Słoiczki dla malucha
Strona 2 / 2
Haha Taka prawda, tu nie ma co klamac 😂 Kucharka że mnie marna, niestety 🙈
Ja dawałam słoiki. Próbowałam coś tam sama robić, ale syn nie chciał tego jeść 😂
Oo dzieki za stronke chetnie zerkne. Blw mowisz.. ja tez karmilam lyzeczka ale pomalu eksperymentuje z BLW bo moj juz siedzi. Wiec moze znajde tam cos ciekawego. 😘
A jak ktoras ma na szybko jakis z glowy fajny przepis na jedzonko dla dziecka do roku to smialo 😊 chetnie podpatrze
No masz racje teraz jest duza eoznorodnosx tych sloiczkow i w sumie chyba jest tam wszystko co sie podac powinno. Ja wlasnie szukam w necie jakis pomyslow inspiracji jak mu co przemycic to czasem sie wezme i cos super zrobie a potem 2 tygodnie mi sie nie chce i szukam promocji na sloiczki 😀
My dopiero zaczynamy rozszerzanie diety, do tej pory dawałam słoiczki. Od przyszłego tygodnia chciałabym więcej gotować jej sama, ponieważ pojawił się problem z zaparciami i gdzieś wyczytałam, żeby wyeliminować słoiczki - właśnie ze względu na pasteryzacje.
Ale... generalnie same warzywa, czy same owoce - dla mnie słoiki jak najbardziej. Co do gotowych obiadków dla starszych dzieci to jestem na nie, składy nie powalają i lepiej przygotować samemu.
Jeśli chodzi o przepisy to na alaantkowe jest tego sporo. Z tym, ze tam jest więcej przepisów blw a ja póki co małą karmie łyżeczka, wiec odpada ale jak już sama usiądzie to pewnie będę z tych przepisów korzystać.
Ciekawe dlaczego nam te pasteryzacje nie wychodza co robilimy zle Ja i twoja siostra 😊 niby to nic trudnego a jednak. A ogrodek tak tak to rewelacja ! Juz czekam na sezon zeby na targu chociaz bylo w czym wybierac
@mamkatest mrozenie fakt niezawodne 😊 ale jak sie ma taki maly zamrazalnik w lodowce jak ja przepakowany pierogami i obiadami na dni gdy brak czasu to dla malucha niewiele zostaje miejsca 😂
Zawsze dawałam tylko słoiczku. Głównie z wygody i nie chciałam marnować jedzenia. Bo taki dzieciaczek przecież nie zje potrawy doprawionej tak jak dla dorosłego. A zgotowac, dać dziecku danie to samo nawet przez 2 dni i wyrzucić mi się nie uśmiechało. Wolałam kupować, bo wybór jest duży i skład dobry.
Młoda ma się dzisiaj dobrze.
@Mamkatest, wybacz ale musiałam bo ten błąd strasznie razi mnie w oczy dzieciaczkOM* nie dzieciaczką.
Moja siostra też nie mogła pasteryzować słoiczków. Wszystko się jej psuło. Póki miała "swoje" warzywa, to jest z ogródka, albo od babci to gotowała zupki, później już tylko gotowe
Ja moim dzieciaczkom obiadki gotowałam sama, te że słoika nie chciały jeść, jedynie deserki jadła. Gotowałam z warzyw sklepowych i mięso też kupowałam tylko wybierałam lepsze sklepy mięsne. A co do pasteryzacji to ja mrozilam i wszystko było ok.