Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1679 / 2898

mysweet
Nieznany profil
7.47k3 lata temu
witrznanick • 3 lata temu
Nie wiem jak ogarnąć rozliczenie pitu. Prawdopodobnie pójdę z tym do księgowej

Nieznany profil • 3 lata temu
A przez profil zaufany nie możesz? :)

Anuusiaczeek • 3 lata temu
To samo chciałam napisać . Jeżeli jeszcze nie masz profilu zaufanego to załóż go . Odkąd go mam nie latam praktycznie po żadnych urzędach .

Dokładnie. Tutaj od razu jest wyliczone, są dokumenty źródłowe - no chyba, że ktoś rozlicza się z małżonkiem lub stosuje jakieś ulgi, to pewnie coś tam trzeba kombinować

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.71k3 lata temu
witrznanick • 3 lata temu
Nie wiem jak ogarnąć rozliczenie pitu. Prawdopodobnie pójdę z tym do księgowej

Nieznany profil • 3 lata temu
A przez profil zaufany nie możesz? :)

Anuusiaczeek • 3 lata temu
To samo chciałam napisać . Jeżeli jeszcze nie masz profilu zaufanego to załóż go . Odkąd go mam nie latam praktycznie po żadnych urzędach .

Nieznany profil • 3 lata temu
Dokładnie. Tutaj od razu jest wyliczone, są dokumenty źródłowe - no chyba, że ktoś rozlicza się z małżonkiem lub stosuje jakieś ulgi, to pewnie coś tam trzeba kombinować :D

Ja stosuję ulgi - w sumie to ostatnia już 🤣. Nie trzeba kombinować . Jest już wyliczone - przynajmniej tą na dziecko ☺️

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu

Mnie też przeraża rozliczanie pitu, pamietam ile rok temu sie z tym bujałam...ja nie mam z automatu na koncie tylko musze sama wszystko zgłaszać , w tamtym roku chyba z 5 h z tym siedziałam

mysweet
Nieznany profil
7.47k3 lata temu
ksanaru • 3 lata temu
Mam za sobą wizytę w urzędzie pracy, ale mnie to irytuje.. Dalej wszystkich przyjmują w przedsionku, bo covid, kartka że w środku mogą być 2 osoby, w kolejce czeka 10. Mogliby albo przywrócić normalne wizyty w pokojach, albo wrócić do telefonicznych skoro i tak nie chcą nic prócz podpisu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Urząd Pracy to porażka. Też niestety się musiałam zarejestrować i to, co oni tam wyprawiają to naprawdę cyrk na kółkach. Jak dla mnie ta instytucja w ogóle nie powinna istnieć... Ja muszę poczekać jeszcze około miesiąc za pracą, ale oni już chcieli mi znaleźć i wysyłali na staż do miejscowości, do której autobusem jedzie się 40 minut w jedną stronę - o ile autobus przyjedzie xD I musiałabym jechać autobusem o 5, czekać do 8 potem na pracę i potem po pracy czekać do 18 na autobus za 1400 brutto xD

ksanaru • 3 lata temu
No u nas to samo, dziś dostałam pytanie czy staże mnie interesują, no jasne, ale właśnie nie takie że muszę 50km+ jeździć co dzień autem, bo u nas busami średni dojazd, po 15 to już ciężko coś znaleźć, a dodatkowo większość staży jest dla osób zarejestrowanych krócej niż 3 miesiące, więc musiałabym się wyrejestrowac, zarejestrować, jeździć kilka dni na zakładanie tego profilu itd, gdzie do urzędu pracy też mam 20 km w jedną stronę, więc .. wiadomo, doświadczenie i pozycja w CV super, ale jak mam 3 miesiące robić za darmo ( paliwo + utrzymanie auta + jedzenie + ubrania ) to ja dziękuję, wolę posiedzieć w domu i szukać sobie jakiś sposób na dorobienie

todoporti9 • 3 lata temu
Dla mnie też urząd pracy to porażka, w końcu na szczęście sama sobie znalazłam pracę po 2 latach siedzenia w domu. Jedynie tyle dobrego, że się ma ubezpieczenie. U mnie nawet stażu nie dało się załatwić, nic kompletnie. Pan mi w końcu pojechał, że trzeba było iść na medycynę to bym nie przychodziła i gitary mu nie zawracała.

ksanaru • 3 lata temu
Ja też jestem głównie dla ubezpieczenia, nie raz pytałam o jakieś kursy czy coś, to pani która tam pracuje rozmawiała ze mną jak za karę, staż miałam jeden, który załatwiłam sobie sama ( pracodawca złożył podanie do urzędu, nie dostałam skierowania od UP )

todoporti9 • 3 lata temu
U mnie też coś mówili, że jedynie jest taka opcja, żebym sobie sama szukała i na pół roku pracodawca po tym stażu by mnie musiał zatrudnić. A w mojej branży w małym mieście nikt by mi nie zapłacił nawet minimalnej przez te kolejne 6 miesięcy po stażu, więc to było bez sensu, bo najprawdopodobniej za darmo całkowicie bym musiała chodzić albo za jakąś symboliczną kwotę w stylu 200-500 zł.

ksanaru • 3 lata temu
Tak, jest taki obowiązek, a przynajmniej był. Z tym że jeśli z jednego stażu pracodawca ma kilka osób to wystarczyło że zatrudni jedną osobę, na moim stażu właśnie tak było i to nie byłam ja, wybrali osobę z największym wykształceniem

No właśnie niby jest, ale niektóre instytucje/firmy są tak dogadane z urzędem, że nie zatrudniają lub zatrudniają na jeden miesiąc na umowę zlecenie, a potem znowu na staż. Znam mnóstwo takich przypadków, jeszcze wmawiają ludziom, że ich zatrudnią itd., a potem człowiek jak ma zostać z niczym, to zgadza się na ten staż.

mysweet
Nieznany profil
7.47k3 lata temu
witrznanick • 3 lata temu
Nie wiem jak ogarnąć rozliczenie pitu. Prawdopodobnie pójdę z tym do księgowej

Nieznany profil • 3 lata temu
A przez profil zaufany nie możesz? :)

Anuusiaczeek • 3 lata temu
To samo chciałam napisać . Jeżeli jeszcze nie masz profilu zaufanego to załóż go . Odkąd go mam nie latam praktycznie po żadnych urzędach .

Nieznany profil • 3 lata temu
Dokładnie. Tutaj od razu jest wyliczone, są dokumenty źródłowe - no chyba, że ktoś rozlicza się z małżonkiem lub stosuje jakieś ulgi, to pewnie coś tam trzeba kombinować :D

Anuusiaczeek • 3 lata temu
Ja stosuję ulgi - w sumie to ostatnia już 🤣. Nie trzeba kombinować . Jest już wyliczone - przynajmniej tą na dziecko ☺️

Aaa no to mega! Dla mnie to duże ułatwienie. Przerażałoby mnie liczenie samemu

mysweet
Nieznany profil
7.47k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Mnie też przeraża rozliczanie pitu, pamietam ile rok temu sie z tym bujałam...ja nie mam z automatu na koncie tylko musze sama wszystko zgłaszać , w tamtym roku chyba z 5 h z tym siedziałam

No co Ty? ;/

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.71k3 lata temu
witrznanick • 3 lata temu
Nie wiem jak ogarnąć rozliczenie pitu. Prawdopodobnie pójdę z tym do księgowej

Nieznany profil • 3 lata temu
A przez profil zaufany nie możesz? :)

Anuusiaczeek • 3 lata temu
To samo chciałam napisać . Jeżeli jeszcze nie masz profilu zaufanego to załóż go . Odkąd go mam nie latam praktycznie po żadnych urzędach .

Nieznany profil • 3 lata temu
Dokładnie. Tutaj od razu jest wyliczone, są dokumenty źródłowe - no chyba, że ktoś rozlicza się z małżonkiem lub stosuje jakieś ulgi, to pewnie coś tam trzeba kombinować :D

Anuusiaczeek • 3 lata temu
Ja stosuję ulgi - w sumie to ostatnia już 🤣. Nie trzeba kombinować . Jest już wyliczone - przynajmniej tą na dziecko ☺️

Nieznany profil • 3 lata temu
Aaa no to mega! :) Dla mnie to duże ułatwienie. Przerażałoby mnie liczenie samemu xD

Tam jest wszystko ładnie nakreślone jeżeli chodzi o ulgi . Partner w zeszłym roku sam rozliczył internet . Informacje są w razie co krok po kroku . Naprawdę jest łatwo .

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Mnie też przeraża rozliczanie pitu, pamietam ile rok temu sie z tym bujałam...ja nie mam z automatu na koncie tylko musze sama wszystko zgłaszać , w tamtym roku chyba z 5 h z tym siedziałam

Nieznany profil • 3 lata temu
No co Ty? ;/

Tak bo ja jakiegoś innnego pita rozliczam a nie tego co każdy

wenkka
Nieznany profil
8.77k3 lata temu
witrznanick • 3 lata temu
Nie wiem jak ogarnąć rozliczenie pitu. Prawdopodobnie pójdę z tym do księgowej

Nieznany profil • 3 lata temu
A przez profil zaufany nie możesz? :)

Anuusiaczeek • 3 lata temu
To samo chciałam napisać . Jeżeli jeszcze nie masz profilu zaufanego to załóż go . Odkąd go mam nie latam praktycznie po żadnych urzędach .

Nieznany profil • 3 lata temu
Dokładnie. Tutaj od razu jest wyliczone, są dokumenty źródłowe - no chyba, że ktoś rozlicza się z małżonkiem lub stosuje jakieś ulgi, to pewnie coś tam trzeba kombinować :D

Z małżonkiem tez spoko, wszystko samo wylicza.

mysweet
Nieznany profil
7.47k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Mnie też przeraża rozliczanie pitu, pamietam ile rok temu sie z tym bujałam...ja nie mam z automatu na koncie tylko musze sama wszystko zgłaszać , w tamtym roku chyba z 5 h z tym siedziałam

Nieznany profil • 3 lata temu
No co Ty? ;/

frambuesa • 3 lata temu
Tak bo ja jakiegoś innnego pita rozliczam a nie tego co każdy

Ale lipa To powodzenia w tym roku Ja już się rozliczyłam.

mysweet
Nieznany profil
7.47k3 lata temu
witrznanick • 3 lata temu
Nie wiem jak ogarnąć rozliczenie pitu. Prawdopodobnie pójdę z tym do księgowej

Nieznany profil • 3 lata temu
A przez profil zaufany nie możesz? :)

Anuusiaczeek • 3 lata temu
To samo chciałam napisać . Jeżeli jeszcze nie masz profilu zaufanego to załóż go . Odkąd go mam nie latam praktycznie po żadnych urzędach .

Nieznany profil • 3 lata temu
Dokładnie. Tutaj od razu jest wyliczone, są dokumenty źródłowe - no chyba, że ktoś rozlicza się z małżonkiem lub stosuje jakieś ulgi, to pewnie coś tam trzeba kombinować :D

Nieznany profil • 3 lata temu
Z małżonkiem tez spoko, wszystko samo wylicza. :D

Ooo to extra Nie wiedziałam, myślałam, że trzeba wtedy samemu coś wpisywać.

ksanaru
ksanaru
17.88k3 lata temu
ksanaru • 3 lata temu
Mam za sobą wizytę w urzędzie pracy, ale mnie to irytuje.. Dalej wszystkich przyjmują w przedsionku, bo covid, kartka że w środku mogą być 2 osoby, w kolejce czeka 10. Mogliby albo przywrócić normalne wizyty w pokojach, albo wrócić do telefonicznych skoro i tak nie chcą nic prócz podpisu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Urząd Pracy to porażka. Też niestety się musiałam zarejestrować i to, co oni tam wyprawiają to naprawdę cyrk na kółkach. Jak dla mnie ta instytucja w ogóle nie powinna istnieć... Ja muszę poczekać jeszcze około miesiąc za pracą, ale oni już chcieli mi znaleźć i wysyłali na staż do miejscowości, do której autobusem jedzie się 40 minut w jedną stronę - o ile autobus przyjedzie xD I musiałabym jechać autobusem o 5, czekać do 8 potem na pracę i potem po pracy czekać do 18 na autobus za 1400 brutto xD

ksanaru • 3 lata temu
No u nas to samo, dziś dostałam pytanie czy staże mnie interesują, no jasne, ale właśnie nie takie że muszę 50km+ jeździć co dzień autem, bo u nas busami średni dojazd, po 15 to już ciężko coś znaleźć, a dodatkowo większość staży jest dla osób zarejestrowanych krócej niż 3 miesiące, więc musiałabym się wyrejestrowac, zarejestrować, jeździć kilka dni na zakładanie tego profilu itd, gdzie do urzędu pracy też mam 20 km w jedną stronę, więc .. wiadomo, doświadczenie i pozycja w CV super, ale jak mam 3 miesiące robić za darmo ( paliwo + utrzymanie auta + jedzenie + ubrania ) to ja dziękuję, wolę posiedzieć w domu i szukać sobie jakiś sposób na dorobienie

todoporti9 • 3 lata temu
Dla mnie też urząd pracy to porażka, w końcu na szczęście sama sobie znalazłam pracę po 2 latach siedzenia w domu. Jedynie tyle dobrego, że się ma ubezpieczenie. U mnie nawet stażu nie dało się załatwić, nic kompletnie. Pan mi w końcu pojechał, że trzeba było iść na medycynę to bym nie przychodziła i gitary mu nie zawracała.

ksanaru • 3 lata temu
Ja też jestem głównie dla ubezpieczenia, nie raz pytałam o jakieś kursy czy coś, to pani która tam pracuje rozmawiała ze mną jak za karę, staż miałam jeden, który załatwiłam sobie sama ( pracodawca złożył podanie do urzędu, nie dostałam skierowania od UP )

todoporti9 • 3 lata temu
U mnie też coś mówili, że jedynie jest taka opcja, żebym sobie sama szukała i na pół roku pracodawca po tym stażu by mnie musiał zatrudnić. A w mojej branży w małym mieście nikt by mi nie zapłacił nawet minimalnej przez te kolejne 6 miesięcy po stażu, więc to było bez sensu, bo najprawdopodobniej za darmo całkowicie bym musiała chodzić albo za jakąś symboliczną kwotę w stylu 200-500 zł.

ksanaru • 3 lata temu
Tak, jest taki obowiązek, a przynajmniej był. Z tym że jeśli z jednego stażu pracodawca ma kilka osób to wystarczyło że zatrudni jedną osobę, na moim stażu właśnie tak było i to nie byłam ja, wybrali osobę z największym wykształceniem

Nieznany profil • 3 lata temu
No właśnie niby jest, ale niektóre instytucje/firmy są tak dogadane z urzędem, że nie zatrudniają lub zatrudniają na jeden miesiąc na umowę zlecenie, a potem znowu na staż. Znam mnóstwo takich przypadków, jeszcze wmawiają ludziom, że ich zatrudnią itd., a potem człowiek jak ma zostać z niczym, to zgadza się na ten staż.

Przykre to

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu
witrznanick • 3 lata temu
Nie wiem jak ogarnąć rozliczenie pitu. Prawdopodobnie pójdę z tym do księgowej

Ja się rozliczam przez Pitax 😁

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Mnie też przeraża rozliczanie pitu, pamietam ile rok temu sie z tym bujałam...ja nie mam z automatu na koncie tylko musze sama wszystko zgłaszać , w tamtym roku chyba z 5 h z tym siedziałam

A próbowałaś przez Pitax?
Ja się rozliczam. Możesz wybrać jaki Pit rozliczasz. Wpisujesz dane z pitow od pracodawców i gotowe. Mi to zajęło by parę minut, gdyby nie to że chciałam sprawdzić jak by wyszło bez pitu za "prezent" i poprawienie żeby oddać 1%, bo trzeba lecieć wszystko od początku klikając niby dalej (wszystko co już było jest uzupełnione, ale powrót do miejsca które chcesz poprawić bywa problemowy)
https://www.pitax.pl/?kod=2BOJtvXUd9a

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Mnie też przeraża rozliczanie pitu, pamietam ile rok temu sie z tym bujałam...ja nie mam z automatu na koncie tylko musze sama wszystko zgłaszać , w tamtym roku chyba z 5 h z tym siedziałam

Janettt • 3 lata temu
A próbowałaś przez Pitax? Ja się rozliczam. Możesz wybrać jaki Pit rozliczasz. Wpisujesz dane z pitow od pracodawców i gotowe. Mi to zajęło by parę minut, gdyby nie to że chciałam sprawdzić jak by wyszło bez pitu za "prezent" i poprawienie żeby oddać 1%, bo trzeba lecieć wszystko od początku klikając niby dalej (wszystko co już było jest uzupełnione, ale powrót do miejsca które chcesz poprawić bywa problemowy) https://www.pitax.pl/?kod=2BOJtvXUd9a

Dziękuje ale ja muszę dodatkowo rozliczać działalność mimo tego ze zawieszona i muszę sama uzupełniać

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Mnie też przeraża rozliczanie pitu, pamietam ile rok temu sie z tym bujałam...ja nie mam z automatu na koncie tylko musze sama wszystko zgłaszać , w tamtym roku chyba z 5 h z tym siedziałam

Janettt • 3 lata temu
A próbowałaś przez Pitax? Ja się rozliczam. Możesz wybrać jaki Pit rozliczasz. Wpisujesz dane z pitow od pracodawców i gotowe. Mi to zajęło by parę minut, gdyby nie to że chciałam sprawdzić jak by wyszło bez pitu za "prezent" i poprawienie żeby oddać 1%, bo trzeba lecieć wszystko od początku klikając niby dalej (wszystko co już było jest uzupełnione, ale powrót do miejsca które chcesz poprawić bywa problemowy) https://www.pitax.pl/?kod=2BOJtvXUd9a

frambuesa • 3 lata temu
Dziękuje ale ja muszę dodatkowo rozliczać działalność mimo tego ze zawieszona i muszę sama uzupełniać :(

Aha, no to może i tak. To nie pomogę w takim razie, choć może i jakoś się da, musiałabyś poczytać u nich na stronie czy się da dodać z działalności. Ja nie mam czegoś takiego, więc nie wiem jak jest z tym.

wenkka
Nieznany profil
8.77k3 lata temu

Chyba nigdy nie byłam tak zestresowana jak jestem teraz... Rano, zanim otworze oczy, pytam już męża, jak Kijów. A jak już sama wstane, to robię przegląd wszystkiego, żeby się dowiedzieć, czy jest już bardzo źle...

darua
darua
1.5k3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Chyba nigdy nie byłam tak zestresowana jak jestem teraz... Rano, zanim otworze oczy, pytam już męża, jak Kijów. A jak już sama wstane, to robię przegląd wszystkiego, żeby się dowiedzieć, czy jest już bardzo źle...

U mnie jest to samo, ale musimy być silni. Dyktator działa na ludzkim strachu dlatego trzeba stawiać czoło negatywnym emocją. Kochana jeśli masz taka możliwość spróbuj zaangażować się w działania pomocowe, ja osobiście przygotowałam 10 paczek na Ukrainę, wpłaciłam kaskę na różne zbiórki i jutro jade oddać krew. Szczerze dodało mi to siły i czuje ze pomału wracam do życia. Bardzo polecam coś tego typu, nawet coś drobnego, ale gdy poczujesz że nie stoisz bezczynnie możesz poczuć się lepiej 😘

wenkka
Nieznany profil
8.77k3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Chyba nigdy nie byłam tak zestresowana jak jestem teraz... Rano, zanim otworze oczy, pytam już męża, jak Kijów. A jak już sama wstane, to robię przegląd wszystkiego, żeby się dowiedzieć, czy jest już bardzo źle...

darua • 3 lata temu
U mnie jest to samo, ale musimy być silni. Dyktator działa na ludzkim strachu dlatego trzeba stawiać czoło negatywnym emocją. Kochana jeśli masz taka możliwość spróbuj zaangażować się w działania pomocowe, ja osobiście przygotowałam 10 paczek na Ukrainę, wpłaciłam kaskę na różne zbiórki i jutro jade oddać krew. Szczerze dodało mi to siły i czuje ze pomału wracam do życia. Bardzo polecam coś tego typu, nawet coś drobnego, ale gdy poczujesz że nie stoisz bezczynnie możesz poczuć się lepiej 😘

Działam, działam. Gorzej jest wieczorami, jak zaczynam wszystko śledzić i rano, jak próbuję uaktualnić wszystko. Dzięki za rady.

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Chyba nigdy nie byłam tak zestresowana jak jestem teraz... Rano, zanim otworze oczy, pytam już męża, jak Kijów. A jak już sama wstane, to robię przegląd wszystkiego, żeby się dowiedzieć, czy jest już bardzo źle...

darua • 3 lata temu
U mnie jest to samo, ale musimy być silni. Dyktator działa na ludzkim strachu dlatego trzeba stawiać czoło negatywnym emocją. Kochana jeśli masz taka możliwość spróbuj zaangażować się w działania pomocowe, ja osobiście przygotowałam 10 paczek na Ukrainę, wpłaciłam kaskę na różne zbiórki i jutro jade oddać krew. Szczerze dodało mi to siły i czuje ze pomału wracam do życia. Bardzo polecam coś tego typu, nawet coś drobnego, ale gdy poczujesz że nie stoisz bezczynnie możesz poczuć się lepiej 😘

Nieznany profil • 3 lata temu
Działam, działam. Gorzej jest wieczorami, jak zaczynam wszystko śledzić i rano, jak próbuję uaktualnić wszystko. Dzięki za rady. :serce:

Ja tak samo… dzisiaj nie spałam, miałam taki polsen, potem obudziłam się o 6 i już od tej jestem na nogach. Cały czas wiadomości , fb , grupy pomocowe… jestem załamana 😞

1 1678 1679 1680 2898
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.