Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1725 / 2898
Nienawidzę załatwiać spraw urzędowych. Odkładałam to niemiłosiernie ale czas najwyższy się za to wziąć - jedyna rzecz której nie załatwię podpisem elektronicznym 😒😒😒
Córka złapała jakiegoś wirusa bo ma straszną biegunkę i gorączkuje, a do tego nie chcę nic jeść i pić 😭
Teraz jest bardzo ciężka sytuavja przy tym wszystkim, co się dzieje i jak wszystko drożeje.
Wydaje mi się, że może musicie usiąść do tego razem i się zastanowić co dalej. Przy ciągłych wzrostach cen na pewno budowa Wam się niemiłosiernie wydłuży i nie ma co winić za to siebie, bo to nie Wasza wina, że za mało odkładacie, albo nie stać Was na ko kretne rzeczy. Moja znajoma zwyczajnie odpuściła - zostawiła budowę w trakcie, dalej odkłada pieniądze, ale nie ma już ciśnienia, że ma być robione. Nie wiem czy to dobre podejście, ale jest spokojniejsza i lepiej jej na sercu.
Jeżeli jesteście w stanie przerzyć kilkuletnią rozłąkę, że N pojechał zarabiać zagranicę to może i to jest wyjście, ale nieraz dużo osób się na tym przejechało na zasadzie tak jak napisałaś: po co robić dom, skoro będziesz w nim sama. Musicie zadecydować we dwoje, jeżeli Was ta sytuacja męczy.
Miałam dziś to samo. Pomimo wolnego dnia chciałam wstać wcześniej, budzik zadzwonił a ja poszłam spać dalej. Nie mogłam się rozbudzić i zimno się zrobiło
A to nie jest jelitowka ? Kurcze, żeby chociaż pić zaczęła ! 😱 Trzymam kciuki, niech córa jak najszybciej zdrowieje ❤️
Dlaczego załatwianie, niektórych spraw jest tak utrudnione . Prawnik swoje, notariusz swoje . ... Mam ochotę wszystkim rzucić i dać sobie spokój . Już tyle nerwów co ja przez to wszystko zjadłam to głowa mała 😭 odbija mi się to na wszystkim . 🥺
Dziękuję no właśnie jelitówka, nauczycielka mi powiedziała, że panuje już u nich od jakiegoś czasu. Szkoda, że nikt wcześniej nie raczył powiedzieć, zwłaszcza, że ona dopiero co wyzdrowiała.. Raptem 5 dni do przedszkola pochodziła i spowrotem
Uwielbiam takie przekazy informacji. Ostatnio młoda zostawiła w szkole telefon . Zadzwoniłam , Panie Woźne poleciały sprawdziły , a u innej woźnej na biurku leżał już znaleziony - oczywiście usłyszałam, że nie ma telefonu
Hah, masakra 🤦 no tak samo jak zostałam poinformowana że córka została przeniesiona do grupy 2,5 latków a zapisana jest do 5 latków, a dlaczego ? Bo nie ma nauczycielki z zerówki, no i gdzie tu logika 🤦
Jak mnie potwornie głowa zaczęła boleć umieram. Zasnę przy tej taśmie zaraz 😣😞
cały dzień chodziło za mną żeby zjeść coś słodkiego i miałam tak niepochamowaną ochotę że zeżarłam całą czekoladę i teraz mam wyrzuty sumienia
Ostatnio czuję się beznadziejnie, bo takie proste rzeczy jak np. umówienie wizyty u dentysty cały czas odkładam. I to nie chodzi o to, że mam z tym problem, bo wstydzę się zadzwonić itp. bo już dawno tego nie mam, ale myślałam, że wiosną będę widziała więcej sensu w tym wszystkim no i jak na razie nie widzę... Niby robię różne rzeczy, chodzę na zumbę, robię zdjęcia, spotykam się ze znajomymi, ale jakoś szczególnie mnie to nie cieszy. Mam wrażenie, że robię to tylko po to żeby zapchać czymś dzień.
Wróciłam w nocy z urlopu. Mieliśmy opóźniony lot, poszłam spać o 4. Wstałam o 9 i poszłam do pracy. Wyszłam wcześniej, bo już zasypiałam. Wróciłam do domu i co? Nie umiem zasnąć...
Pierdziele . Dramat jest z informacjami . Córka przyszła dziś zapłakana, że zamiast lodowiska mieli basen. Sprawdzałam wczoraj librusa, nie było żadnej informacji mweszlam dziś i się okazało, że informacja była - uwaga (!) - zamieszczane na wczoraj o godzinie 19:45 -.-
Jadłam pastylki miętowe orbit jak mnie tak ściskalo na słodkie ❤️ fakt to nie czekolada, której tak mocno chciałam/che ale bardzo mi pomagały i dalej pomagają. Czasem sobie na coś pozwolę , jednak głównym slodyczem są te pastylki
Chciałam wrzucić kilka fotek z urlopu, ale robiłam zdjęcia w lepszym formacie i większość zdjęć jest za duża...
Mam wrażenie, że nad moim remontem ciąży jakieś fatum. Najpierw fachowiec zrobił nas grubo w ch... przez co straciliśmy kupę kasy. Na 100% idę z tym na dniach do papugi. Teraz, gdy już mamy ogarniętą ekipę, to ciągle coś wychodzi, a to musimy się pospieszyć z przesunięciem licznika przez elektryka, a to z zakupem czegoś tam, bo brakło, a mają ograniczony czas i wszystko na wariackich papierach. Jestem już tym mega zmęczona...
Że tak to ujmę : ciesz się, że coś się dzieje .
Od roku remontuje kuchnie - nawet nie zaczęłam . Leci mi dalej wszystko na głowę z braku miejsca , kafelki się obsypują, resztka mebli, która mi została leci w rękach .
Uparłam się zrobić kuchnie za gotówkę - wiecznie coś .
Mój chciał wziąć kredyt aby ją wyremontować - wybiłam mu to zglowy i patrząc na to co się dzieje to bardzo dobrze .
Oczywiście współczuję takich wypadków podczas remontu ale na prawdę szczerze Ci zazdroszczę . Wolałabym się wkurzać, że coś się dzieje niż codziennie czymś oberwać, stłuc czy rozsypać. 😥