Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1662 / 2898
Już się cieszyłam, że w końcu będzie w pracy w porządku i normalnie a dzisiaj znowu dostałam złe wieści Mam dosyć, znowu stres i niepewność..
Znów plany się posypały. Zgodziłam się na 6nocke więc pewnie znów nic w domu nie zrobię, ani chmurek nie ogarnę pewnie. 😭
Przed chwilą przeszłam załamanie nerwowe, a dokładnie mój 11 latek mało mnie w nerwicę nie wpędził. Mamo idę z Lena na skatepark,czyli praktycznie 2 bloki dalej. Mówię mu ok tylko daj znać jak gdzies pódziecie indziej. A za 2 godziny miał przyjsc do domu. Jest 18 jego niema,ciemno,z nerwów praczem wypuchłam. Idę do tej Leny do domu(bloku),tam ciemno. Nie ma ich . Oczywisćie młody nie wziął telefonu. Po godzinie szukania,okazało się że byli na działkach z jej staszą siostra. I teraz,czy ja jestem pojebana że tak się martwię czy co. PO prostu mam zaraz czarne myśłi.
Jeronimo to se normalnie w kulki leci aż miło . Odrzucili moje zaświadczenie o dochodach w jednej z instytucji, bo za późno doniosl . Od 9.02 czekam na kolejne. Coś mi się wydaje, że i to mi nie dojdzie lub dojdzie za późno
Ludzie są okropni!!! Dziś się dowiedziałam, że rodzice i dzieci są bardzo niezadowoleni, ponieważ ZMUŚIŁYŚMY dzieci do przejścia pieszo z przystanku do szkoły, zamiast podjechać kolejnym autobusem. Trasa to dokładnie 1 km, co zajęło nam niecałe 15 min tempem wybitnie spacerowym (2 przystanki autobusem). I na dodatek zaczęło padać (jakby to była nasza wina).
Ja pierd... i to znowu Ci sami co im żal było na autokar. Ludzie są pojeb... Dupy wszędzie wożą autami, dzieciaki takie same zblazowane. Już niedługo zapomną jak się chodzi i do czego są nogi.
Jedno jest pewne, to była moja ostatnia wycieczka z tą klasą!
Wcale ci się nie dziwię, że tak zareagowałaś. Są takie czasy, że masakra dorośli ludzie potrafią zaginąć tuż przed domem a co dopiero dziecko. Sama pamiętam, że tego nie rozumiałam, że mama się o mnie martwiła a ja miałam zawsze wyciszony telefon ale im jestem starsza tym rozumiem coraz więcej, a czasy są bardzo niebezpieczne.. Dobrze, że dziecko całe i zdrowe.
Masakra jest jakaś.. Mi z głowy opaskę zdarło i w ostatniej chwili ją złapałam bo by porwało. A koleżanka otwierała drzwi od auta i poleciały na ściane od budynku..
Za 20 minut muszę wyjść do pracy, aż się boję przy tym co się teraz dzieje na zewnątrz 😶
Wypiłam wczoraj jednego drinka aperolka i cierpiałam pół nocy z żołądkiem... Dziś też to czuje. Masakra.
Męczy mnie opryszczka. Miałam dwa tygodnie temu, wyleczyłam, tydzień spokoju i od nowa 🙄 tej mi nie wywaliło, ale dalej mam czerwone i swędzi więc muszę smarować... Wydaje majatek na te kremy 🤦♀️
Jak masz podkład Czy korektor do twarzy posmaruj w miejsce opryszczki to Ci wysuszy to moje ostatnie odkrycie i działa 😁
Kurcze u mnie już od 2 miesięcy ponad męczy ten problem a zamiast się poprawić to coraz więcej wychodzi... 😣
Naprawdę 1km i afera?! Co jest nie tak... Dla samego zdrowia te 15 min na dworze miło spędzić. Ale no tak jak się żałowało na autokar to trzeba się liczyć z konsekwencjami...
Czasami zastanawiam się co trzeba mieć w głowach żeby zachowywać się w taki sposób...
Dziś do pracy na 14 a tak mi się nie chce, przydałby mi się weekend wolny, a tu lipa, jeszcze na dodatek przeziębienie mnie męczy, porażka 😆
Niby się już podleczyłam, ale dalej jakoś słabo się czuję.. najchętniej wzięłabym jeszcze L4 do środy ale nie ma drugiej nauczycielki w moim przedszkolu aż do 4 marca i jak jeszcze ja znowu nie przyjdę to będzie niezły młyn