Readathon 2021
Strona 8 / 10
to co czytam aktualnie nie wpisuje się w żadne bingo, ani klasyczne, ani okładkowe ani bezsenne
Świetny wątek! ❤️
Ja w tym roku biorę udział w wyzwaniu:
„Przeczytam 52 książki w 2021” oraz zdecydowałam się na okładkowe bingo.
Jak narazie przeczytałam 3 pozycje i każda z nich wpasowała się do bingo. 😁
W antykwariacie zdobyłam kiedyś część z Frostem, z tym że któraś z kolei muszę zapolowac w bibliotece na pierwszy tom i zabrać się za czytanie
Co do pamiętników to oglądałam namiętnie serial najpierw i już później książka mi się nie podobała, ale fakt - to były czasy. 🤣
@francescaa jeśli spodobała Ci się Chyłka to spróbuj serię z komisarzem Forstem - jedna z moich ulubionych!
Bardzo mi się też podobała trylogia Beaty Majewskiej - Konkurs na żonę. Ciepła i zostająca w pamięci.
Ja nid pisałam o zmierzchu, ale o pamiętnikach wampirów. Ale mi czasy przypomniałaś!
Ja dopiero zaczęłam tegoroczne czytanie, bo w pierwszym tygodniu kończyłam pozycje zaczęte w poprzednim roku, a postanowiłam sobie nie ułatwiać tego bingo
Z odkładaniem tego, co mnie nuży nie mam problemu, potrafię odłożyć zarówno po 5 stronach jak i 100 jeśli się nie wciągnę. Zmierzch czytałam w liceum i pochłonęłam całą sagę leżąc z grypą przez tydzień - dzięki tej książce i filmom poznałam masę muzyki (soundtracki są naprawdę świetne!) I bardzo intensywnie wówczas pisałam tworząc swoje opowiadania o wampirach. To były czasy
Ig mam od niedawna i obserwuje kilka bookstagramów i szukam, który z tych polskich autorów jest godny uwagi. 🤔 Np wszystkie powiesić w których bohaterką jest po 40stce, bierze rozwój i zaczyna nowe życie na Mazurach są dla mnie tak okropnie nudne, że omijam z daleka wszystkie "pensjonaty" i "cukiernie". Z polskich kryminałów czytałam jedną Bondę (coś ze środka serii i chyba dlatego mi nie podeszło) i Mroza i Chyłkę lyknelam bardzo prędko. Trochę Żulczyka, Miłoszewskiego i Wiedźmin oczywiście. Reszty nie znam i nie wiem czy warto. Może macie coś godnego polecenia?
Jeśli chodzi o ten spinn off HP to w zupełności się zgodzę - pierwszych siedmiu części jestem dozgonną fanką, i wiedząc to były chłopak kupił mi Przeklęte Dziecko z jakiejś okazji. Koszmar! Właśnie będę starała się gdzieś to sprzedać lub wymienić żeby mi nie zalegało
Oprócz osławionego „Zmierzchu” i „Weronika postanawia umrzeć” inną taką książką, po którą sięgnęłam i która okazała się klapą to „13 powodów” (chociaż co do niej nie miałam oczekiwań), a z trochę innej kategorii „Mleko i miód” - swego czasu wyskakiwało mi dosłownie wszędzie, aż w końcu w Empiku stanęłam, otworzyłam, skrzywiłam się i odłożyłam . Totalną klapą był też ten jakiś spin off Harry’ego Pottera, ten, co to sztuka z tego była i nawet królowa J. K. dała błogosławieństwo - matko kochana, jakie to było złe.
A nie karzcie mi nawet opowiadać o co poniektórych yaojcach - ostatnie moje zaskoczenie akurat było na plus, ale zazwyczaj się zastanawiam, jakim cudem ktoś mógł puścić do druku coś tak szmatławego, a nawet nie jestem jakimś hardkorem Dlatego dobre yaoi to zawsze miła odmiana
No i zostają jeszcze wydawnictwa i wydające na zasadzie self publishing - też za bardzo w tym nie siedzę, ale tam się da znaleźć tyle perełek, że aż serce skacze (oczywiście „perełek” w tym negatywnym sensie - normalnie można by wziąć losową książkę i na jej przykładzie napisać poradnik „jak NIE pisać książek”)
Ale za wiele w mojej karierze takich rzeczy nie będzie, bo nie bardzo sięgam po nowości Ostatnio namiętnie czytam Żulczyka z nowszych autorów - wiem, że na jego temat opinie są mocno podzielone, bo fakt faktem: jest specyficzny, ale mnie on akurat odpowiada - zresztą powrzucam w chmurki z krótkimi opisami, bo jak już założyłam wątek, to by wypadało
EDIT: byłabym zapomniała o „Tajemnej historii” - przez chwilę interesowałam się dark academia, a tam to prawdziwa klasyka Spodziewałam się, że będzie poprawna, ale wypożyczyłam i okazała się naprawdę świetna Jedna z najlepszych książek, jakie czytałam
Ja pamiętam właśnie, że nawet w tv o niej ciągle mówili że taka super to kupiłam ale szału nie było.
Super, też mam zamiar więcej czytać w tym roku. Pozycje mam już kupione. Kupiłam w zeszłym roku i nie miałam czasu i chęci żeby je przeczytać... Teraz muszę to nadrobić!
Ja tak miałam z "Dziewczyna z pociągu" chociaż czytałam ją jak miałam 17 lat to totalnie mi nie szło. Przeczytałam połowę i zostawiłam ale też planuje do niej wrócić bo być może nie rozumiałam wtedy tekstu 😂 nie wie. 🤷
A tak właśnie w temacie Greya, do którego albo się wzdycha, albo się z niego śmieje... macie jakieś tytuły, które Was zawiodły/zaskoczyły? W sensie totalnie dobre recenzje, książka wyskakuje na każdym bookstagramie, itp. a Wy czytałyście i nie było tego czegoś? Ja kiedyś na siłę wciskałam w siebie Kinga. Misery, Cmętarz zwieżąt, Stukostrachy - i stwierdziłam, że jestem chyba na jego twórczość za młoda, bo nie czuję tego czegoś. Nawet się zastanawiałam czy w tym roku do niego nie wrócić, nie dać mu szansy po 10 latach.
@Lacrimosa czytając to myśl o mnie, o moim niedowierzaniu, że to jednak nie jakiś Robert Langdon biega po bazylikach tylko wiecznie napalony typo biega bez spodni i ogólnie u każdego szanuje to, co czyta, bo szanować się powinno za sam fakt sięgania po książkę, ale kurde serio za to już się nie nabiorę na te 365 dni, chociaż moja wybujała wyobraźnia by myślała, że jak 365 dni to może jakaś podróż dookoła świata, no bo jak Verne mógł w 80, to kto Lipińskiej zabroni w 365 ale już jestem doświadczona i się tak łatwo nie nabieram
@hangled ja czasem szukam takich odmóżdzaczy między kryminałami, mam wtedy kupę śmiechu. Ale na tę Twoją z policjantem to nie trafiłam
Gdybym miała więcej czasu ratują mnie nocki na których czytam i dni wolne, gdzie oczywiście jak mam ochotę to czytam. Ostatnio czytam "Słońce w mroku" czyli "Zmierzch" oczami Edwarda. I jak dla mnie jest to lepsza pierwsza część niż tamta. Choć tamtą połknęłam w dzień
Ja przy dzieciach mam czas tylko późnym wieczorem, a czasem nawet nie, dlatego zawsze zakładam sobie na cel 12 książek rocznie . W tym roku pierwsza 'Ciało nie kłamie' historie opisane przez sądowego patologa.
Mój rekord: wymiękłem na chyba drugiej stronie „Weronika postanawia umrzeć”, gdy Weronika spotkała „sławnego pisarza Paulo Coelho”. Chciałam się przekonać, czy Coelho faktycznie taki zły, jak się podśmiechują, a po tym fragmencie mózg mi się po prostu zlasował