Straszny bałagan w Rossmanach z powodu promocji
Strona 3 / 3
Prawda. Straszne złe zachowanie kobiet. Co prawda u mnie panuje spokój. Ale jest troszeczkę brudno. Brudne są podkłady. Wszystko pozostałe jest okej.
Raz widziałam jak pewna dziewczyna o twarzy nieskalanej inteligencją otwierała po kolei każdy tusz i gapiła sie na szczoteczkę, chyba z 10 tak otworzyła zanim pod wpływem komentarzy innych osób poszła dalej maziać jakieś inne kosmetyki...co ciekawe laska otwierała ten sam tusz tej samej firmy, jakby się spodziewała że ta sama mascara będzie miała inne szczoteczki. Skąd się tacy ludzie biorą?
U mnie to najgorzej było w pierwszym tygodniu promocji. Całe półki i opakowania były wysmarowane szminkami, a te same wyglądały jakby używało ich niemowle - połamane, poobgryzane, roztopione. Już nie mówie jaki był bałagan, wszędzie wszystko porozwalane. Jak przyszłam 3 dni pozniej to było tak czysto, że aż w szoku byłam
Przekładanie to jeszcze pikuś. Ja dzisiaj polowałam na korektor i jako osoba przezorna, postanowiłam upewnić się, że nie był maziany przez jakąś ciekawską babę. Dziesięć słoiczków, w każdym były czyjeś paluchy
U mnie w Rossmannie na szczęście nie ma takiego bałaganu, może dlatego że mieszkam w większym mieście gdzie drogerii jest dużo i każdy znajdzie to co chce. Ale w tamtym roku miałam okazję być w Rossmannie podczas promocji w mieście gdzie jest tylko jedna drogeria i było dokładnie tak jak napisałaś - bałagan i pootwierane niektóre kosmetyki
U mnie na dwóch pierwszych akcjach było chyba w miare spokojnie, obawiam się jedynie co będzie teraz na podkładach.. A czy pootwierane? Nawet nie wiem, bo wzięłam co chciałam, a wtedy o dziwo były prawie pełne półki. Mimo, że wiele dziewczyn stało przy półkach to nie było przepychania się..