Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1699 / 2898
Ponarzekam, bo muszę gdzieś dać upust 😭 Dostałam pracę, w poniedziałek mam podpisać umowę, we wtorek zaczynam. Niby fajnie, pięknie, prawda? A taki ch...
Najmłodsza (2 lata) ostre zapalenie oskrzeli + podejrzenie astmy wczesnodziecięcej, ośmiolatka się pochorowała również i gruźli okropnie i najlepsze, że i mnie w gardle ściska i mam gorączkę. No pięknie. Muszę do poniedziałku się wykurować. 😭🙈
Ta cała sytuacja z butami na Vinted całkowicie mi popsuła humor, mam wrażenie jakbym to ja coś złego zrobiła...
Hmm, a co ci powiedziała? Takie rzeczy mają wliczone w straty, wiec nie powinni z tego robić afery.
Bo inni klienci płacą za takie rzeczy i ja też bym mogła / czy musiała . Już nie pamiętam dokładnie . Jej tekst szybko mnie otrzeźwił . Od razu się zapytałam od kiedy to sklep nie jest ubezpieczony na takie wypadki i gdzie są Ci wszyscy ludzie którzy "zapłacili ' za uszkodzony towar, pokradniete testery itp . Oczywiście testera nie było więc znalazłam napoczety już podkład .
Żebym zrobiła to celowo - owszem musiałabym zapłacić , mogła by nawet wezwać policję .
I co ona dalej na to? Dobrze powiedziałaś.
Jak mogłaś placic za coś, co już nie było pełnowartościowym towarem, pękniętym, ludzie to maja problemy..
Nie odezwała się . Wspomniałam, że całe życie pracuje w handlu i pierwszy raz spotykam się z czymś takim .
Nie wiem czy wiedziała, że nie ma sensu dyskutować dalej bo trafiła na kogoś ktoś się zna czy odpuściła, bo próbowała na mnie wyładować swoją frustrację ?
Myśle, ze jedno i drugie. Praca z ludźmi nie jest łatwa, zwłaszcza w takiej drogerii. Już nie raz słyszałam, jak tyłek zawracają naprawdę o wszystko, ale nawet jak ma sie slabszy dzień, powinno się zachować profesjonalnie.
I na minus, brak wielu testerów w Rossmannie, chodź teraz jest i tak dużo lepiej, niż było.
Ja miałam kiedys taka sytuacje kupując bilet na pociąg,
Przede mną dwóch już naprawdę dorosłych facetów i stara baba sprzedająca bilety.
Na początku najechała na drugiego, bo chciał zapytać o której jest pociąg, to ona ze ma od tego tablice na gorze i niech sobie patrzy, potem pytał jeszcze o coś bo przesiadkę miał, no na wszystko miała problem.
Potem obsługiwała drugiego, ten sam scenariusz. Ja zdziwiona, ze nie reagują na takie jej zachowanie. Już się na nią szykowałam 😂 Tez wtedy musiałam zapytać o coś z pociągiem i już do mnie zaczyna.. odparowałam jej litanie, ze to jest jej praca i jak ona sie zachowuje w stosunku do innych itd i od tego jest, żeby udzielić informacji, a ona ze: a ciekawe czy bym tak mówiła, na jej miejscu, ze ona już ma ileś godzinny dyżur bez przerwy.
Ale zachowywała się tak chamsko wobec tych facetów, ze nie wzruszyło mnie to wcale, odpowiedziałam jej, ze jak jej praca nie odpowiada, to zawsze może ja zmienić. Już nic na to nie odpowiedziała.
To był akurat Rossman w galerii - pełno dzieciaków i wieczne braki testerów. Weszłam bo musiałam , a nie chciałam tracić paliwa i czasu aby jechać do swojego ulubionego .
Sama pracowałam w galerii przy ubraniach, w markecie, hurtowni . Umiem się postawić w jej sytuacji , nie raz miałam zły chumor i nie robiłam takich rzeczy. Trzeba umieć się zachować . Nie raz klient mnie wkurzył , owszem nie ukrywam - z takim miłym uśmiechem i podejście potrafiłam się odgryźć, że później czekali w kolejce do mnie bądź się pytali kiedy i na której zmianie będę . Można ? Można ! . Do dziś często ludzie kłaniają mi się na ulicy i zastanawiam się skąd mnie znają 🤷. Różnica jest taka, że lubię handel i wszystkiego trzeba się nauczyć
@Anuusiaczeek no właśnie, wszystko można. Pozostaje brać pod uwagę, ze za często jej się takie ,,odpały” nie zdarzają 🤭 bo kiedys trafi na takiego furiata, ze jej się odechce 😂
Ja teraz jeżdżę codziennie z młodym na rehabilitację i dziennie w obie strony wychodzi ponad 60 km... Mimo wysokich cen paliwa i tak wychodzi mnie to taniej niż prywatna rehabilitacja 😩 (jeździmy na NFZ)
Hejtuje mojego sąsiada, ma tak głośne wibracje w budziku, że się przez niego obudziłam o 5:30, wibrowało aż 5 minut bo aż sprawdzałam na zegarku jak już prawie usnełam to znowu zaczęło wibrować i iż po spaniu.
Kupiłam nowe poduszki w biedrze bo było wczoraj - 70% na tekstylia. Są tak wysokie i ogromne że nie mogłam spać w nocy... Nie wiem co mam teraz z nimi zrobić i czy dam radę na tym spać, boję się że wykrzywi mi się od nich kręgosłup....