Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1679 / 2898
Dokładnie. Tutaj od razu jest wyliczone, są dokumenty źródłowe - no chyba, że ktoś rozlicza się z małżonkiem lub stosuje jakieś ulgi, to pewnie coś tam trzeba kombinować
Ja stosuję ulgi - w sumie to ostatnia już 🤣. Nie trzeba kombinować . Jest już wyliczone - przynajmniej tą na dziecko ☺️
Mnie też przeraża rozliczanie pitu, pamietam ile rok temu sie z tym bujałam...ja nie mam z automatu na koncie tylko musze sama wszystko zgłaszać , w tamtym roku chyba z 5 h z tym siedziałam
No właśnie niby jest, ale niektóre instytucje/firmy są tak dogadane z urzędem, że nie zatrudniają lub zatrudniają na jeden miesiąc na umowę zlecenie, a potem znowu na staż. Znam mnóstwo takich przypadków, jeszcze wmawiają ludziom, że ich zatrudnią itd., a potem człowiek jak ma zostać z niczym, to zgadza się na ten staż.
Aaa no to mega! Dla mnie to duże ułatwienie. Przerażałoby mnie liczenie samemu
Tam jest wszystko ładnie nakreślone jeżeli chodzi o ulgi . Partner w zeszłym roku sam rozliczył internet . Informacje są w razie co krok po kroku . Naprawdę jest łatwo .
Ooo to extra Nie wiedziałam, myślałam, że trzeba wtedy samemu coś wpisywać.
A próbowałaś przez Pitax?
Ja się rozliczam. Możesz wybrać jaki Pit rozliczasz. Wpisujesz dane z pitow od pracodawców i gotowe. Mi to zajęło by parę minut, gdyby nie to że chciałam sprawdzić jak by wyszło bez pitu za "prezent" i poprawienie żeby oddać 1%, bo trzeba lecieć wszystko od początku klikając niby dalej (wszystko co już było jest uzupełnione, ale powrót do miejsca które chcesz poprawić bywa problemowy)
https://www.pitax.pl/?kod=2BOJtvXUd9a
Dziękuje ale ja muszę dodatkowo rozliczać działalność mimo tego ze zawieszona i muszę sama uzupełniać
Aha, no to może i tak. To nie pomogę w takim razie, choć może i jakoś się da, musiałabyś poczytać u nich na stronie czy się da dodać z działalności. Ja nie mam czegoś takiego, więc nie wiem jak jest z tym.
Chyba nigdy nie byłam tak zestresowana jak jestem teraz... Rano, zanim otworze oczy, pytam już męża, jak Kijów. A jak już sama wstane, to robię przegląd wszystkiego, żeby się dowiedzieć, czy jest już bardzo źle...
U mnie jest to samo, ale musimy być silni. Dyktator działa na ludzkim strachu dlatego trzeba stawiać czoło negatywnym emocją. Kochana jeśli masz taka możliwość spróbuj zaangażować się w działania pomocowe, ja osobiście przygotowałam 10 paczek na Ukrainę, wpłaciłam kaskę na różne zbiórki i jutro jade oddać krew. Szczerze dodało mi to siły i czuje ze pomału wracam do życia. Bardzo polecam coś tego typu, nawet coś drobnego, ale gdy poczujesz że nie stoisz bezczynnie możesz poczuć się lepiej 😘
Działam, działam. Gorzej jest wieczorami, jak zaczynam wszystko śledzić i rano, jak próbuję uaktualnić wszystko. Dzięki za rady.
Ja tak samo… dzisiaj nie spałam, miałam taki polsen, potem obudziłam się o 6 i już od tej jestem na nogach. Cały czas wiadomości , fb , grupy pomocowe… jestem załamana 😞