
podcinanie koncówek
sprawdziłam wątki w poszukiwaniu takiego tematu, ale nie znalazłam, więc postanowiłam sama Was zapytać - jak często podcinacie końcówki włosów? czy za każdym razem chodzicie z tym do fryzjera czy może same sobie z tym radzicie?
w sumie moje włosy są pocieniowane i gdybym się sama za to zabrała to nie musiałabym się martwić, że coś mi się krzywo utnie. ale zanim się czegoś podejmę chciałabym poznać Wasze zdanie.
Obcina mi teściowa raz na pół roku około, czasem częściej.
Ostatnio musiałam ściąć ponad 20cm,bo nie obcinałam bardzo długo i były zniszczone, ale teraz są super
Chyba nie umiałabym obciąć sobie sama,jak Wy to robicie
@nataliaaa Nie miałam siły szarpać się z rozczesywaniem. I i tak były już zniszczone. Tuż po obcięciu chciałam ściąć jeszcze więcej, bo w sumie jak przed były do pasa, to i tak sporo mi tego zostało. Kiedyś na pewno je wrzucę w chmurę, tylko nie przed i w trakcie sesji
@nataliaaa Nie miałam siły szarpać się z rozczesywaniem. I i tak były już zniszczone. Tuż po obcięciu chciałam ściąć jeszcze więcej, bo w sumie jak przed były do pasa, to i tak sporo mi tego zostało. Kiedyś na pewno je wrzucę w chmurę, tylko nie przed i w trakcie sesji
Podcinam tylko wtedy, kiedy są w tragicznym stanie, a to rzadko się zdarza Podcina mi siostra w domu, jest fryzjerka.
Podcina mi mama Podcinam raz na pół roku 5 cm ale ostatnio ściełam 25 bo miałam spalone końcówki przez częste farbowanie włosów Moja przyjaciółka fryzjerka zawsze mówi że nawet 1 cm podciąć raz na jakiś czas aby dać włosom oddychać
Zawsze marzyłam o długich włosach, więc zapuszczałam, zapuszczałam, aż pewnego dnia w akcie desperacji chwyciłam nożyczki i pożegnałam z 15 cm włosów. Teraz znowu je trzymam, bo marzy mi się farbowanie i pewnie fryzjerka będzie musiała sporo obciąć. Ogólnie to mi się kręcą, więc to raczej nie robi różnicy, jak zbyt równo ich nie utnę. Czasem też mi mama albo siostra ścinały, wolę tak, niż iść do jakiejś fryzjerki, co się nie zna.
@Martina94 nie, nie odebrałam tego w ten sposób, jestem wdzięczna, że w ogóle wyraziłaś swoje zdanie.
aj, to w tej chwili żałuję, że nie mam takiej sąsiadki.
ja się trochę zaniedbałam z podcinaniem końcówek, a niestety jest to dla moich włosów wskazane, bo mam zniszczone sama nigdy nie obcinałam i wolę tego nie robić .
Ja podcinam sama, a co ile to nie wiem. Różnie. Ostatnio podcinałam z pół roku temu
No oczywiście, że powinna powiedzieć. Mam nadzieję, że nie uznałaś tego za jakiś atak z mojej strony. Po prostu bronię trochę fryzjerów (nie nie jestem fryzjerką) bo często tak jest, że dziewczyny idą podciąć 2 cm a potem płaczą bo straciły znacznie więcej bo faktycznie była taka potrzeba, po co fryzjer miałby się męczyć. Ale masz rację. Za każdym razem powinien to uzgodnić i powiedzieć a jeśli ktoś by się nie zgodził mógł wyjść i tyle. Mieszkałabyś obok mnie to nawet teraz mogłabyś wpaść na podcięcie końcówek a ja obcięłabym ci ile faktycznie byś chciała
podcinam sama, rzadko i tylko wtedy gdy widzę że stan końcówek jest już okropny
W sklepach ze zdrową żywnością też są i możesz zerknąć w Rossmannie przy tym dziale z tymi orzechami, bakaliami i innymi eko-rzeczami, coś tam widziałam ale nie jestem pewna czy oleje też . W lidlu są na pewno kiedy są te różne tygodnie itp.
oj niestety nie.
najbliżej to mam Dino, Biedronkę, Lidla i Eko z takich większych sklepów, ale sprawdzę tam, a jeśli nie znajdę to będę coś kombinować.
Jesli masz w okolicy np. Auchan, Carrefour, Real -> tam zawsze jest duży wybór różnych olejów @nataliaaa
Ja sobie czasem sama podcinam, ale rzadko. Właściwie jeśli zauważę, że dawno nie byłam u fryzjera, a wiem, że mogę to zrobić sama, to obcinam