Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1351 / 2894
Jest chłodno, idę na już prawie ostatnią jazdę, a nadal nie potrafię jeździć
No właśnie nie wiem Bo wciąż mi gaśnie auto, a przed egzaminem już raczej nie powinnam robić takich błędów. Łuk wychodzi mi już bezbłędnie i sama jazda w miarę ok, ale z tym sprzęgłem najgorzej i nie potrafię wbić sobie do głowy obowiązujących prędkości
Jeny, jakbym o sobie czytała! Z gasnącym autem mam problem do tej pory, chociaż dopiero wracam do jeżdżenia po rocznej przerwie, a prawo jazdy mam już ponad 3 lata... Mi na egzaminie zgasł 3 razy, ale miałam tak dobrego egzaminatora, że prowadził mi ćwiczenia oddechowe na uspokojenie
Mi zgasł tyle razy, że nawet nie zliczę... na szczęście miałam super egzaminatorkę, dała mi wtedy dużo szans i dopiero przy „ostatniej” udało mi się ruszyć na tym skrzyżowaniu. Jednak dla mnie stres na egzaminie był okropny, wszystko co umiałam się blokowało.
No generalnie chyba tak jest, że przez ten stres często na egzaminie nie wychodzi. Ja miałam potworny stres na egzaminie w Krakowie, te ogromne ronda, tramwaje i masa aut mnie dobiły. Za to egzamin w Przemyślu zdałam bezbłędnie w 37 min. Ale tam już poszłam całkowicie na luzie, chociaż i tak już na sam koniec, na placu jak już parkowałam po egzaminie auto mi zgasło.
Wiem że łatwo mi teraz mówić, ale trzeba starać się podchodzić na luzie
Nie wiem jak w Krk/Przemyślu, ale Rzeszów ma swoje stałe punkty programu na egzaminie, 1/10 przypadków jedzie gdzieś indziej.
Oba miasta mają W Przemyślu jest stały punkt programu tzw. Małpi Gaj. Każdy zdający tam jedzie, miejsce to słynie z kumulacji jednokierunkowych uliczek. Ponoć dużo osób tam oblewa, a wystarczy patrzeć na znaki. Ja tam akurat miałam kopertę. Obok Małpiego Gaju, jest też ciekawy wyjazd, na którym polega mnóstwo zdających - wyjazd pod górkę. Jedziemy pod górkę, najpierw mamy ustąp, ale generalnie trzeba stanąć bo jest duży ruch i ruszyć z ręcznego. A dosłownie 5 m dalej jest stop i znów trzeba stanąć. Tu już wyjazd jest trudniejszy bo nachylenie jest naprawdę duże. Moje modlitwy na szczęście zostały wysłuchane bo wyjeżdżałam inną stroną. Ale sporo tam ćwiczyłam. W każdym razie, mając porównanie Przemyśla i Krakowa, mogę stwierdzić że Przemyśl jest banalny. A jakie to punkty w Rzeszowie?
„Kwadrat śmierci” czyli naprzemienne uliczki jednokierunkowe i dwukierunkowe, dużo osób oblewa, bo nie patrzy na znaki, jest też przejazd pod mostkiem z ustąp, bo mieści się tylko jedno auto i generalnie jak ma się szczęście i nic nie jedzie bądź jedzie się od lepszej strony to okej, ale z drugiej strony wystarczy, żeby jechało auto, którego nie będzie widać to już po egzaminie, dodatkowo zawracanie na wysepce, grunt, byle się dobrze tam ustawić 😅 + najczęstsze parkowanie jest w okolicach korala i zdecydowana większość jest prostopadle, nikt z moich znajomych na kopertę nie parkował 😉
Nie mój dzień dzisiaj. Jedyne co mam siłe robić to leżeć i wlewać w siebie litry kawy i herbaty na zmianę. Jedyne co jest dobre, to to, że o 13 miałam ochote zjeśc całą lodówke, ale nie zdążyłam, bo zasnęłam
Przed lusterkiem wydawało mi się rano, że podkład dobrze wygląda. Później w pracy jak się zobaczyłam w lusterku to klikajcie narody. Wzięłam ręczniki papierowe i wytarlam cały karmel z twarzy! Masakra. I nikt nie powiedział że wyglądam jak idiota...
Albo dodałam za mało jaśniejszego koloru albo mocno się utlenil, no bo to aż niemożliwe! Podkusila mnie mgiełka, może przez nią tak ściemniał
Jak mi się tusz rozmazał też nikt nie powiedział xd Myślę że to z złośliwości bo chcą by tak chodzić i żeby jeszcze inni zobaczyli.. 😡 😁
Szczerze to mi by głupio było podejść do obcej osoby i zwrócić jej na coś takiego uwagę, a już szczególnie zimna za ciemny podkład, bo przecież są ludzie, którzy po prostu taki wybierają. Jedyne co to mówiłam klientkom ze maja szminkę na zębach, ale to tez jak można było to zrobić w takiej komfortowej atmosferze.
Myślę, że bardziej jest to krępujące. Ale miałam akurat taką kobitkę której się podobaly nawet moje krzywe kreski, więc może wg niej było ok. 😁
W ogóle się nie wyspalam. Głowa mi sama odlatuje w zaświaty 🤣 na dodatek odstawiłam kawę, bez cukru mi nie smakuje. Fuja.
Przeraża mnie moja kondycja, albo jej zupełny brak, co prawda nigdy jej nie miałam, nawet chodząc do szkoły, a regularnie ćwiczyłam na WF i chodziłam na SKS, ale jest coraz gorzej
Jak pierwszy raz jakaś dziewczyna by przyszła w takim makijażu do pracy to bliższa koleżanka chyba mogła by zapytać czy zmieniła podkład albo coś zasugerować. Niż potem żeby miała tak chodzić przez cały dzień.