0 na 1 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 20.11.2024 przez Ametystova

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Your KAYA - Łagodząco-ujędrniające serum roll-on do piersi, brzucha i pośladków

Denko sierpień 2025

Z giga opóźnieniem denko sierpniowe 2025

Jeżeli chodzi o biolove to świetne produkty, krem do twarzy, który naprawdę polubiłam oraz żel pod prysznic, ostatni już w moich zapasach. Krem do golenia od your Kaya również się sprawdził, zapobiegał podrażnieniom, a maszynka ładnie sunęła po skórze. Za to serum w roll-on jakoś niespecjalnie do mnie przemówiło. Ani jakiegoś dużego nawilżenia, ani to wygodne nie jest w nakładaniu. Tyle chociaż, że faktycznie, gdy swędziała mnie skórę podczas ciąży to dawało to radę. Krem do rąk od resibo zużyłam z poczucia obowiązku, bo nie lubię marnować. Dobrze działa na skórę, ale niestety nie podoba mi się zapach. Maseczka od Balea była naprawdę super, starczyła mi na dwa razy Miya bardzo fajnie mi się także sprawdziła, zarówno serum jak i tonik. Tonik to gigant wydajności, a serum wspaniale nawilżało. LaQ jak to oni, świetny żel o cudnym zapachu. Z isany kocham naprawdę to mydło kuchenne, szkoda, że tak rzadko dostępna jest wersja arbuzowa, ale ta również jest super, wydajna i tania. Zapas mydła w płynie od hiskin, musze przyznać, że zapach całkiem przyjemny, ale jednak trzeba było raz na jakiś czas użyć kremu do rąk po nim, nie był najdelikatniejszy dla dłoni.
Wtedy pięknie wchodził do użycia krem od yves rocher, który wprost uwielbiam! Do kompletu w moim niezbędniku prócz kremu do rąk jest także pomadka, szczególnie ta od sylveco, nie mam pojęcia, które z kolei jej opakowanie zużyłam Wcierka od hairy tale cosmetics, z ich serii hairmoji była całkiem fajna, idealna na lato z tym swoim efektem chłodzącym, ale irytowało mnie to, że musze ją nakładać przed myciem, wolę tę formę po myciu.

Zobacz post

Your KAYA Łagodząco-ujędrniające serum roll-on do piersi, brzucha i pośladków

O ile zachwycam się olejkiem do ciała przeciw rozstępom z tej serii, o tyle ten roll-on to taka jeszcze zagadka jak dla mnie. Nie jestem w stanie wystawić mu jednoznacznej opinii, myślę, że większą robotę zrobi już po rozwiązaniu, ale do rzeczy.
Forma jest dość ciekawa ponieważ jest to roll-on. Ja tam jakoś nie przepadam za taką formą nakładania kosmetyku na ciało, ale jest to na pewno coś nowego. Jego głównym zadaniem jest ujędrnienie, a także zapobieganie swędzeniu. Ale gdy ten produkt wysychał na mojej skórze to dopiero wtedy zaczynałam odczuwać to swędzenie co trochę mi się kłóci . Ufam, że składniki aktywne dobrze zadziałają na skórę, gdy ta będzie wracać do formy sprzed ciąży. Zawiera w sobie np. Ekstrakt z korzenia ruszczyka kolczastego, który nawilża, niweluje swędzenie oraz daje odczucie poprawionej jędrności skóry. Jeszcze spróbuję je schłodzić w lodówce tak jak proponuje producent i nałożyć np. na stopy oraz łydki, może tutaj da rade ograniczyć uczucie swędzenia Zobaczymy, sprawa jest rozwojowa. Natomiast na plus na pewno wydajność, a także przyjemny dla nosa zapach.

Zobacz post

Your KAYA Wszystko dla mamy, zestaw

W sklepie firmowym Your Kaya szaleją obecnie rabaty, dlatego zdecydowałam się na zakup zestawu, który za mną już chodził. Udało mi się obniżyć jego cenę o 30% . Prócz zestawu jeszcze dorzuciłam dwa dezodoranty do koszyka. Zestaw "Wszystko dla mamy" obejmuje:
- Olejek do pielęgnacji ciała z olejami z pestek malin i jojoba – Zamierzam używać go do masażu i przeciwko rozstępom, ma uelastyczniać skórę i bardzo szybko się wchłaniać.
Krem do biustu z ekstraktami z korzenia ruszczyka kolczastego i kwiatów chabra bławatka – Gdy tylko wykończę balsam od Resibo to zabieram się za ten
- Serum roll-on do piersi, brzucha i pośladków z ekstraktami z korzenia ruszczyka kolczastego i czerwonych alg – Myślę, że zacznę go używać go już niedługo, ponieważ ponoć daje szybką ulgę od swędzenia i przesuszonej skóry. A skóra na brzuchu już zaczyna mnie swędzieć.
- Balsam na brodawki sutkowe z olejem tamanu i beta-sitosterolem – formuła bye bite ma koić ugryzienia i podrażnienia. Mam nadzieję, że pomoże, gdy przyjdzie na niego pora
- Płyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym - to cudny produkt, który już dobrze znam i nie wyobrażam sobie wybrać innego, gdy będę już po porodzie. Jest mega delikatny, niemalże bezzapachowy. Delikatnie się pieni, ale przede wszystkim pomaga utrzymać higienę bez zbędnego wysuszenia czy podrażnienia.
- Olejek intymny także jest mi znany. Fantastycznie sprawdza się jako przeciwdziałanie wrastaniu włosków, do tego pielęgnuje i uelastycznia skórę. Pachnie mega delikatnie i całkiem ładnie się wchłania. Generalnie jest genialny i wracam do niego cały czas, na stałe zagościł w mojej łazience.
- Bezzapachowy krem SOS najpewniej przetestuję w późniejszym okresie.
- Chusteczki nawilżane z włókien roślinnych wraz z ekstraktami z organicznego aloesu, pantenolu i alantoiny, myślę, że może się przydać, gdy nie będę miała za bardzo siły wejść pod prysznic. To rozwiązanie doraźne, ale bardzo przydatne i nader potrzebne.

Dezodorantów także nie zna, dopiero je poznam, ale zapachy wydają się z opisu bardzo kuszące i ładne . Serum także mnie bardzo ciekawi, pewnie użyję je niebawem.

Zobacz post
1