Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Florence by Mills - Krem do twarzy, Dreamy Dew Moisturizer
Produktem widocznym na zdjęciu jest krem nawilżający do twarzy Florence by Mills Dreamy Dew Moisturizer. Krem ten zalewam w tegorocznym kalendarzu adwentowym. Jest on w wersji 30 ml więc idealnej by ją tak przetestować. Skoro jestem bardzo zadowolona ma lekko konsystencję i pozostawia w górę przyjemnie gładką. Łatwo się również go aplikuje i nie pozostawia tłustej skóry.
Zobacz post
Krem do twarzy Dreamy Dew Moisturizer marki Florence by Millis w wersji o pojemności 30 ml. Zacznę od tego, że jest to kosmetyk wegański i nie testowany na zwierzętach. Swój egzemplarz znalazłam w kalendarzu adwentowym z Douglas, a że w zasadzie już go zdenkowałam to przyszła pora na recenzję. Krem przeznaczony jest do codzinnego stosowania i co ciekawe można używać go również pod oczy i na górną powiekę i wklepać palcem serdecznym. Tutaj również mała uwaga od producenta aby nie używać zbyt dużej ilości, żeby nie doszło do zapchania skóry. Zadaniem kremu jest nawilżenie, ale także ukojenie i pochłanianie sebum. Jego formuła opiera się na składnikach pochodzenia roślinnego jak ekstrakt z kwiatu lotosu czy korę wierzby. Znajdziemy też witaminę B12, a według opisu producenta możemy używać go niezależnie od rodzaju skóry. W tym miejscu zaznaczę, że ja mam cerę normalną, więc należy pamiętać, że jeśli masz mieszaną, suchą czy wrażliwą może sprawdzić się u Ciebie zupełnie inaczej. Nie znalazłam informacji czy dedykowany jest bardziej na dzień czy na noc, ale w moim odczuciu będzie dobry niezależnie od pory dnia. Ja używałam go najczęściej na noc po uprzednim oczyszczeniu skóry, stonizowaniu i nałożenia serum. Nie nakładałam go pod oczy, a jedynie na twarz. Akurat pod oczami mam dość wymagającą skórę i mam inne bardziej dedykowane do niej kremy. Tubka bardzo ładnie się prezentuje, a w dodatku ma mój ulubiony liliowy kolor i wygląda dość minimalistycznie. Dość łatwo wydobywać produkt choć końcówka już tak łatwo nie szła. Jego zapach określiłabym jako taki typowo kremowy(pudrowy) z dość mocno wyczuwalną kwiatową nutą. Nie jest to mój typ zapachu jeśli chodzi o kwiatową woń, ale dość szybko się do niego przyzwyczaiłam i nie przeszkadzał mi w pielęgnacji. Nie był na pewno duszący czy mdły, po prostu nie są to nuty, które bym świadomie wybrała. Sam krem ma dość lekką konsystencję i dobrze się nakłada, łatwo się rozsmarowuje i faktycznie pierwsze co czułam to ukojenie skóry. Pozostawia przez kilka pierwszych minut taki delikatny film, ale nie jest to dyskomfort. Co do nawilżenia to tak jak i krem, jak dla mnie jest dość lekkie, aż za lekkie. Mimo, że mam cerę normalną to ja jednak oczekuję ciut mocniejszego nawilżenia skóry. Tutaj miałam wrażenie, że to nawilżenie jest takie powierzchowne i że nie wnika zbyt głęboko w skórę. U mnie nie zapchał skóry i nie wywołał żadnych działań niepożądanych. Dość przyjemny w użyciu i właśnie na cieplejsze miesiące w roku idealny. Ja nie mam problemu z nadmiarem sebum, ale z tym kremem nawet po nocy gdzie zazwyczaj ta buzia lubi być trochę bardziej błyszcząca wyglądała naprawdę dobrze więc właściwości absorpcyjne sebum wykazuje na pewno. Ja zużyłam prawie całe opakowanie i miło mi się go używało, aczkolwiek nie czuję żeby to był krem dla mnie. Jest lekki, koi i delikatnie nawilża, więc pod tym względem mogę go polecić. Będzie idealny dla osób szukających czegoś lekkiego. Warto mieć też na uwadze, że ta pojemność kosztuje w cenie regularnej około 75 zł choć można go dorwać też na promocji dużo taniej. Ja osobiście więcej po niego nie sięgnę, ale bardzo się cieszę, że miałam okazję go używać.
Zobacz postPodobne produkty

