Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1347 / 2894
Współczuję przeogromnie, sama dwa miesiące temu z powodu raka straciłam wujka, który był mi jak dziadek, trzymaj się mocno!
I to jest ciężki orzech do zgryzienia, z jednej strony ciężko o tym myśleć, bo to ogromna tragedia, ale z drugiej strony doskonale wiedział co robi. Sama przez takiego cudownego kierowcę prawie straciłam życie na drodze. Najgorsze jest to, że prędkość staje się powodem do dumy. Ostatnio siostra mojego robiła prawo jazdy i chwaliła się ile to nie jechała w zabudowanym, przeraża mnie to.
10 lat temu mój kolega zginął w wypadku w bardzo podobnych okolicznościach. Zdążył właśnie kupić samochód na drugim końcu Polski, i wracali z kolegą (na szczęście dwoma samochodami) do Łodzi. No i przesadził z prędkością w terenie zabudowanym (podobno jechał około 140 km/h), to było w jakiejś wsi, stracił panowanie nad pojazdem i wpadł na drzewo. Zginął na miejscu, miał 18 lat. Ten kolega, który jechał za nim i to wszystko widział pewnie do końca życia będzie mieć ogromną traumę.
Sama wtedy miałam 17 lat i też to było dla mnie bardzo ciężkie przeżycie.
Znów coś nie tak zrobiłam w pracy, mam coraz większe przeczucie, że się do tego nie nadaje. ✌️
Na insta znalazłam sukienkę w której się zakochałam. Niebieska w drobme, białe kwiaty, na guziki, długość midi. Kiecka miała mieć premierę dzisiaj na sklepie o 20:00. Byłam na nią totalnie napalona, ale za 129 złotych 100% poliester. No nie
Też tak ostatnio mam, jak tylko znajdę sukienkę, która mi się podoba, a skład to sam poliester to wystarczająco mnie odrzuca.
Taak, ja jedną tak kupiłam, jedna z piękniejszych sukienek jakie mam, ale ze względu na ten poliester strasznie się w niej męczę. I po tym błędzie obiecałam sobie, że bez względu na to, jak coś mi się sposoba już nigdy nie kupię już nic o takim składzie
Bardzo mi przykro, ja w zeszłym roku straciłam babcię i ciocię, obie zmarły nagle i nikt się niczego nie spodziewał ;/
Ja mam to samo, poliester wyleczył mnie ze sporej ilości chciejek Szczególnie jak cena jest z kosmosu . Ja już nic poliestrowego nie kupuję, a większość rzeczy, które miałam w szafie podaje dalej- okropnie się męczę w tym "materiale"
Szkoda, że ta świadomość przyszła dopiero niedawno, ale lepiej późno niż wcale
no pewnie, ja kiedyś nie zwracałam na to uwagi, ale teraz jestem na to tak uczulona, że na samą myśl o poliestrowej sukience w lato mnie przechodzą ciarki taka przyklejona do mnie bleee
Jej, u mnie to samo: oglądam te kiecki, takie piękne, zwiewne, ale 100% poliester i jeszcze cena kosmos - no nie, tak być nie może Na poliester to mi się jedynie w lumpeksie zdarzy pokusić, ale to i tak musi mi się kiecka wyjątkowo spodobać
Swoją drogą macie może jakieś fajne źródło sukienek?
Nie wiem czego szukasz, ja ostatnio jestem zakochana w sukienkach laurella i chciałabym kupić wszystkie sporo mają opcji z wiskozy - dla mnie do zaakceptowania. Tylko ceny trochę wysokie
Nie mogłam się dziś zwlec z łóżka, jeszcze dłuższy czas byłam na tyle zaspana, że aż mi się w głowie kręciło 😲
Zerknęłam - akurat z Laurelli chyba nic dla siebie bym nie wybrała, choć spodobał mi się bardzo jeden model sukienki i z trzy bluzki, oraz jedna spódnica, ale ona z poliestru...
Ostatnio chodzą za mną spódnice (sukienki właściwie też ok) Elevenstory, tylko ceny...
A ogólnie to mam ostatnio ciśnienie na zwykłą, czarną tubę z długim rękawem.
Byłam w sobotę na szczepieniu i dopiero dzisiaj miałam jakąkolwiek siłę żeby wstać z łóżka
My byliśmy w pewnym sensie już na to przygotowani, bo sama już nie potrafiła chodzić i ponoć bardzo źle wyglądała. Ostatnio dwa lata temu ją widziałam, była bardzo ciepłą osobą Tak samo było w przypadku mojej babci 14 lat temu. Stracić kogoś tak nagle to na pewno jeszcze większy cios
Znalazłam portfel, udało się znaleźć właścicielkę. Miałam dać jej znać jak wrócę do domu żeby mogła go odebrać, i teraz siedzę jak głupia, a ona nie odbiera telefonu, więc zostało mi wysłanie wiadomości i czekanie ;/