Glantier
Balsam do ciała, Perfumowany, odżywczo - regenerujący, nr 585
2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 02.12.2024 przez jesienna
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Glantier - Balsam do ciała, Perfumowany, odżywczo - regenerujący, nr 585
🩷Glantier - Sunrise in Bari - Perfumowany odżywczo -regenerujący balsam do ciała 🩷
Przepięknie pachnący balsam do ciała, który podarowała mi Kochana Dominika @gilgotka. ♥️
Bardzo lubię testować próbki, bo dzięki nim mogę poznać nowe produkty, marki, no i kosmetyki, które mogą okazać się dla mnie rewelacyjne albo po prostu mogą być bublem.
W tym przypadku jednak kosmetyk okazał się rewelacyjny i musze przyznać, że próbka była mała, ale starczała mi na trzy aplikacje na moje ciało.
Ogólnie używałam jej do rąk poczynając od dłoni aż po ramiona, ale także zahaczyłam i o dekolt.
Co na pewno zachwyca w kosmetyku, to fakt, że naprawdę pachnie intensywnie niczym przepiękne, słodkie perfumy, no i ten zapach jest bardzo trwały, bo na ciele wytrzymuje naprawdę cały dzień.
Zapach balsamu to połączenie bergamotki i kwiatu pomarańczy.
W sercu zapachu tuberoza i jaśmin.
Całość dopełniają nuty wanilii z Madagaskaru i ciepłego cedru.
Całość komponuje się naprawdę luksusowo, no i bardzo kojarzy mi się z latem, więc myślę, że zapach idealnie sprawdzi się właśnie w obecnej porze roku.
Jeśli chodzi o konsystencję kosmetyku, jest ona niezwykle lekka, troszeczkę przypomina mleczko, ale bardziej gęste, nie jest to też masło, ani zbyt gęsty balsam, ogólnie łatwo się rozprowadza no i błyskawicznie wchłania się w skórę, więc idealnie nadaje się na dzień.
Działanie kosmetyku jest naprawdę rewelacyjne, można odczuć tutaj mocne nawilżenie, wygładzenie skóry ale także jej regeneracja już przy którymś użyciu.
Balsam o wzbogacony jest w mleczko owsiane oraz olej ryżowy, które w duecie korzystnie działają na naszą skórę, jej kondycję, miękkość, ale także jej gładkość.
Balsam pomimo tego, że został użyty przeze mnie tylko trzy razy, mogę powiedzieć, że śmiało się u mnie sprawdził i wierze, że opakowanie pełnowymiarowe również by mnie zachwyciło przy dłuższym używaniu.
Niestety w moich zapasach jest sporo balsamów do ciała, więc z zakupem pełnowymiarowego kosmetyku muszę się obecnie wstrzymać, jednakże jeśli moje zapasy zużyje w ciągu najbliższego roku, albo myśle kilku lat to na pewno skuszę się na pełnowymiarowy kosmetyk. ☺️🩷
Ogólnie jeśli lubicie mocno pachnące kosmetyki, które również dobrze pielęgnują waszą skórę, to myślę, że ten balsam spisze się u was doskonale.
Zestaw próbek marki Glantier numer 585 zamkniętych w papierowej torebeczce to cztery produkty w tej samej nucie zapachowej. Znalazłam tutaj próbkę wody perfumowanej, próbkę regenerującego kremu do rąk i paznokci, próbkę odżywczo - regenerującego balsamu do ciała oraz próbkę wygładzającego olejku do mycia ciała. Wszystkie produkty to kompozycja o zapachu perfum inspirowanych "My Way" od Giorgio Armani. Piękny zapach i mój top wśród przetestowanych wszystkich próbek. Gdybym miała po któryś "numerek" wrócić to z pewnością by był ten! Oczarowała mnie kompozycja na którą składa się kwiat pomarańczy, bergamotka, tuberoza, indyjski jaśmin, wanilia, białe piżmo i cedr virginia. Także opakowania nawiązują do oryginału, gdyż jest on również utrzymany w różowej kolorystyce. Chociaż sama szata graficzna w klimacie marki Glantier, gdzie głównym akcentem wizualnym jest numerek. W pierwszej kolejności zużyłam olejek do mycia pod prysznicem, którym jest zachwycona. Doskonale umył moją skórę, nawilżył ją, otulił przyjemnym zapachem i zapewnił uczucie przyjemniej gładkości. Olejek do mycia nie był tłusty w kontakcie z wodą pienił się bardzo dobrze dzięki temu też był to proces przyjemnie relaksujący. Po jego użyciu niekoniecznie jest potrzeba używać balsamu jednak chcąc przedłużyć ten piękny zapach warto sięgnąć po kolejny produkt. Tak zrobiłam i wykorzystałam balsam w wersji próbki 7 g z mleczkiem owsianym oraz olejem ryżowym. Bardzo odpowiedni produkt na jesienno - zimowy czas gdyż jest to prawdziwe ukojenie dla przesuszonej skóry. Balsam ma bogatą formułę o działaniu zarówno odżywczym jak i regenerującym. Jego konsystencja, która jest kremowa bardzo fajnie się po skórze rozprowadza bez mazania się i też bez najmniejszego problemu wnika w warstwę wierzchnią skóry. Nie klei się więc każdy kto nie przepada za tym uczuciem bez obaw może sięgać po ten produkt. Podobne właściwości posiada krem do paznokci oraz dłoni zawierający masło shea, ekstrakt z migdałów oraz witaminę E. Tutaj ta pojemność 2 g wystarczyła mi na kilka użyć i to właśnie tym produktem cieszyłam się najdłużej. Krem poradził sobie z suchymi miejscami oraz zmiękczył zgrubienia przy paznokciach. Dobrze też się wcierało go w skórki wokół paznokci dzięki czemu nie "siepały" mi się one. Nawilżenie utrzymywało się cały dzień i nie znikało wraz z umyciem rąk wodą z użyciem mydła. Czuć, że krem posiada wachlarz aktywnych składników gdyż konsystencja jest naprawdę bogata. Dodatkowo po użyciu dłonie nabrały zdrowego połysku i skóra wyglądała jak po zabiegu pielęgnacyjnym u profesjonalisty. Flakonik z wodą perfumowaną był wylewany bez psikacza niestety więc kropliłam go ostrożnie, bezpośrednio na skórę. Całkiem fajnie się trzyma, czułam go na sobie i jednocześnie nie był przytłaczający. Z pewnością bym mogła używać go codziennie nawet zimą, pasuje mi do sweterków ☺️! Z próbek jestem zadowolona każdy z produktów wniósł coś pozytywnego i nie doszukałam się w nich nic negatywnego.
Zobacz postPodobne produkty

