
oglądanie się za innymi dziewczynami
Hej, mam do Was takie pytanko....
Czy Wasi faceci oglądają się za innymi dziewczynami? Mój tak i przyznam się bez bicia, że mi osobiście to nie przeszkadza Nigdy nie miałam z tym problemu, serio Uważam to za normalny, nazwijmy to zdrowy odruch. I nie chodzi tu o brak uczucia, tylko o zwykłe zaufanie. Moje koleżanki baaaardzo się złoszczą kiedy kolesiowi "polecą oczy" i dziwią mi się, że ja potrafię się jeszcze do mojego przytulić jak zerknie na inną. Ja w ten sposób pokazuję tamtej że nie ma u niego szans Co Wy o tym myślicie?
Mój się nie ogląda za innymi. Gdyby tak było samo oglądanie się, by mi nie przeszkadzało. Gorzej jakby rzucał jakieś teksty pod tym kątem, wtedy faktycznie mogłabym być niemiła
Mój (na szczęście) przy mnie się za innymi nie ogląda, a czy to robi idąc sam już mnie nie interesuje. Szczerze mówiąc takie perfidne obracanie się za kimś uważam za nietaktowne przy swojej partnerce, samej byłoby mi głupio odwrócić całą głowę za jakimś kolesiem przy moim - zresztą ja idąc nie widzę świata poza tym, co jest obok mnie i często na nic nie zwracam uwagi
Wiadomo, że idąc ulicą, nawet mimo chodem na kogoś spoglądniemy, nie uważam tego za nic złego i nawet "nie zaliczam", jako oglądanie się za kimś
Mój prędzej obejrzy się za samochodem niż za dziewczyną W przeszłości miał różne typy ... w tym nawet modelkę, więc praktycznie żadna nie robi na nim jakiegoś większego wrażenia żeby się na nią napalać jak pies na szynkę. Nie to co mój były ... ten to się za każdą oglądał. I żeby to chociaż jakoś dyskretnie robił
Więc szczęśliwie trafiłam na "pana idealnego" który wielbi moje niedoskonałości i charakter. A jeśli gapi się na inną laskę to głównie po to żeby mi zrobić na złość, albo żebym pokazała jak się złoszczę pokazując że jestem zazdrosna czy coś, bo według niego to urocze.
Generalnie to nie widzę jakoś za specjalnie w tym problemu, jednak gdyby mój facet obejrzał się przy mnie za jakąś dziewczyną, którą uznam za ładniejszą od siebie to z cała pewnością gdzieś w głębi duszy zrobiło by mi sie zapewne przykro. Z pewnością nie zrobiłabym z tego powodu afery, ale może bym porozmawiała z facetem o tym co czuję gdy tak robi.
Mój chłopak lubi się oglądać i czasem nawet komentować. Mi nie przeszkadza to jakoś strasznie, bo zawsze twierdzi, że jestem najlepsza
mój to się ogląda za wszystkimi dookoła nie powiem że nie ale czasami mnie to denerwuje, ale dość często sama go prowokuję tekstami typu ..zobacz jaka ładna dziewczyna idzie, dużo ładniejsza ode mnie weź sobie numer od niej albo coś takiego on się zdenerwuje ale szybko mu przechodzi
mój się raczej nie rozgląda (przynajmniej nie często ). Ja stosuję się do starej zasady którą nawet nie wiem gdzie usłyszałam: nieważne gdzie pies nabiera apetytu, ważne żeby jadał w domu troszkę wulgarnie ale wiadomo o co chodzi
Mojemu nie zdarza sie to często, raczej blokuje to w mojej obecnosci, choć gdy mu się coś takiego już przydarzy to od razu to wyłapuję (dlatego subtelnie to robi), i śmieje się z niego, ze widziałam jak się gapił na np. te cycki i smiejemy sie oboje
Za ładną dziewczyną to i ja się oglądne
Co w tym złego?
Jakby mój robił mi awantury bo oglądam się za kolesiami to bym chyba padła... To że jesteśmy w związku zabrania nam patrzenia na innych ludzi?
Ja nie patrze na innych chłopaków, żeby się nimi "podniecać" tylko np. ładny wyraz twarzy, ładny uśmiech, nietypowa fryzura, ubiór...I myśle, że faceci też tak mają, a jeśli nie to do diabła z takim :>
Mój raczej się nie ogląda. Sama często Go pytam, czy jakaś dziewczyna, na którą ja z jakiegoś powodu zwróciłam uwagę Mu się podoba. Zazwyczaj mówi " yyyy no średnio". Raczej szczerze ;D
hmm mój mąż przy mnie się za innymi nie ogląda tak jak ja za innymi chłopakami, ale jakby się obejrzał to pewno gdzieś w środku byłabym zła ale nie pokazałabym tego po sb bo w końcu to tylko obejrzenie się i nic więcej tym bardziej że często mówi mi że tylko ja mu się podobam więc mi by to nie przeszkadzało
mnie ODROBINĘ denerwuje, ale ja sama oglądam się czasami za kobietami np. jak są ładnie ubrane, mają ciekawą torebkę czy jakoś inaczej przykują moją uwagę tylko ja to robię ze względów estetycznych, bo myślę (ale ładnie jest uczesana), a facetem kieruja niższe popędy (ale dobra du...) ;p
Pewnie, że się ogląda Czasami sama mu pokazuję "patrz jaka tu d*pa idzie". Zresztą sama też się oglądam za przystojnymi panami. Mamy do siebie zaufanie i nam to nie przeszkadza
Przecież to jest normalny męski odruch Za mną się faceci oglądają Nawet jak idę z moimi córeczkami Siłownia i dieta robią swoje
Częściej ja krzyczę: "PATRZ, PATRZ JAKĄ FAJNĄ PUPĘ MIAŁA DZIEWCZYNA!", a on tylko na to: "pff i tak masz lepszą". To się nazywa miłość.
Nie zwracam na to uwagi, niech popatrzy tyle mu zostało ale wiadomo wszystko z umiarem... czasem też się pozłoszczę niech podbuduje swoje ego i pomyśli że jestem zazdrosna