Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1683 / 2898
O kurde 😱 dwie kawy??? Ja jednej nie umiem wypić, piję zamienniki i są genialne! Spróbuj
Kawusia , kawusia żadne zamienniki 🤣 ! Rozpuszczalnej się napilam . Domyślałam się, że tak będzie ale naszła mnie ochota i teraz mam za swoje . Napilambym się normalnej to nic by mi nie było 🤷. Człowiek to jednak głupi jest 😂 gdzieś ta iskierka nadziei ,że nic nie będzie się we mnie tliła .
Wow! I tak podziwiam osoby, które piją kawę, mój organizm nie toleruję kofeiny
Od wczoraj czekam na kuriera i nic, a ja już chciałabym spać w nowym łóżku
Mamy tak wspaniałą pogodę w szwedzkich górach a ja drugi dzień zalegam w łóżku z bólem gardła i katarem
pomimo, że apteczkę z Polski mam dość dobrze zaopatrzoną to i tak gucio pomaga
Czas na moje żale...
Wróciła koleżanka ze zwolnienia (ta ktora sie uczy i nie może się nauczyć), a dziś ta moja stała operatorka miała urlop, więc meczyłyśmy się ja i nowa z Tamtą... Myślałyśmy z młodą że tą starszą "udusimy". 🤦 Ja wszystkie trzy mamy dość głupich żartów i gadki... Nam nie jest do śmiechu, ale tamta nie rozumie...
Od paru dni odzywa się moja ostatnia osemka. Dzwoniłam w parę miejsc. Prywatnie 300-500 zł w jednej klinice, w szpitalu 500... No wiem co robić. Jak nie wytrzymam to pewnie narusze pozostałą kasę z karty z pracy, a jak wytrzymam to moze jak na święta doładują znowu to wtedy pójdę do dentysty.
Podnieśli nam cenę chleba o 50gr... 4zl za chleb prawie to gruba przesada. Jak się sprowadziliśmy płaciłam niecałe 3zł 2 lata temu. Masakrycznie te ceny idą w górę.
Na dodatek właściciel podniósł mi czynsz na 1200zł, rachunki za gaz to porażka. Zaraz będę żyła o samej wodzie bo nawet na chleb i waciki mi nie starczy...
Ja za normalny zwykły tyle place. Nie kupuje jakich "udziwnionych", no chyba że innego nie ma. Taki u mnie też ok 6-7 zł pewnie kosztuje. W zeszłym roku kosztował ok 5,80? No ale był większy chyba niż te zwykłeco mają 500g.
Staram się jak mogę nie patrzeć na ceny i skrupulatnie brać wszystko co zapisałam na kartce bez dodatków typu" fajne, przyda się , kiedyś użyje ". Ostatnio również dostałam podwyżkę za gaz. Z 25 na 125 zł -.- osobiście nie wyobrażam sobie co będzie dalej w takim tempie . Diesel u mnie ( Pomorskie, Słupsk ) rano 5,90 w tym momencie 6,30 . 🤯😳
Patrząc na gazetki i ceny promocyjne, mam wrażenie że są wyższe niż przed promkami
No ja za gaz w sumie nie wiem ile zapłacę. Za parę dni pewnie właściciel przyniesie rozliczenie więc wtedy sobie zrobię symulację rachunku jak będę znała stan licznika. Za część grudnia i 3/4 stycznia zapłaciłam prawie 700zł, a od 28.01 do 6lutego prawie 160zł. Nadmienię, że u mnie woda, grzanie, kuchenka są na gaz ziemny i mam w domu ustawione na minimum i mam ok 20stopni... Może ze 3dni był wyłączony pięć w tym miesiącu, ale to i tak masakra. Marznąć żeby dużo nie płacić. Tragedia po prostu. 😭 A. pasuje taka temperatura a mi jest ciągle zimno. Ale to pewnie dlatego, że w domu rodzinnym przyzwyczaili mnie do wysokich temperatur - z tego co pamiętam poniżej 24 stopni chyba nigdy nie było... No ale pięć na węgiel, a piec na gaz to też różnica.
Za czynsz miałam do tej pory 1050...
Ja często też nie patrzę na ceny w sklepach, choć staram się kupować jednak tańsze i już sprawdzone produkty. W osiedlowych sklepach czy Żabkach nie kupuje (chyba że to jedyny otwarty sklep), bo tam jednak mają spore ceny niestety.
U mnie Diesel nie wiem ile, rano wczoraj albo dziś jak jechaliśmy do pracy była cena za benzynę 5,90 coś ale po południu nie wiem, bo spałam w busie. 🤷
W ogóle pierwsza zmiana to dla mnie masakra. Ciężko mi wstać, przeważnie biegnę na autobus. Mam ok 16-17 min drogi, busa 5:15 a tak jak dzisiaj wyszłam z domu 2po i nawet chwilę czekałam. Jeszcze trochę i wejdzie mi w nawyk to bieganie. 😂
A po pracy znowu zdycham i zasypiam niekiedy na stojąco. W pracy wyglądam pewnie jak niewyspane 💩 🙈
U mnie normalny, pszenny chleb od Nowego Roku kosztuje 4,50 zł w piekarniach
Ja się szybciutko nauczyłam ciepłej ubierać w domu jak przeszłam z pieca na ogrzewanie miejskie. Teraz po 3 latach jest mi ciepło nawet przy 15 stopniach w domu . U mnie tylko kuchenka na gaz , płacę w ryczałcie i praktycznie nie gotuje, bo nie muszę. W takiej opcji przydałby mi się licznik ale tylko mi na tyle mieszkań nie założą . Innym opłaca się ryczałt, a mi w ogóle . Już nawet mamie mówiłam ( niedaleko siebie mieszkamy ), że teraz niedzielne obiadki będą robione u mnie , a nie u niej gdzie ma butle z gazem .
Poza tym hejtuje siebie, bo mam cały narożnik zawalony praniem. Sporą część wyprasowałam, ale nie mam siły po pracy, a to obiad, zakupy, serial i koniec dnia.
Nie dość że jeszcze zostało, to wisi kolejne, a szafie też wszystko do prasowania. 🤦 Nie wiem czy to lenistwo czy jednak deprecha. A jak zaczęłam zbierać kasę na psychologa to znowu wyszła jazda z zębem i znów muszę odkładać. Ostatnio byłam na 6-tej nocce, dziś się zgodziłam na sobotę pracującą.
Gdyby A nie zaczął się dokładać to chyba musiałabym rozbić namiot w pracy i pracować non stop. A przez 2-3 miesiące nie było nadgodzin ze względu na brak towaru -najpierw prom się rozdupczył na morzu, później znowu coś i o ...
Chciałabym mieć jeszcze jakiś swój mały "biznes", ale nie wiem w co ręce włożyć. Nie mam weny, ani sił. Póki co parę rzeczy sprzedałam na olx więc ok 100zł wpadło. No ale to i tak kropla w morzu potrzeb. Na szczęście mam do zapłacenia w marcu ostatnią rate za materac i jeszcze tylko 4raty za pralkę. Obym już się nie musiała pakować w raty. 🤷 Niby lepsze to niż zapłacić na raz, ale to jednak uszczupla budżet.
Masakra, a myślałam, że bliżej Wawy jednak są wyższe ceny.
Miałam dziewczyn z Sierpca pytać o ceny chleba naszego dawniej ulubionego tam, ale chyba wolę nie wiedzieć. 🙈
No ja gotuję od czasu do czasu. Tak jak w tym tygodniu codziennie coś gotowałam, smazylam. Jak mam noce albo popołudnie to raczej tylko w weekend gotuje albo i to nawet nie. Raz na 2-3 miesiące też coś upiekę w piekarniku. Ale i tak idzie ten gaz. Zwłaszcza,że o tej porze roku, żeby mi ciepła woda poleciała muszę spuścić dużo wody, a piec cały czas daje płomień więc marnuje i wodę i gaz. No ale właściciel ma wytłumaczenie, bo pięć daleko i nic z tym nie robi. Odkąd się wprowadziliśmy mówi o wymianie piece, a za chwilę mówi, że się nie opłaca i tak w kółko. Nosz masakra. Tylko się powiesić.
Mnie przerażają ceny za bułki Nawet za złotówkę nie kupisz zwykłej bułki. Wszystkie powyżej złotówki. Ja jem żytnie, więc jedna bułka mnie kosztuje 1,80 zł