Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1719 / 2898

mysweet
Nieznany profil
7.47k3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wiecie to mnie strasznie wkurza i jednocześnie bardzo boli jako kierowcę? Brak zainteresowania dziećmi, które jeżdżą na hulajnogach... Obecnie to jakaś plaga! Maluchy, często widać, że dopiero uczące się obsługi tych pojazdów jeżdżą nie tylko bez kasku, ale też bez opieki i kontroli rodziców. Dziecko daleko przed rodzicami, a ci z tyłu albo zagadani, albo z nosami w telefonach, a pociecha wjeżdża na ulicę niemal pod same koła aut... Albo na przejścia dla pieszych na czerwonym świetle... Kurde no... Zero odpowiedzialności 😠

Też to obserwowałam na spacerach jak opiekowałam się dziećmi. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, żeby nie pilnować dziecka. Ja zawsze pilnuje na każdym kroku, ewentualnie daje kilka na jechanie przed Ale bardzo pilnowałam zawsze pasów i świateł, aż młody sam się nauczył. Ja nie wiem, rodzice nie boją się, że coś się stanie? Zero wyobraźni.

Izusiiiaa
Izusiiiaa
6323 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
Zamówiłam kosmetyki bezpośrednio ze sklepu Eveline . To jak były "spakowane " daje wiele do życzenia . Jakimś tylko cudem doszło wszystko w całości prócz małego szczegółu. Podkład Wonder Match ma uszkodzoną pompkę. Cała koncoweczka wydająca podkład odpadła . Nie wiem czy do nich pisać teraz z reklamacja czy nie (?) . No mam ten sam podkład , mogę pompki podmienić ale moim skromnym zdaniem taka sytuacja nie powinna mieć miejsca . 🙄

Janettt • 3 lata temu
Zdecydowanie pisz. Masz do tego prawo. A skoro uszkodzona jest pompka to jak masz korzystać z podkładu?

Według mnie powinnaś napisać do nich, ja miałam podobną sytuację ale z innym produktem i byli wyrozumiali i dali do wyboru wysyłka gratis bądź zwrot gotówki

Szeptucha
Szeptucha
8.92k3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wiecie to mnie strasznie wkurza i jednocześnie bardzo boli jako kierowcę? Brak zainteresowania dziećmi, które jeżdżą na hulajnogach... Obecnie to jakaś plaga! Maluchy, często widać, że dopiero uczące się obsługi tych pojazdów jeżdżą nie tylko bez kasku, ale też bez opieki i kontroli rodziców. Dziecko daleko przed rodzicami, a ci z tyłu albo zagadani, albo z nosami w telefonach, a pociecha wjeżdża na ulicę niemal pod same koła aut... Albo na przejścia dla pieszych na czerwonym świetle... Kurde no... Zero odpowiedzialności 😠

Kiedyś szłam i facet zajmował się ewidentnie rowerem syna. A dzieciak sobie zaczął iść na ulicę w stronę pasów...
Babka jechała autem, i była w takiej odległości że z piskiem zahamowała. Dzieciak ostatecznie na ulicę nie wyszedł... Ona się zatrzymała już maską na pasach.
I w tym momencie biegnie matka która szła se z babką kilometr dalej i otwiera tej babce drzwi od samochodu, zaczyna ją wyzywać, że ma zobaczyć gdzie się zatrzymała, że co ona narobiła.

Odezwałam się, że przecież zahamowała i dziecka nikt nie pilnował!
A ojciec do mnie 'Przejście jest dla pierwszych'
Owszem do przechodzenia, ale też się trzeba rozejrzeć czy przypadkiem nic nie jedzie. Dzieciak był mały, przy ulicy powinno się go trzymać za rękę!
Wyzwałam ich od debili i poszłam 🤪

Jak dzieciak utonie im nie daj Boże w morzu to też będzie wina morza? A nie tego, że ojciec robił sobie zamki w piasku, a na dziecko w ogóle nie patrzył... 🙄

Kiedyś miałam koleżankę która twierdziła, że 'On ma hamulce, ja nie' 🙄
Owszem hamulce są w aucie... Ale zanim kierowca zareaguje, zanim hamulec zadziała, trzeba wziąć pod uwagę nawierzchnie, a też to tylko maszyna nigdy nie ma pewności czy nie zawiedzie 🤪

sailor
sailor
10.72k3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wiecie to mnie strasznie wkurza i jednocześnie bardzo boli jako kierowcę? Brak zainteresowania dziećmi, które jeżdżą na hulajnogach... Obecnie to jakaś plaga! Maluchy, często widać, że dopiero uczące się obsługi tych pojazdów jeżdżą nie tylko bez kasku, ale też bez opieki i kontroli rodziców. Dziecko daleko przed rodzicami, a ci z tyłu albo zagadani, albo z nosami w telefonach, a pociecha wjeżdża na ulicę niemal pod same koła aut... Albo na przejścia dla pieszych na czerwonym świetle... Kurde no... Zero odpowiedzialności 😠

To ja dołączę do narzekania na ludzi, którzy po zmroku nie zakładają odblasków. Wiem, że w terenie zabudowanym nie są obowiązkowe, ale człowieka bez odblasków tak samo nie widać w terenie zabudowanym jak poza nim. W mieście nie wszystkie przejścia czy ulice są dobrze oświetlone i nie wszystkie drogi mają chodniki. Ile ja już miałam takich sytuacji gdzie mi pieszy dosłownie wskoczył na przejście bo on ma pierwszeństwo a ja go dopiero wtedy zauważyłam. Bo ciemno, on nie ma odblasków i naprawdę go nie było widać. I jego i moje szczęście że zawsze przed przejściami na wszelki wypadek hamuję.

Syll
Syll
17.77k3 lata temu

Nigdy nie miałam problemu z tym, żeby klient nie zapłacił mi faktury, a robię zdjęcia już jakiś czas. Niedawno pomyślałam sobie, że fajnie, że tak w terminie płaci i w ogóle i oczywiście... Faktura, którą wysłałam 16 marca nadal nie jest zapłacona, a 24 minął termin, choć się przypominałam. Miałam wysłać ponownie, więc to zrobiłam dwa dni temu i dzwoniła do mnie dziewczyna, która pośredniczy między mną a szefem, no i wczoraj napisała, że przekaże żeby zapłacić no i dalej nic. Dziwne, bo nigdy nie było problemu z tym. Chyba muszę na razie wstrzymać się z tym robieniem zdjęć dopóki nie zapłacą, bo nie wiem co robić...

sailor
sailor
10.72k3 lata temu
Syll • 3 lata temu
Nigdy nie miałam problemu z tym, żeby klient nie zapłacił mi faktury, a robię zdjęcia już jakiś czas. Niedawno pomyślałam sobie, że fajnie, że tak w terminie płaci i w ogóle i oczywiście... Faktura, którą wysłałam 16 marca nadal nie jest zapłacona, a 24 minął termin, choć się przypominałam. Miałam wysłać ponownie, więc to zrobiłam dwa dni temu i dzwoniła do mnie dziewczyna, która pośredniczy między mną a szefem, no i wczoraj napisała, że przekaże żeby zapłacić no i dalej nic. Dziwne, bo nigdy nie było problemu z tym. Chyba muszę na razie wstrzymać się z tym robieniem zdjęć dopóki nie zapłacą, bo nie wiem co robić...

Wiem że to nieprofesjonalne, ale takie sytuacje zdarzają się w każdej branży. Są tacy ludzie którzy nie przywiązują wagi do terminowości. Tu masz obsuwkę tylko 1 dnia, a ja znam przykłady obsuwki 2-3 miesiące. Musisz być cierpliwa i konsekwentna. Spokojnie ale stanowczo ciśnij tą dziewczynę co kilka dni.

Syll
Syll
17.77k3 lata temu
Syll • 3 lata temu
Nigdy nie miałam problemu z tym, żeby klient nie zapłacił mi faktury, a robię zdjęcia już jakiś czas. Niedawno pomyślałam sobie, że fajnie, że tak w terminie płaci i w ogóle i oczywiście... Faktura, którą wysłałam 16 marca nadal nie jest zapłacona, a 24 minął termin, choć się przypominałam. Miałam wysłać ponownie, więc to zrobiłam dwa dni temu i dzwoniła do mnie dziewczyna, która pośredniczy między mną a szefem, no i wczoraj napisała, że przekaże żeby zapłacić no i dalej nic. Dziwne, bo nigdy nie było problemu z tym. Chyba muszę na razie wstrzymać się z tym robieniem zdjęć dopóki nie zapłacą, bo nie wiem co robić...

sailor • 3 lata temu
Wiem że to nieprofesjonalne, ale takie sytuacje zdarzają się w każdej branży. Są tacy ludzie którzy nie przywiązują wagi do terminowości. Tu masz obsuwkę tylko 1 dnia, a ja znam przykłady obsuwki 2-3 miesiące. Musisz być cierpliwa i konsekwentna. Spokojnie ale stanowczo ciśnij tą dziewczynę co kilka dni.

Właśnie rozumiem to, że czasu może nie być, jakiś problem itp. dlatego czekam i nie naskakuję na nikogo. Bez problemu mogę zaczekać tylko jak zawsze mam w głowie to: a co jak nie zapłacą w ogóle, co wtedy zrobić I jak zawsze jak coś nie tak jest to różne scenariusze wymyślam. Dzisiaj mi wysłała plan do kolejnych zdjęć i zastanawiam się czy zrobić je i wysłać, zaczekać do tego drugiego terminu 31 marca i jak kolejny raz nie zostanie opłacona to po prostu napisać, że na razie muszę się wstrzymać? Jak myślisz? Bo nie mam pewności czy ta w kwietniu zostanie opłacona, a oni przed wysłaniem faktury korzystają ze zdjęć.

Syll
Syll
17.77k3 lata temu

Przyciąganie myślami działa

Dzięki dziewczyny! Jestem osobą, która dużo myśli i bardzo często niepotrzebnie i z takich bzdetów problemy mi się rodzą, które często problemem nie byłyby, gdybym o tym nie myślała.

Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
sailor
sailor
10.72k3 lata temu
Syll • 3 lata temu
Nigdy nie miałam problemu z tym, żeby klient nie zapłacił mi faktury, a robię zdjęcia już jakiś czas. Niedawno pomyślałam sobie, że fajnie, że tak w terminie płaci i w ogóle i oczywiście... Faktura, którą wysłałam 16 marca nadal nie jest zapłacona, a 24 minął termin, choć się przypominałam. Miałam wysłać ponownie, więc to zrobiłam dwa dni temu i dzwoniła do mnie dziewczyna, która pośredniczy między mną a szefem, no i wczoraj napisała, że przekaże żeby zapłacić no i dalej nic. Dziwne, bo nigdy nie było problemu z tym. Chyba muszę na razie wstrzymać się z tym robieniem zdjęć dopóki nie zapłacą, bo nie wiem co robić...

sailor • 3 lata temu
Wiem że to nieprofesjonalne, ale takie sytuacje zdarzają się w każdej branży. Są tacy ludzie którzy nie przywiązują wagi do terminowości. Tu masz obsuwkę tylko 1 dnia, a ja znam przykłady obsuwki 2-3 miesiące. Musisz być cierpliwa i konsekwentna. Spokojnie ale stanowczo ciśnij tą dziewczynę co kilka dni.

Syll • 3 lata temu
Właśnie rozumiem to, że czasu może nie być, jakiś problem itp. dlatego czekam i nie naskakuję na nikogo. Bez problemu mogę zaczekać tylko jak zawsze mam w głowie to: a co jak nie zapłacą w ogóle, co wtedy zrobić :D I jak zawsze jak coś nie tak jest to różne scenariusze wymyślam. Dzisiaj mi wysłała plan do kolejnych zdjęć i zastanawiam się czy zrobić je i wysłać, zaczekać do tego drugiego terminu 31 marca i jak kolejny raz nie zostanie opłacona to po prostu napisać, że na razie muszę się wstrzymać? Jak myślisz? Bo nie mam pewności czy ta w kwietniu zostanie opłacona, a oni przed wysłaniem faktury korzystają ze zdjęć.

maktao • 3 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Nie ma się co pieklić i tak ostro pogrywać. Tym bardziej skoro jest jeszcze drugi termin płatności. Natomiast na przyszłość, jak nie zapłacą w drugim terminie, wysyłasz pisemne wezwanie do zapłaty z wyznaczonym terminem. Przygotuj się na takie sytuacje, bo na pewno jeszcze nie raz Ci się przydarzą. @Syll

PS. No widzisz, wystarczyło raz przypomnieć. Więc może po prostu to jednorazowa sytuacja u nich.

Syll
Syll
17.77k3 lata temu
Syll • 3 lata temu
Nigdy nie miałam problemu z tym, żeby klient nie zapłacił mi faktury, a robię zdjęcia już jakiś czas. Niedawno pomyślałam sobie, że fajnie, że tak w terminie płaci i w ogóle i oczywiście... Faktura, którą wysłałam 16 marca nadal nie jest zapłacona, a 24 minął termin, choć się przypominałam. Miałam wysłać ponownie, więc to zrobiłam dwa dni temu i dzwoniła do mnie dziewczyna, która pośredniczy między mną a szefem, no i wczoraj napisała, że przekaże żeby zapłacić no i dalej nic. Dziwne, bo nigdy nie było problemu z tym. Chyba muszę na razie wstrzymać się z tym robieniem zdjęć dopóki nie zapłacą, bo nie wiem co robić...

sailor • 3 lata temu
Wiem że to nieprofesjonalne, ale takie sytuacje zdarzają się w każdej branży. Są tacy ludzie którzy nie przywiązują wagi do terminowości. Tu masz obsuwkę tylko 1 dnia, a ja znam przykłady obsuwki 2-3 miesiące. Musisz być cierpliwa i konsekwentna. Spokojnie ale stanowczo ciśnij tą dziewczynę co kilka dni.

Syll • 3 lata temu
Właśnie rozumiem to, że czasu może nie być, jakiś problem itp. dlatego czekam i nie naskakuję na nikogo. Bez problemu mogę zaczekać tylko jak zawsze mam w głowie to: a co jak nie zapłacą w ogóle, co wtedy zrobić :D I jak zawsze jak coś nie tak jest to różne scenariusze wymyślam. Dzisiaj mi wysłała plan do kolejnych zdjęć i zastanawiam się czy zrobić je i wysłać, zaczekać do tego drugiego terminu 31 marca i jak kolejny raz nie zostanie opłacona to po prostu napisać, że na razie muszę się wstrzymać? Jak myślisz? Bo nie mam pewności czy ta w kwietniu zostanie opłacona, a oni przed wysłaniem faktury korzystają ze zdjęć.

maktao • 3 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

sailor • 3 lata temu
Nie ma się co pieklić i tak ostro pogrywać. Tym bardziej skoro jest jeszcze drugi termin płatności. Natomiast na przyszłość, jak nie zapłacą w drugim terminie, wysyłasz pisemne wezwanie do zapłaty z wyznaczonym terminem. Przygotuj się na takie sytuacje, bo na pewno jeszcze nie raz Ci się przydarzą. @Syll PS. No widzisz, wystarczyło raz przypomnieć. Więc może po prostu to jednorazowa sytuacja u nich. :)

Dziękuję za radę Obym nie szybko musiała z niej skorzystać

Pewnie tak, może to też z powodu targów, bo ponoć dziś na nie jadą

Syll
Syll
17.77k3 lata temu
Syll • 3 lata temu
Przyciąganie myślami działa :D Dzięki dziewczyny! Jestem osobą, która dużo myśli i bardzo często niepotrzebnie i z takich bzdetów problemy mi się rodzą, które często problemem nie byłyby, gdybym o tym nie myślała.

maktao • 3 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

To zależy ile się zarobi, im więcej tym więcej zżerają Np przy 1000 zł tylko 70 zł co jest dla mnie niską kwotą, ale nie wiem, bo nie znam się i nie mam porównania. I zależy czy przekazuje się prawa, jak tak to więcej zarabia się. Odliczają też od razu podatek, więc od kwoty tych np. 1000 zł, 80 zł dodatkowo zabierają. Dobra opcja jak się nie przekracza kwoty wolnej od podatku no i korzystając z useme przez nich mogę wystawić fakturę, inaczej bym nie mogła Ale nie wiem jak to jest z innymi kategoriami niż fotografia, czy wtedy podatek i prowizja ma inną wysokość.

unreallove
Nieznany profil
15.84k3 lata temu

Byłam dziś u laryngologa i oczywiście antybiotyk i 6 innych lekarstw 🤦 a do tego czeka mnie zabieg 😭

unreallove
Nieznany profil
15.84k3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wiecie to mnie strasznie wkurza i jednocześnie bardzo boli jako kierowcę? Brak zainteresowania dziećmi, które jeżdżą na hulajnogach... Obecnie to jakaś plaga! Maluchy, często widać, że dopiero uczące się obsługi tych pojazdów jeżdżą nie tylko bez kasku, ale też bez opieki i kontroli rodziców. Dziecko daleko przed rodzicami, a ci z tyłu albo zagadani, albo z nosami w telefonach, a pociecha wjeżdża na ulicę niemal pod same koła aut... Albo na przejścia dla pieszych na czerwonym świetle... Kurde no... Zero odpowiedzialności 😠

Masz rację, u mnie dokładnie to samo... Mnie jeszcze bardziej denerwuje jak widzę te matki, które wychodzą z dziećmi na spacer i oczywiście dziecko idzie samopas, a matka wzrok w telefon. No to albo wychodzę z dzieckiem na spacer albo wychodzę żeby popatrzeć w telefon, jedno albo drugie 🤦🤦.

Malinowa92
Malinowa92
7.58k3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wiecie to mnie strasznie wkurza i jednocześnie bardzo boli jako kierowcę? Brak zainteresowania dziećmi, które jeżdżą na hulajnogach... Obecnie to jakaś plaga! Maluchy, często widać, że dopiero uczące się obsługi tych pojazdów jeżdżą nie tylko bez kasku, ale też bez opieki i kontroli rodziców. Dziecko daleko przed rodzicami, a ci z tyłu albo zagadani, albo z nosami w telefonach, a pociecha wjeżdża na ulicę niemal pod same koła aut... Albo na przejścia dla pieszych na czerwonym świetle... Kurde no... Zero odpowiedzialności 😠

Szeptucha • 3 lata temu
Kiedyś szłam i facet zajmował się ewidentnie rowerem syna. A dzieciak sobie zaczął iść na ulicę w stronę pasów... Babka jechała autem, i była w takiej odległości że z piskiem zahamowała. Dzieciak ostatecznie na ulicę nie wyszedł... Ona się zatrzymała już maską na pasach. I w tym momencie biegnie matka która szła se z babką kilometr dalej i otwiera tej babce drzwi od samochodu, zaczyna ją wyzywać, że ma zobaczyć gdzie się zatrzymała, że co ona narobiła. Odezwałam się, że przecież zahamowała i dziecka nikt nie pilnował! A ojciec do mnie 'Przejście jest dla pierwszych' Owszem do przechodzenia, ale też się trzeba rozejrzeć czy przypadkiem nic nie jedzie. Dzieciak był mały, przy ulicy powinno się go trzymać za rękę! Wyzwałam ich od debili i poszłam 🤪 Jak dzieciak utonie im nie daj Boże w morzu to też będzie wina morza? A nie tego, że ojciec robił sobie zamki w piasku, a na dziecko w ogóle nie patrzył... 🙄 Kiedyś miałam koleżankę która twierdziła, że 'On ma hamulce, ja nie' 🙄 Owszem hamulce są w aucie... Ale zanim kierowca zareaguje, zanim hamulec zadziała, trzeba wziąć pod uwagę nawierzchnie, a też to tylko maszyna nigdy nie ma pewności czy nie zawiedzie 🤪

Tacy ludzie to po prostu tumany... Żaden kierowca nie wyhamuje jeżeli ktoś wbiegnie mu na przejście nagle... Poza tym jako rodzice jesteśmy odpowiedzialni za dziecko i skoro jest pod nasza opieką to wypadałoby go pilnować i patrzeć na każdy jego krok, zwłaszcza w pobliżu jezdni...

Malinowa92
Malinowa92
7.58k3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wiecie to mnie strasznie wkurza i jednocześnie bardzo boli jako kierowcę? Brak zainteresowania dziećmi, które jeżdżą na hulajnogach... Obecnie to jakaś plaga! Maluchy, często widać, że dopiero uczące się obsługi tych pojazdów jeżdżą nie tylko bez kasku, ale też bez opieki i kontroli rodziców. Dziecko daleko przed rodzicami, a ci z tyłu albo zagadani, albo z nosami w telefonach, a pociecha wjeżdża na ulicę niemal pod same koła aut... Albo na przejścia dla pieszych na czerwonym świetle... Kurde no... Zero odpowiedzialności 😠

sailor • 3 lata temu
To ja dołączę do narzekania na ludzi, którzy po zmroku nie zakładają odblasków. Wiem, że w terenie zabudowanym nie są obowiązkowe, ale człowieka bez odblasków tak samo nie widać w terenie zabudowanym jak poza nim. W mieście nie wszystkie przejścia czy ulice są dobrze oświetlone i nie wszystkie drogi mają chodniki. Ile ja już miałam takich sytuacji gdzie mi pieszy dosłownie wskoczył na przejście bo on ma pierwszeństwo a ja go dopiero wtedy zauważyłam. Bo ciemno, on nie ma odblasków i naprawdę go nie było widać. I jego i moje szczęście że zawsze przed przejściami na wszelki wypadek hamuję.

Tak samo jak brak świateł w rowerach... Ja też zawsze zwalniam przed przejściem, bo boję się, że nie zdążę wyhamować po prostu...

Malinowa92
Malinowa92
7.58k3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wiecie to mnie strasznie wkurza i jednocześnie bardzo boli jako kierowcę? Brak zainteresowania dziećmi, które jeżdżą na hulajnogach... Obecnie to jakaś plaga! Maluchy, często widać, że dopiero uczące się obsługi tych pojazdów jeżdżą nie tylko bez kasku, ale też bez opieki i kontroli rodziców. Dziecko daleko przed rodzicami, a ci z tyłu albo zagadani, albo z nosami w telefonach, a pociecha wjeżdża na ulicę niemal pod same koła aut... Albo na przejścia dla pieszych na czerwonym świetle... Kurde no... Zero odpowiedzialności 😠

Nieznany profil • 3 lata temu
Masz rację, u mnie dokładnie to samo... Mnie jeszcze bardziej denerwuje jak widzę te matki, które wychodzą z dziećmi na spacer i oczywiście dziecko idzie samopas, a matka wzrok w telefon. No to albo wychodzę z dzieckiem na spacer albo wychodzę żeby popatrzeć w telefon, jedno albo drugie 🤦🤦.

Tak samo na placach zabaw. Dziecko robi co chce, a mamusia w telefonie. Już tyle razy widziałam sytuację, gdzie dziecko krzyczy do mamy, bo chce jej coś pokazać a ta zero reakcji tylko ogląda coś w telefonie albo z kimś rozmawia. Albo dzieciak robi coś niebezpiecznego, a ta nic, nawet nie spojrzy...

unreallove
Nieznany profil
15.84k3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wiecie to mnie strasznie wkurza i jednocześnie bardzo boli jako kierowcę? Brak zainteresowania dziećmi, które jeżdżą na hulajnogach... Obecnie to jakaś plaga! Maluchy, często widać, że dopiero uczące się obsługi tych pojazdów jeżdżą nie tylko bez kasku, ale też bez opieki i kontroli rodziców. Dziecko daleko przed rodzicami, a ci z tyłu albo zagadani, albo z nosami w telefonach, a pociecha wjeżdża na ulicę niemal pod same koła aut... Albo na przejścia dla pieszych na czerwonym świetle... Kurde no... Zero odpowiedzialności 😠

Nieznany profil • 3 lata temu
Masz rację, u mnie dokładnie to samo... Mnie jeszcze bardziej denerwuje jak widzę te matki, które wychodzą z dziećmi na spacer i oczywiście dziecko idzie samopas, a matka wzrok w telefon. No to albo wychodzę z dzieckiem na spacer albo wychodzę żeby popatrzeć w telefon, jedno albo drugie 🤦🤦.

Malinowa92 • 3 lata temu
Tak samo na placach zabaw. Dziecko robi co chce, a mamusia w telefonie. Już tyle razy widziałam sytuację, gdzie dziecko krzyczy do mamy, bo chce jej coś pokazać a ta zero reakcji tylko ogląda coś w telefonie albo z kimś rozmawia. Albo dzieciak robi coś niebezpiecznego, a ta nic, nawet nie spojrzy...

Dokładnie. Ja wczoraj właśnie byłam z córką na placu zabaw i krok w krok za nią chodziłam, żeby sobie czegoś nie zrobiła, albo żeby ktoś jej czegoś nie zrobił, a jak widziałam mamusie sobie na ławkach siedziały i w telefonie. Jedynie był jeden ojciec z dziećmi, gdzie tak samo zajmował się nimi, a nie w telefonie.
Oczywiście jeden chłopak skoczył mojej córce na nogę i nic, zero reakcji, ani przepraszam od niego ani żadnej reakcji ze strony matki 🤦 ja nie chcę nikogo obrażać, ale ja nie wiem jak oni te dzieci wychowują 🤦🤷
Jeszcze matka jedna na mnie krzywo patrzyła że przy dziecku stoję 🤦 nie no lepiej, żeby spadła ze zjeżdżalni albo na ulicę wyleciała..

Malinowa92
Malinowa92
7.58k3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wiecie to mnie strasznie wkurza i jednocześnie bardzo boli jako kierowcę? Brak zainteresowania dziećmi, które jeżdżą na hulajnogach... Obecnie to jakaś plaga! Maluchy, często widać, że dopiero uczące się obsługi tych pojazdów jeżdżą nie tylko bez kasku, ale też bez opieki i kontroli rodziców. Dziecko daleko przed rodzicami, a ci z tyłu albo zagadani, albo z nosami w telefonach, a pociecha wjeżdża na ulicę niemal pod same koła aut... Albo na przejścia dla pieszych na czerwonym świetle... Kurde no... Zero odpowiedzialności 😠

Nieznany profil • 3 lata temu
Masz rację, u mnie dokładnie to samo... Mnie jeszcze bardziej denerwuje jak widzę te matki, które wychodzą z dziećmi na spacer i oczywiście dziecko idzie samopas, a matka wzrok w telefon. No to albo wychodzę z dzieckiem na spacer albo wychodzę żeby popatrzeć w telefon, jedno albo drugie 🤦🤦.

Malinowa92 • 3 lata temu
Tak samo na placach zabaw. Dziecko robi co chce, a mamusia w telefonie. Już tyle razy widziałam sytuację, gdzie dziecko krzyczy do mamy, bo chce jej coś pokazać a ta zero reakcji tylko ogląda coś w telefonie albo z kimś rozmawia. Albo dzieciak robi coś niebezpiecznego, a ta nic, nawet nie spojrzy...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dokładnie. Ja wczoraj właśnie byłam z córką na placu zabaw i krok w krok za nią chodziłam, żeby sobie czegoś nie zrobiła, albo żeby ktoś jej czegoś nie zrobił, a jak widziałam mamusie sobie na ławkach siedziały i w telefonie. Jedynie był jeden ojciec z dziećmi, gdzie tak samo zajmował się nimi, a nie w telefonie. Oczywiście jeden chłopak skoczył mojej córce na nogę i nic, zero reakcji, ani przepraszam od niego ani żadnej reakcji ze strony matki 🤦 ja nie chcę nikogo obrażać, ale ja nie wiem jak oni te dzieci wychowują 🤦🤷 Jeszcze matka jedna na mnie krzywo patrzyła że przy dziecku stoję 🤦 nie no lepiej, żeby spadła ze zjeżdżalni albo na ulicę wyleciała..

Zwłaszcza, jeżeli chodzi o maluchy... Mój ma już 6 lat i nie chodzę za nim noga w nogę jak wcześniej 😅, ale stoję z boku i obserwuję. Ale no nie wyobrażam sobie, żeby siedzieć na ławce, mieć dziecko w du'ie i nawet nie zerknąć co robi...

unreallove
Nieznany profil
15.84k3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Wiecie to mnie strasznie wkurza i jednocześnie bardzo boli jako kierowcę? Brak zainteresowania dziećmi, które jeżdżą na hulajnogach... Obecnie to jakaś plaga! Maluchy, często widać, że dopiero uczące się obsługi tych pojazdów jeżdżą nie tylko bez kasku, ale też bez opieki i kontroli rodziców. Dziecko daleko przed rodzicami, a ci z tyłu albo zagadani, albo z nosami w telefonach, a pociecha wjeżdża na ulicę niemal pod same koła aut... Albo na przejścia dla pieszych na czerwonym świetle... Kurde no... Zero odpowiedzialności 😠

Nieznany profil • 3 lata temu
Masz rację, u mnie dokładnie to samo... Mnie jeszcze bardziej denerwuje jak widzę te matki, które wychodzą z dziećmi na spacer i oczywiście dziecko idzie samopas, a matka wzrok w telefon. No to albo wychodzę z dzieckiem na spacer albo wychodzę żeby popatrzeć w telefon, jedno albo drugie 🤦🤦.

Malinowa92 • 3 lata temu
Tak samo na placach zabaw. Dziecko robi co chce, a mamusia w telefonie. Już tyle razy widziałam sytuację, gdzie dziecko krzyczy do mamy, bo chce jej coś pokazać a ta zero reakcji tylko ogląda coś w telefonie albo z kimś rozmawia. Albo dzieciak robi coś niebezpiecznego, a ta nic, nawet nie spojrzy...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dokładnie. Ja wczoraj właśnie byłam z córką na placu zabaw i krok w krok za nią chodziłam, żeby sobie czegoś nie zrobiła, albo żeby ktoś jej czegoś nie zrobił, a jak widziałam mamusie sobie na ławkach siedziały i w telefonie. Jedynie był jeden ojciec z dziećmi, gdzie tak samo zajmował się nimi, a nie w telefonie. Oczywiście jeden chłopak skoczył mojej córce na nogę i nic, zero reakcji, ani przepraszam od niego ani żadnej reakcji ze strony matki 🤦 ja nie chcę nikogo obrażać, ale ja nie wiem jak oni te dzieci wychowują 🤦🤷 Jeszcze matka jedna na mnie krzywo patrzyła że przy dziecku stoję 🤦 nie no lepiej, żeby spadła ze zjeżdżalni albo na ulicę wyleciała..

Malinowa92 • 3 lata temu
Zwłaszcza, jeżeli chodzi o maluchy... Mój ma już 6 lat i nie chodzę za nim noga w nogę jak wcześniej 😅, ale stoję z boku i obserwuję. Ale no nie wyobrażam sobie, żeby siedzieć na ławce, mieć dziecko w du'ie i nawet nie zerknąć co robi...

Moja nie jest już taka mała, bo ma prawie 5 lat, ale ma autyzm i nigdy nie wiadomo co jej strzeli do głowy, zwłaszcza że jest strasznie ruchliwa i potrafi koło mnie stać, a za chwilę jest zupełnie gdzieś indziej 🙊.

Dokładnie, przecież nawet te starsze dzieci mogą wpaść na głupi pomysł i wylecieć np na ulicę, a mało to wariatów jeździ. Albo ktoś przyjdzie i dziecko zabierze, a matka nawet nie będzie wiedziała bo zagapiona w telefon 🤦

gulonica
gulonica
4.55k3 lata temu

Mam wrażenie, że jak mam wolne to ktoś musi ciągle coś chcieć. Czuję się bardziej wypluta i zmęczona niż po dniówce w pracy. 👎

1 1718 1719 1720 2898
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.