Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1695 / 2898
Szukam miejsca na praktyki ale niestety u mnie w miasteczku tylko praktyki absolwenckie, a ja jestem na 1 roku studiów. Generalnie w technikum odbyłam prawie 3 miesiące takich praktyk ale mimo to nie jest to takie doświadczenie zawodowe jakie firmy chcą.
Ja na 1 roku studiów pracowałam w call center. Praca okropna, ale nabyłam doświadczenie w pracy z klientem, które przydało mi się w kolejnych, poważniejszych pracach. Dlatego jestem zdania żeby na studiach łapać cokolwiek, nawet to co Cię ani trochę nie interesuje bo nigdy nie wiesz co może Ci się w przyszłości przydać.
U mnie są tylko miejsca w sklepach albo na budowie a to doświadczenia nie są mi żadnego żeby później łatwiej złapać pracę w biurze
Nawet praca w sklepie może Ci się później przydać. Zawsze Ci wpadnie znajomość kasy fiskalnej, obsługi terminala czy kontaktu z klientem. Pracodawcy inaczej patrzą później na osobę która cokolwiek robiła niż na taką, która ma pustki w cv. Ale zrobisz jak uważasz.
Mam kurs kasy poświadczony dokumentem, plus miałam okazję pracować miesiąc w Mc Donalds i bardzo źle kojarzą mi się takie miejsca gdzie są klienci masowi. Jestem raczej z tych co potrzebują względnej ciszy żeby móc skupić się na czymkolwiek dlatego niestety takie miejsca odpadają. Świetnie za to czułam się na praktykach w biurze stąd szukam czegoś w takim miejscu
Aha. Myślałam że masz tylko praktyki z technikum bo wcześniej tylko o nich wspomniałaś. Dzisiaj prawda jest taka, że prawie każdy chciałby w biurze pracować, ja też. Ale niestety tak się nie da. Często bardzo dużo ludzi też nie pracuje w swoich wyuczonych zawodach. Sama jestem po logistyce, a najpierw wylądowałam w finansach i bankowości a teraz jestem w sprzedaży i turystyce. W życiu jest tak, że jeśli musisz się sama utrzymać to bierzesz to co jest, a w międzyczasie szukasz czegoś innego.
Też brałam to pod uwagę, ale jestem w wygodnej sytuacji bo nie muszę się utrzymywać i mam powiedziane że jeśli chce skupić się na studiach to do końca licencjatu pracować też nie muszę. Ale nie chce tak bo nauka przychodzi mi z bardzo dużą łatwością i mam nadmiar czasu dlatego szukam 😄
W końcu poszłam zareklamować nowe szkła w okularach -,- okazało się, że osoba przyjmująca ode mnie zamówienie skłamała w wielu kwestiach (np. dotyczących powłoki blue, że nie będzie jej widać) i na dodatek złe szkła zamówiła -,- Na koszt firmy robią mi recepturowe i z droższymi powłokami itd... ale uraz do firmy zostanie na długo.
@sailor ma racje - warto się zaczepić gdziekolwiek, zrobić coś, pokazać ze sie po prostu chce. Ja na studiach pracowałam w sklepie z lampami i dekoracjami do domu - cudownie wspominam ten czas Obecnie nie pracuję w zawodzie i raczej nigdy nie będę, absolutnie mnie do tego nie ciągnie
Z punktu widzenia osoby, która robiła kilka rekrutacji musze powiedzieć, że zdecydowanie lepiej mieć cokolwiek w CV niż nic. Po samych studiach nic się nie umie i najczęściej następuje zderzenie z rzeczywistością. Bardzo rzadko ktoś pracuje w wyuczonym zawodzie.
Ja całe studia pracowałam, bo miałam poczucie 'tracenia czasu' i choć zarabiałam mało to zawsze były jakieś swoje pieniądze.
Zdecydowanie polecam pracować gdziekolwiek, choćby po to aby pobyć z ludźmi i nie bać się potem jakiś akcji w pracy - mnie przyjęto do biura właśnie dlatego, że miałam doświadczenie z trudnymi klientami, bo obsługiwałam reklamacje w butiku z ciuchami.
Moja ciocia pracuje w okularach jako optyk i coś tam jeszcze robi jakieś badania. Jeżeli laska która zamówiła szkła była od początku niemiła to należy ją zapamiętać i unikać.
Jeżeli była miła mogła mieć zły dzień. A słuchając co potrafią ludzie w optyku odwalić to ja się nie dziwie
Ja pierwsza pracę sama sobie załatwiłam mając 15lat, było to roznoszenie ulotek, później w liceum co wakacje pracowałam w sklepie internetowym, pakowałam paczki, na studiach dziennych też jeszcze trochę pakowałam paczki a w wakacje przed obroną inżyniera poszłam na bezplatne praktyki do biura projektowego, w dzień obrony inzyniera szef biura zadzwonił do mnie, że chciałby żebym u niego pracowała. Dlatego też zaczęłam pracę w zawodzie i skończyłam studia zaoczne. Na studiach wykładowcy inaczej do mnie podchodzili bo wiedzieli że juz projektuje i czasem wyrażałam swoje zdanie że tego co nas uczą nie stosuje się już 20lat. Kiedy kończyłam studia miałam już 3 letnie doświadczenie w zawodzie. Rok temu zmieniłam prace, nadal pracuje w zawodzie i już mam kolegę pod sobą. Nikt mnie nie zmuszał żeby pracowała co wakacje, tata mnie utrzymywał i niczego mi nie brakowało. Najbardziej nie rozumiem osób które nigdy nie pracowały a wymagają bardzo dużo, każda praca uczy nas czegoś i trzeba zacząć od najniższego szczebla żeby później coś więcej osiągnąć.
W Niemczech paliwo 2.30 euro już a wcześniej było po 1.50.. Ja nie mogę co się dzieje, nie tylko w Polsce. Z dnia na dzień coraz więcej rośnie cena 😳😳
Co ty mówisz. A mój chłopak mówi, ze na Shellu zawsze drożej 🤭
Właśnie zastanawiam się czy swoją Fiestę teraz dotankowac, czy się uspokoi sytuacja za kilka dni..
Nie chce tylko sobie strzelić w kolano i placic faktycznie te 10 zł 😳 Nie wierzę..
Ja też uważam, że lepiej mieć cokolwiek w CV niż nic, ale to też zależy od branży i pracodawcy, mojej znajomej powiedzieli na rozmowie, że ich nie interesuje inna praca niż z tej branży, do której aplikowała. I też często jest tak, że "poważne" studia wyższe oczywiście w takim kontekście uważane przez potencjalnego pracodawcę skreślają możliwość podjęcia pracy poniżej kwalifikacji, bo zaraz pracownik ucieknie jak tylko się pojawi coś w branży i widać, że tutaj, gdzie aplikuje to tylko na chwilę. Zatajać w CV średnio, bo na rozmowie i tak wyjdzie temat wykształcenia. I też nie wszystkich interesują w CV praktyki, bo to praktyki, a nie praca, a na praktykach jest inaczej. Też się znajoma z takim czymś spotkała.
Ja tez teraz całe CV zmieniałam w sensie robiłam opisowe czynności do danej pracy, co robiłam z przygotowania dokumentów etc. (a było tego mnóstwo), jako nauczyciel.
Chcę właśnie znaleźć coś biurowego i tak jak mówisz, o dziwo to wyższe wykształcenie jest czasem bardzo ograniczające bo widzą ten zawód tylko z dyplomu, a ci poniżej kwalifikacji też cię często nie chcą 👍😂
W niektórych krajach ludzie zmieniają branże wielokrotnie, np. Anglia i nie jest to nic nadzwyczajnego, a w Polsce niestety jest inny odbiór 🤷🏻♀️
No najwidoczniej można.. co roku zmieniam szkła i zawsze robiłam w jednej firmie, w tym roku zmieniłam i no cóż...
Kobieta co przyjmowała pierwsze zamówienie była bardzo miła, ale w wielu kwestiach mnie nakłamała w sumie aby naciągnąć i nie tylko bo dziś reklamacje przyjmowała optometrystka tej firmy i sama była załamana szkłami i obietnicami jakie podostawałam Nauczka na przyszłość, że jednak robić tam gdzie ma się zaufanie a nie zmieniać firmę co w tym roku uczyniłam
Ja się właśnie max zdziwiłam, że inną koleżankę wyższe wyksztalcenie dyskwalifikowało do biur chyba 2 albo 3 i dziekanatu na uczelni, ale tak to wygląda, pewnie nie wszędzie, ale się zdarza. A to wyższe nie było np. z jakiejś dziedziny technicznej, żeby bardzo odbiegało.
@todoporti9 Ehhh, teraz to do każdej pracy trzeba wysyłać CV, a jak ktoś potrzebuje coś ,,złapać” to czeka na rekrutacje w pizzerii, czy gdzieś tam 🤭
Jakie miała dokładnie wykształcenie? To chyba dobrze, ze wyższe w biurze.