czikka
czikka
477•11 lat temu

Biedronka oszukuje!

Witajcie,
właśnie sprawdzałam paragon z biedronki i co się okazało?
Dwa dni temu robiłam zakupy, kupowałam sporo rzeczy, w wśród nich jedno, tylko jedno opakowanie tortilli, a na paragonie naliczone nie jedno, nie dwa, lecz 20!!! Po co miałabym na 2 osoby kupować 20 opakowań na raz? Nie wiem jak zakończy się ta sprawa, przed chwilą mama bardzo się zdenerwowała, że na paragonie jest naliczone ponad 80zł więcej! Właśnie mama wróciła z biedronki i mają oddać pieniądze jutro, jak dobrze, że jest monitoring. A wy miałyście kiedykolwiek takie przypadki? Jak się zakończyły?
Podsumowując: DZIEWCZYNY SPRAWDZAJCIE PARAGONY!!!

kitekatu
Nieznany profil
3.05k•11 lat temu

A ja ostatnio zgnoiłam gościa w DM PRZED sprawdzeniem paragonu, że za dużo mi policzył.. No i wyszłam na debila bo okazało się że jednak wzięłam kilka rzeczy ale dość drogich i temu tak dużo wyszło.. A rachunek się zgadzał

Esst
Esst
296•11 lat temu

W naturze też pomyłki ciągle.. przy zakupie 2 szamponetek naliczono 20, zdziwiłam się kwotą więc zareagowałam..
Kolejny raz promocja, peeling tutti frutti za ok 5 zł a przy zakupach za powyżej 30 zł cena spada do 1.99, przy kasie miałam kilka produktów i naliczono peeling jako pierwszy, sprawdziłam paragon od razu tak z przeczucia i oczywiście naliczono reguralną cenę, upomniałam się.. niby 3 zł ale jednak gazetka obowiązuje wszystkich

Też mnie zastanawia,że nie zorientowałaś się, że kwota jest wyższa aż o 80 zł

czikka
czikka
477•11 lat temu

Dla osób, które czepiają się do tytułu, polecam przeczytać posty wyżej, wszystko zostało wyjaśnione.

buffy333
Nieznany profil
12•11 lat temu

Zawsze sprawdzam paragon za nim wyjdę ze sklepu

ksanaru
ksanaru
17.66k•11 lat temu
ksanaru • 11 lat temu
U mnie w pobliskiej miejscowości tata złapał jedna kasjerkę kilkukrotnie na naliczaniu zupełnie przypadkowych rzeczy. Np chleb, cukier, węgiel do grila. Coś co czego zupełnie nie kupował. Pani kasjerka miała dobrą taktykę - naliczała ludziom rzeczy, które później brała sobie do domu, nie musiała za nie płacić, bo przecież stan w kasie jak i na magazynie się zgadzał..

Malinowa92 • 11 lat temu
W mojej miejscowości, w małym markecie też była taka kasjerka... Nie doliczała nie wiadomo czego... Bułka, kilka plasterków wędliny, bułka słodka, chleb... Takie swoje podstawowe zakupy...

Nieznany profil • 11 lat temu
Z całym szacunkiem dla tych pań, ale one to się chyba bez sumienia urodziły

tak samo myślę..

nexttime
nexttime
2.9k•11 lat temu

Mi nawet w moim sklepie pani wydała mi źle. Dałam jej 5 zł, a kupowałam tylko wodę, a ona wydała mi tylko 1,50zł zwróciłam uwagę, a ona przeprosiła. Była to późna godzina, więc rozumiem, że pewnie dopadało ją zmęczenie po całym dniu pracy.

natrishia
natrishia
1.05k•11 lat temu

Ja mam podobną historię ale ze strony kasjera Moja mama zaczynała pracę na kasie, były to jej pierwsze dni gdzie siedziała już sama i nabiła babce zamiast 4 to 40 kinder bueno najlepsze jest to, że babka zapłaciła i dopiero po kilku minutach sie wróciła xdd

xkyokox
xkyokox
4.62k•11 lat temu
ksanaru • 11 lat temu
U mnie w pobliskiej miejscowości tata złapał jedna kasjerkę kilkukrotnie na naliczaniu zupełnie przypadkowych rzeczy. Np chleb, cukier, węgiel do grila. Coś co czego zupełnie nie kupował. Pani kasjerka miała dobrą taktykę - naliczała ludziom rzeczy, które później brała sobie do domu, nie musiała za nie płacić, bo przecież stan w kasie jak i na magazynie się zgadzał..

Malinowa92 • 11 lat temu
W mojej miejscowości, w małym markecie też była taka kasjerka... Nie doliczała nie wiadomo czego... Bułka, kilka plasterków wędliny, bułka słodka, chleb... Takie swoje podstawowe zakupy...

Nieznany profil • 11 lat temu
Z całym szacunkiem dla tych pań, ale one to się chyba bez sumienia urodziły

no i takie to od razu zwalniać z odpowiednią opinią...

xkyokox
xkyokox
4.62k•11 lat temu

Każdemu może się zdarzyć błąd, wiadomo, że sytuacja niemiła i od razu (też zdenerwowana ) szłabym to sprostować, ale błagam pisanie tematu 'biedronka oszukuje' jest zwyczajnie oszczerstwem .

Sonrisaa
Nieznany profil
9.81k•11 lat temu
ksanaru • 11 lat temu
U mnie w pobliskiej miejscowości tata złapał jedna kasjerkę kilkukrotnie na naliczaniu zupełnie przypadkowych rzeczy. Np chleb, cukier, węgiel do grila. Coś co czego zupełnie nie kupował. Pani kasjerka miała dobrą taktykę - naliczała ludziom rzeczy, które później brała sobie do domu, nie musiała za nie płacić, bo przecież stan w kasie jak i na magazynie się zgadzał..

Malinowa92 • 11 lat temu
W mojej miejscowości, w małym markecie też była taka kasjerka... Nie doliczała nie wiadomo czego... Bułka, kilka plasterków wędliny, bułka słodka, chleb... Takie swoje podstawowe zakupy...

Z całym szacunkiem dla tych pań, ale one to się chyba bez sumienia urodziły

jadziaaaa
jadziaaaa
792•11 lat temu

ja tam uważam że to pomyłka była. profitów i tak by nie dostała- co najwyżej 19 opakowań tortilli, które "kupiłaś" w tym momencie sklepy mają takie systemy, że dokładnie po kodach można sprawdzić co się sprzedaje- i nie bez powodu potem robi się inwentaryzacje pod koniec miesiąca żeby to sprawdzić.


polecam patrzyć na kasę, gdzie na bieżąco wyskakują ceny- łatwo się to kontroluje i nie przeszkadza w pakowaniu

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•11 lat temu
ksanaru • 11 lat temu
U mnie w pobliskiej miejscowości tata złapał jedna kasjerkę kilkukrotnie na naliczaniu zupełnie przypadkowych rzeczy. Np chleb, cukier, węgiel do grila. Coś co czego zupełnie nie kupował. Pani kasjerka miała dobrą taktykę - naliczała ludziom rzeczy, które później brała sobie do domu, nie musiała za nie płacić, bo przecież stan w kasie jak i na magazynie się zgadzał..

W mojej miejscowości, w małym markecie też była taka kasjerka... Nie doliczała nie wiadomo czego... Bułka, kilka plasterków wędliny, bułka słodka, chleb... Takie swoje podstawowe zakupy...

moniix
moniix
543•11 lat temu

Moja mama miała kiedyś podobną sytuację. Robiła zakupy w biedronce i przy kasoe gdy kasjerka powiedziała kwotę do zapłaty mama nieco się zdziwiła (z reguły liczy za ile pieniędzy ma zakupów w koszyku) ale poczekał na paragon na którym okazało się że każda pozycja jest nabita 2 razy! To nie był błąd maszyny, gdyż Pan który stał za nami mówił ze miał podobna sytuacje również w tej biedronce i ze zawsze sprawdza paragony od tamtej pory. Oczywiście moja mama zrobiła wielki raban, wezwała kierownika sklepu no i pieniądze za zakupy które były naliczone podwójnie zostały zwrócone a kasjerka później juz nie było widać.

mysweet
Nieznany profil
7.46k•11 lat temu

To chyba dla większości z nas normalne, że paragony się sprawdza - ja zawsze to robię tuż w drodze do wyjścia. To, że ktoś naliczy 50 zamiast 5, to zupełna pomyłka, przecież i tak by wyszło, to w praniu i sprzedawczyni mogła by mieć kłopoty. Na pewno te kobiety nie robią tego specjalnie, nie dziwię się po 8-10 godzinach latania po sklepie i znoszenia fochów ludzi, pytań gdzie co jest i przeładowywania rzędów towaru naprawdę nie ma się co dziwić. Chyba ten kto nigdy nie pracował więcej niż 8 h fizycznie nigdy tego nie zrozumie...

Sprawdzanie paragonów i ich branie, to żaden wyczyn, kilka lat pod rząd była taka akcja, bodajże w Urzędach Skarbowych nawet plakaty były jak dobrze pamiętam.

Człowiek jest tylko człowiekiem, zresztą maszyna również się myli i raczej nie używałabym takiego sformułowania z tytułem, bo takie sytuacje mogą mieć miejsce WSZĘDZIE i biedronka nic na to nie poradzi, winna nie jest.

Karolla
Karolla
917•11 lat temu

ja tak raz miałam, że zamiast 5 bodajże twarogów to kupiłam 25 ? ale bez problemu oddali kasę. Nie uważam to za jakieś umyślne oszustwo. Po prostu na Pani przy kasie się pomyliła przy wciskaniu i tyle.

KatarzynaK
KatarzynaK
2.71k•11 lat temu

U mnie w groszku jedna Pani nalicza zawsze przy duzych zakupach kilka rzeczy, których nawet nie ma w koszyku -.-

gusia
gusia
845•11 lat temu

Ostatnio moja mama miała podobna sytuacje i tez w biedronce. Wzieła jedno masło orzechowe a pani naliczyła jej razy 5. Dobrze ze mama zawsze sprawdza paragon po odejssciu od kasy, chyba tez musze nauczyc sie takiego nawyku ;x

Tvinge
Tvinge
2.23k•11 lat temu
rena442 • 11 lat temu
Ja niestety nie mam nawyku sprawdzania paragonów... ba, nawet nie mam nawyku sprawdzania cen :/ wiem ile coś mniej więcej może kosztować no i po prostu biorę, więc w sumie oszukać mnie to żaden problem :D ale może właśnie dzięki temu wątkowi będę pamiętać żeby rzucić okiem na paragony :D

Ja tak samo i właśnie ten wątek też mnie zmotywował trochę, żeby zmienić podejście

rena442
rena442
4.13k•11 lat temu

Ja niestety nie mam nawyku sprawdzania paragonów... ba, nawet nie mam nawyku sprawdzania cen wiem ile coś mniej więcej może kosztować no i po prostu biorę, więc w sumie oszukać mnie to żaden problem ale może właśnie dzięki temu wątkowi będę pamiętać żeby rzucić okiem na paragony

Reina
Reina
1.17k•11 lat temu

Ja w Lidlu miałam podobna sytuacje, ale na pewno nie na taką kwotę, bo jakby mi 80 zł doliczyli do paragonu to bym się zorientowała zanim bym to zapłaciła.

1 2 3
Niestety nie możesz się już wypowiedzieć w tym temacie, ponieważ został zamknięty.