
Torebki Wittchen ponownie w Lidlu
Witajcie Clouders
Przychodzę do Was z informacją, że od 15 października w Lidlu będą ponownie torebki marki Wittchen. Torebki będą w cenie 279 zł.
I jeszcze mam takie pytanie... Czy Waszym zdaniem marka dużo straciła przez współpracę z marketem?
Moja mamuś ma taką i bardzo sobie chwali Nosi w niej bardzo duzo i nic się nie urywa
Mnie się bardzo podobają te torebki, ale teraz na pewno bym takiej nie kupiła, nawet w salonie. Wittchen to jednak marka, która kojarzyła się z pewnym prestiżem i, no właśnie: kojarzyła. Teraz kojarzy się przede wszystkim z walkami w Lidlu . Za trzy stówki już można sobie naprawdę upolować coś fajnego, co nie kojarzyłoby się z "luksusem" z Lidla.
Mam torebki zarówno z salonu jak i z Lidla. Jedną z toreb kupiłam dwa lata temu, drugą rok temu. Obie są ze skóry saffiano i obie nadal wyglądają jakbym je dopiero ze sklepu przyniosła.
Jeśli ktoś nie potrafi zadbać o skórę to może psioczyć na jej "złą jakość" bo z Lidla.
W tym roku odpuściłam sobie kupno kolejnej torebki.
Wittchen robi świetne jakościowo rzeczy. Posiadam walizke, torebkę listonoszkę, dwie duże torby i portfel. Część rzeczy jest z salonu część z Lidla. Jakością się nie różnią. Ale tak jak wspominałam - o skórę trzeba zadbać.
dałam sobie spokój, nie mam aktualnie na nie funduszy a nie chce mi sie przepychać
I co, ktoś coś kupił?
Jakaś vintedzianka wspominała, że ten sort z Lidla jest o wiele gorszej jakości, niż torba z salonu.
http://www.o2.pl/hot/rzucili-sie-na-torebki-w-dyskoncie-byly-przepychanki-6047875790496897a
jakbym spotkała kogoś z torebką tej marki to moje pierwsze pytanie byłoby "z lidla?"
E to lipa, dla byle czego nie będę narażać życia i zdrowia w krwiożerczej walce
@Mika68 Również o tym słyszałam. Torebki bardzo szybko mają się niszczyć, często zdarzają się krzywe szwy itd...
Też uważam, że Wittchen nie powinien rzucać swoich torebek w Lidlu.. Jeśli mają coś na zbyciu to powinni puścić to w okazyjnych cenach, też na pewno szybko by się rozeszło. A miejsce, w którym ludzie skaczą przez głowy innym, kładą się na zamrażarki i szarpią się o mrożonego karpia nie sprzyja dobrej opinii
Może i bym poszła zobaczyć, obejrzeć i ewentualnie kupić, jeśli wpadnie mi w oko... ale jak mam się szarpać o torebkę z jakimś rozwścieczonym moherem to dziękuję bardzo..