Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1368 / 2894
Ja z tego bezrobocia to za granice musiałam pojechać a teraz znowu siedze w domu bez pracy. No i kurcze coś się im w wykresach pomyliło chyba. Ja to staram się TV nie oglądać i od razu głowa spokojniejsza 😀 Zgadzam się ja nie mam wogóle nic do ludzi innej orientacji bo nie słyszałam, żeby byli zabójcami nikomu nie robią krzywdy 😀
No dokładnie i o ślubie też 😀 Ludzie lepiej wiedzą jak mamy żyć niż my same😂😂
Wcześniej było 3 miesiące, a od niedawna jest 30 dni. Wiem bo też miałam i miałam tyle czekać, ale w końcu udało się szybciej
@Adaaa84 a tak z ciekawości nie podobało Ci się za granicą czy po prostu umowa Ci się skończyła, bo tylko na trochę pojechałaś? Dużo osób twierdzi jak to super jest w innym kraju i tylko w Polsce tak źle i nigdy by nie wrócili, bo tu nie ma po co wracać, przynajmniej ja znam takich i ciekawa jestem Twojej opinii.
Zgadzam się z @dfbsx. Moje chmurki rok temu dostawały po ponad 100 kryształków teraz jak uzbieram 42 to jest cud 😊.
Mieszkam za granicą i wcale nie jest tak kolorów. Proszę nigdy nikogo nie słuchać póki się samemu nie przekona na własnej skórze 😁😉.
Może mam takie odczucia, bo ostatnio dodaję mało chmurek i w sumie niezbyt zwracam uwagę na to ile dostają kryształków . W takim razie na te odznaki najlepiej zbierać zapas chmurek i polować na jakieś święto i zabawę
Ja też mieszkam zagranicą (17 lat już) i też się zgadzam , że nie jest kolorowo. Mamy dobre prace, a nas nigdy na własne mieszkanie nie będzie stać, bo ceny są takie wysokie. Większość z tego co zarabiamy idzie na wynajem mieszkania i na rachunki (cała jedna pensja ). Do tego jedzenie z drugiej pensji (a jest zdecydowanie droższe niż w PL) i tak naprawdę niewiele nam zostaje niestety.
Tak myślałam właśnie, że niektórzy dużo rzeczy koloryzują i wcale nie jest tak super ja podziwiam wszystkich, którzy się na emigrację zdecydowali, że dają radę w obcym kraju, bo ja sobie nie wyobrażam siebie tak
Wiesz co tak umowa mi się skończyła i musiałam wrócić. Praca może była fajna, ale nie uważam, że kolorowo bo mieszkać z kimś obcym i bardzo mi się tęskniło za domem. Bardziej z przymusu siedziałam i liczyłam dni do domu. Nie było nic innego oprócz pracy. O tak to wyglądało 😉
To chyba zależy bo moi rodzice spokojnie sobie mogli na wszystko odłożyć i jeszcze pojechać z dwa razy do roku na wakacje za granicę... Gdzie pracując tutaj musieli się zastanawiać czy mnie wysłać do dentysty czy kupić sobie zimowa kurtkę... 🙄
Jestem wykończona! Wróciliśmy z Warszawy i padam. Chyba zaraz pójdę spać...
Tak jak pisze Kasia @icecold. My też wynajmujemy mieszkanie i jest to mie mały koszt chociaż znajomi mówią, że to i tak tanio jak na naszą okolice do tego dochodzą opłaty jedzenie i pieniądze znikają. O własnym mieszkaniu w De mogę pomarzyć. 3 pokoje to mniej więcej koszt 285 tys € +. Ceny domów zwalają z nóg. Jedynym plusem De jest dobra służba zdrowia która mimo pandemi nigdy nie zwolniła i nie odmówiła nikomu pomocy oraz social. Jak zostaniesz bez pracy to otrzymasz pieniądze za które jesteś w stanie przeżyć. Oczywiście jeśli pracujesz uczciwie.
Ja nie wierzę, co za dzień... 🤦🏼♀️ Nie dosyć, że jestem po ponad tygodniu stanowiącym kwintesencję tego, co nazywam "życiem na fakapie", to jeszcze dzisiejszy dzień przebił wszystko. Od rana wszystko idzie totalnie źle, skończyło się tak, że wylałam cały kubek herbaty na biurko, krzesło, siebie i podłogę, zalałam konkretnie mój przepiękny zeszyt z pandą, oberwał podłączony do prądu przedłużacz, a kupiony niedawno komputer miał dużo szczęścia, bo dostał tylko trochę w obudowę.
Po całym zdarzeniu usiadłyśmy z mamą, bo chciałyśmy zrobić w empik.com zakupy za 101 zł, a od 100 zł jest w aplikacji kod na -10 zł. Kod nam nie wszedł, bo zobaczcie tylko same, jakie produkty wyklucza regulamin - prawie wszystko Jakbym sobie chciała nakupić szmirowatych powieści, to by mi wszedł, ale tak się składa, że jestem snobem z nieco wyższymi aspiracjami
Dokładnie to wszystko zależy - ja mieszkałam prawie 5 lat w Holandii, a pojechaliśmy tylko na pół roku zarobić na wesele. 😅 Dwa lata mieszkaliśmy na domku z agencji i wtedy mogliśmy sobie na dużo więcej pozwolić mimo, że wszystko zależało od tego ile mieliśmy godzin i jedna wypłata była słabsza, a druga lepsza. Zbieraliśmy pieniądze, zwiedzaliśmy tam na miejscu też dużo w wolnych dniach, stać nas było pojechać do polski na urlop, kupić sobie lepsze telefony, zegarki itp, ale jak już postanowiliśmy wynająć sami mieszkanie to połowa z naszych pieniędzy szła na wynajem i opłaty, a druga połowa na jedzenie i odłożenie pieniędzy żeby jechać do polski na urlop i ewentualnie gdzieś pojechać na weekend tam na miejscu i tak naprawdę w pewnym momencie uświadomiłam sobie, że tak mogę żyć w Polsce, a mieć przynajmniej rodzinę i bliskich przy sobie i być teoretycznie „u siebie”.
Dużym plusem jaki widziałam w życiu tam - to był fakt, że dużo prościej jest dostać kredyt na kupno mieszkania nawet dla obcokrajowca dzięki czemu dużo Polaków po prostu tam zostaje. 🙂
Myślę, że tutaj dużo zależy od kraju do jakiego się pojedzie, psychiki i odrobine szczęścia też jednak jest potrzebna chociażby po to żeby na początku trafić na dobrą prace i ludzi w koło siebie. 😊
@Venus300 no nie jest tak źle, ale koszty życia są dużo wyższe niż w Polsce. To nie tak , że żyjemy od wypłaty do wypłaty, też jeździmy na wakacje itd. Tylko że jakbyśmy byli na najniższych pensjach to rzeczywiście to tylko takie życie od wypłaty do wypłaty, ale ja na szczęście jestem managerką , a mój facet też zarabia sporo więcej od przeciętnej krajowej. Ale my zaczynaliśmy od tych prac z najniższą krajową i wtedy nie było tak kolorowo. Wszystko też zależy , w której części UK się mieszka , u nas np wynajem pokoju to jakieś 650 funtów miesięcznie, a mieszkania powyżej 1tys funtów , więc przy minimalnej wypłacie (jakieś 1tys funtów na rękę to raczej poszaleć nie można). Ja akurat w Polsce mam rodziców, którzy sobie nieźle radzą , zdecydowanie lepiej niż ja zagranicą , więc w sumie i w Polsce można sobie dać radę.
To zależy.Ja ze swoim jeżdżę do Holandii przez agencję i zbieramy na swoje własne.My akurat jeździmy na kwiaty i jak do Polski wracamy,to zawszę mamy pieniądze,aby wpłacić na lokatę i jeszcze gdzieś pojechać.W Polsce,to nie wiem ile byśmy ciułali...Nasz znajomy dom postawił po 3 latach siedzenia właśnie tam.Ja znam ludzi,którzy mieszkają tam na stałe i są zadowoleni.Mimo,że większość siedzi przez agencję,to zawsze mają jakieś pieniądze.Znam parę osób co wynajmuję mieszkanie za ok.800 euro na miesiąc na cztery osoby,więc im to się opłaca.Ja bym na stałe tam zostać nie chciała,ale tak jeździć i zbierać kasę jak najbardziej.
Innaczej się sprawy mają, kiedy wyjeżdża się na prace sezonowe i mieszka w hotelu dla pracowników, można wtedy "zacisnąć pasa" i odłożyć coś. Kiedy się żyje za granicą już nie jest tak kolorowo. Mieszkam w Niemczech i wynajmowane mieszkanie to koszt 970€ + reszta opłat....a gdzie jedzenie i cała reszta. Może coś uda się odłożyć na wakacje, ale do Polski, do rodziny . Ktoś mądry kiedyś powiedział "Każdy pyta ile zarabiamy,ale nikt nie pyta jak bardzo się tęskni...". Mimo wszystko żyje się tutaj bardziej komfortowo, zwłaszcza w obecnych czasach, nie ma też problemu, żeby się dostać do lekarza. Nie było mnie w Polsce od 2 lat i szczerze przeraża mnie to co tam się dzieje.
Wszędzie można dać sobie radę, chociaż wydaje mi się, że za granicą jest mimo wszystko łatwiej, ale też nie jest tak, że kapie.nam z nieba, bo niektórzy myślą,że bogacze przyjeżdżają do Polski, a prawda jest taka, że żeby odłożyć to trzeba oszczędzać, jak w każdym innym miejscu na świecie .
Nie rozumiem OLX... mam wystawione tylko 12 ogłoszeń, bo za kolejne karzą mi płacić. Czytałam jak działa ten system darmowych ogłoszeń, ale na moim koncie coś chyba poszło nie tak, bo nic się nie zgadza...
Ja sobie odpuściłam, bo miałam wystawione trochę rzeczy i nic się nie sprzedało.