
Wymarzona praca w dzieciństwie
Ja zawsze chciałam być lekarzem, na początku dentystką póki mój wujek zapytał: "serio chcesz komuś w gębie grzebać"? ahahahah Wtedy stwierdziłam że chcę być pediatrą. Jednak jak się dowiedziałam, że tyle studiów na mnie czeka wymyśliłam że będę nauczycielką Ten pomysł podoba mi się do dziś ;p
A Wy? O jakim zawodzie marzyłyście w dzieciństwie? ;>
Ja oczywiście chciałam byś jakąś piosenkarką / aktorka / modelką teraz się z tego śmieje
piosenkarka
później kasjerka, bo podobało mi się to klikanie w guziki na kasie ^^
Hahaha mały chce iść na łatwiznę z drugiej strony jest realistą ,bo ciężko uczciwie się wzbogacić aczkolwiek nie mowię ,że nie jest to możliwe
Architekt - to o czym marzyłam od dziecka Skończyłam na budownictwie i teraz pracuje w tej branży więc w jakimś tam stopniu poszłam w tym wymarzonym kierunku
Ja chciałam być strażakiem, nauczycielką, astronautą, piosenkarką, aktorką, tancerką, weterynarzem i chyba jeszcze trochę pomysłów mi się przewinęło przez głowę.
Po kolei:
-kucharka-modelka -architekt -policjantka-strażak -dziennikarz
-znawca literatury węgierskiej -tłumacz -malarz
A naprawdę jedyne czego się trzymam, to fotografia (7 lat i fascynacja nie mija!), ale tylko ta amatorska. Zawodowo zabiłabym swoją pasję!
Nadal marzę i kombinuję, ale to dlatego, że jestem wszechstronna, interesuje mnie wszystko i nic i ciężko mi się zdecydować. Obecne cele: bizneswoman (7 pomysłów na biznes), tłumacz stron internetowych, grafik, pisarka (już się pisze moja pierwsza powieść, powstaje bez bólu), ogólnie jakieś komputerowo-graficzne rzeczy lub czysto artystyczne. Zobaczę za 2 lata co mi z tego zostanie
Najpierw była modelka potem malarz Architekt potem matematyk a teraz juz pozamiatane w LO Jestem w klasie medycznej kieruje się na medycynę Chcę zostać kardiochirurgiem
ja architektem zawsze rysowałam na kartce domy, wymyślałam co gdzie będzie stało w pomieszczeniu i takie tam
zacznę od najmłodszych lat:
- baletnica
- artystka
- projektantka mody
- piosenkarka
Ja miałam różne przebłyski Chciałam być tancerką, aktorką później wena mnie naszła że będę komentatorem sportowym Chwilowo również chciałam być poetką i pisałam jakieś śmieszne wierszyki. Później popadłam w skrajność i chciałam być policjantką ale naoglądałam się W11 i mi się odwidziało A gdzieś w gimnazjum chciałam być nauczycielką, nigdy nie zapomnę jak pan od historii powiedział: ,,Błagam nie żartuj tak, bo zemdleję"
Od tego czasu zmieniłam zdanie i stwierdziłam że będę prawnikiem Tak oto jestem na prawie, sesja tuż tuż a ja na DC
Jak byłam jeszcze mała to wszyscy mówili, że będę modelką a ja mówiłam, że nie bo nie będę mogła jeść. haha
mój siostrzeniec powiedział kiedyś, że też tak chce i że w takim razie zostanie złodziejem
haha ja tak samo zawsze mówiłam, że będę bogata albo znajdę bogatego męża
ja zawsze mówiłam że będę krawcową po babci dziś żałuję ze jak szyłam to zawsze chciała 'sama' i tak mało się nauczyłam
A moja strategia z dzieciństwa była prosta.... Chciałam mieć taką robotę ,żebym była bogata