oglądanie się za innymi dziewczynami
Strona 2 / 3
Też tak robię i mówię: Ooo patrz jaka ładna! A on albo że nic nie widział albo że ja jestem ładniejsza
Mój się nie rozgląda, przynajmniej ja tego nie widzę, a jeśli już na jakąś spojrzy to komentuje ją w negatywny sposób Bardziej mnie drażni jak dziewczyny uśmiechają się do niego mimo ze z nim idę za rękę
Mój się nie ogląda, tylko ja się zawsze oglądam jak jest dziewczyna ładnie ubrana albo jest ładna. I w sumie za facetami też I na pewno nie dlatego, że mnie pociągają czy coś w tym stylu, tylko lubię patrzeć jak ktoś jest fajnie ubrany, naturalny odruch każdy lubi patrzeć na coś co jest przyjemne dla oka.. Więc nie miałabym bólu dupy, jeśli mój by się oglądał, nie widzę w tym żadnego podtekstu czy problemu. Ale widocznie ja nie jestem bluszczem.
zdarza mu się, ale również uważam że to naturalny odruch, jesteśmy ze sobą ponad 4 lata i ufamy sobie
Mój sie nie ogląda. Szybciej ja Serio, czasem widze jakaś ładna dziewczyne to mowie mojemu chłopakowi patrz jakie ma ładne włosy czy torebke, ten oczywiście nigdy nie wie o kogo chodzi Choć wiadomo, zdarza się, że spojrzy na inną czy coś, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Szczególnie, że sama lubie popatrzeć na przystojniaków.
mój na szczęście przy mnie tego nie robi a przynajmniej się stara ale nie przeszkadza mi to jakoś szczególnie
Powiem tak Patrzenie na inne kwiatki jest spoko puki ich się nie wącha Taka zasada haha
Mój nie,wiec na szczescie nie musze sie zastanawiac czy mi to przeszkadza,ale pewnie bylabym zazdrosna
Ja bym się swojemu dała oglądac... na szczęscie tego nie robi bo szczerze mówiac swiata poza soba nie widzimy
mojemu się zdarza ogladać kilka razy go przyłapałam to on sie wykręcał że nie prawda :-)
Też nie mam z tym problemu, zwłaszcza, że mój rzadko się ogląda na inne - przeważnie jak jakąś w glanach widzi albo ogólnie metalówę, ale i to tylko po to, żeby mnie przekonać, że fajnie bym tak wyglądała.
Nawet jakby to robił częściej, to przecież nic złego. Za tyłki ich nie łapie, po cyckach nie maca, to o co się złościć?
Od dawna wiadomo, że zabronione lepiej smakuje, wolę nie zabraniać. :p
Dokładnie, każdy czasami się za kimś oglądnie. Byle nie było to z przesadą, że robimy rentgen każdej mijającej nam osobie płci przeciwnej Mój chłopka przy mnie się nie ogląda za innymi dziewczynami, cieszy mnie to, ale gdy mnie nie ma obok to nie mam pojęcia Z resztą przecież nam też czasami poleci oko na innego faceta
to normalny odruch hah ;d
My też przecież czasem patrzymy na przystojniaków :d
Mój czasami specjalnie przy mnie się jakąś dziewczyną zachwyca, np. gdy jesteśmy na spacerze i przejdzie jakaś ładna, ale to bardziej na śmianie, chce żebym była zazdrosna ja zwykle w odpowiedzi rzucam spojrzenie "no co Ty nie powiesz?" na co on zaczyna mnie przekonywać, że żartował i że chyba się nie obraziłam itd
A tak na poważnie czy się ogląda to nie wiem, nawet jeśli to wątpię, żeby to było coś ponad normę, myślę że każdy w jakiś sposób się ogląda, to naturalne. Najważniejsze pod tym względem jest zaufanie
Mój się nie ogląda za innymi, ja się oglądam.
A jak to zauważy, to mówi, żebym się za pupciami nie rozglądała tylko pod nogi patrzyła, czy tam na drogę, zależy czy idziemy, czy jedziemy.
Ja również się czasem wsciekam, ale niespecjalnie mi to przeszkadza. Kiedys miałam z tym większy problem - teraz już nie. Mi też się zdarzy spojrzeć na innego , ale nie w jakimś kontekście. Również wymieniamy się czasem uwagami na temat mijanych Dziewczyny czy chłopaków, czasem pozartujemy, podrażnimy się. :p
Mój się nie ogląda..bynajmniej nie przy mnie A jakby zaistniała taka sytuacja przy mnie, to chyba by po łbie dostał
Ja nawet nie zwracam na to uwagi, ale jak chodzimy razem to on prowadzi wózek i ma ważniejsze zajęcie Za to jak ja się popatrzę za jakąś kobietą albo facetem to jest "Ejjjjj, co się tak patrzysz za nim/za nią?"
Bardziej mnie denerwuje jak przypadkiem patrzy na jakieś foty w necie, ale nie robię o to fochów, bo to jest takie dziecinne...