do końca okresu wypowiedzenia, oraz żeby na świadectwie pracy było wszystko ok, to będę i tak musiała wysłać im ten papier pocztą .
Masakra.
Widać jednak jesteś wciąż niepełnoletnia. 😅 Tylko o tym nie wiesz. 😁
Ja nie odpisywałam ale jak zaczęła co dzień wypisywać ponawiam pytanie to nie wytrzymałam Następnym razem będę chyba blokować
skończyłam zlecenie próbne - pracowałam ok. 6,5-7h... a zlecenie będzie rozliczane jako "o dzieło", nawet nie wiem, czy za te próbne teksty mi zapłacą, ALE 7h mojej pracy warte jest dla tej agencji rządowej 60 zł. CYRK, czuję że nikt mnie tak nie znieważył od wielu lat jak ja dziś siebie, robiąc to zlecenie...
Od kilku tygodni w ogole nic mnie nie cieszy, nic nie jest w stanie poprawić nastroju, na nic nie mam ochoty... Gdyby nie praca, to chyba rozpadłabym się na kawałki i nie wychodziła z łóżka
wstałam z samego rana żeby popędzić do Biedronki rowerem (jeszcze wybrałam najbardziej okrężną drogę żeby nabić kilometrów na rowerze) po szparagi bo ostatni dzień promki. Zrobiłam 10km rowerem, szparagów oczywiście nie było