Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Glantier - Wygładzający olejek do mycia ciała, nr 553
W chmurce zestaw próbek od Glantier numer 553 - w skład, którego wchodzi woda perfumowana, balsam do ciała, olejek do mycia ciała oraz krem do rąk perfumowany. Taki zestaw był już gotowy - zapakowany w papierową torebeczkę, przygotowany do zakupu jednak każdy z produktów można dodać sobie osobno do koszyka. Opakowania saszetek prezentują się w tej wersji niezwykle elegancko - czerń w tym wypadku wypada z klasą i szykiem! Numer 553 jest to inspiracją popularnego zapachu perfum o nazwie Good Girl , czyli propozycja od Carolina Herrera. Perfumy w wydaniu orientalno - kwiatowym to : tuberoza, jaśmin, drzewo sandałowe, wanilia, kakao i migdały. I z przykrością muszę stwierdzić, że mi ten zapach totalnie nie przypadł do gustu. Poznałam już wiele propozycji zapachowych Glantier i pierwszy raz jestem, aż tak mocno rozczarowana. Kosmetyki z tego zestawu jeden po drugim wprawiały mnie w nieprzyjemny ból głowy. Ciężko mi się nosiło perfumy, które zamknięte były w zwykłej fiolce wylewanej na skórę. Ich jedyną ozdobą była biała naklejka z numerkiem. Próbka ta chociaż malutka wystarczyła na dwa użycia. Zapach ich czułam długo, pewnie około 5 godzin. Najsłabiej moc tego zapachu czułam w przypadku olejku wygładzającego do mycia ciała pod prysznic. Pomimo tego, że sam produkt jest fantastycznym produktem myjącym w dodatku o właściwościach nawilżających i natłuszczających nie byłabym w stanie używać go na dłuższą metę. Balsam do ciała okazał się być treściwym produktem idealnym na okres czy to zimy czy jesieni. Jego kremowa konsystencja łatwo rozprowadzała się na skórze - działając łagodząco na suchą skórę oraz nawilżając. Nie poczułam tutaj pieczenia czy szczypania pomimo faktu, że jest to jednak produkt perfumowany. Balsam zawiera mleczko owsiane i olej ryżowy a także ceramidy co już brzmi obiecująco! Pojemność saszetki, która miała 7 g wystarczyła na wysmarowanie cienką warstwą mojego ciała. Także perfumowany krem do rąk zawierający masło shea, ekstrakt z migdałów i witaminę E okazał się być produktem mocno odżywczym. Wyjątkowo z przeznaczeniem na te chłodniejsze dni w roku, chociaż na szczególne potrzeby do użytku każdą porą roku. Pojemność kremu 2 g była odpowiednia na dwa użycia - zdecydowanie wolę smarować dłonie warstwą cieńszą a częściej. Skóra na rękach bardzo ładnie wyglądała po użyciu tego produktu na zadbaną, wypielęgnowaną i delikatnie natłuszczoną. Utrzymał się na niej bardzo zdrowy glow, który jest u mnie zawsze mile widziany! Niestety kompozycja 553 w tym wypadku dyskwalifikuje go u mnie do zakupu opakowania pełnowymiarowego.
Zobacz postPodobne produkty
