4 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Daisy Eau So Fresh marki Marc Jacobs to kwiatowo - owocowe perfumy dla kobiet. Daisy Eau So Fresh został wydany w 2011 roku. Nutami głowy są Nuty zielone, Malina, Gruszka i Grejpfrut; nutami serca są Fiołek, Liczi, Kwiat jabłoni, Róża i Jaśmin; nutami bazy są Piżmo, Śliwka i Cedr Virginia.

Produkt dodany w dniu 09.04.2024 przez Kamilabea

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Marc Jacobs - Woda toaletowa, Daisy Eau So Fresh EDT

Woda toaletowa próbka

Damska woda toaletowa Daisy Marc Jacobs Eau So Fresh - próbka w sprayu o pojemności 1,2 ml. Muszę przyznać, że odkryłam kolejny zapach, który bardzo do mnie pasuje i jestem nim zachwycona! Słodka kwiatowo - owocowa propozycja jest świetną opcją na lato - do codziennego użytkowania. Zapach nie jest dominujący ma w sobie coś świeżego, delikatnego, radosnego i dziewczęcego. Jego jedyny minus to że szybko wietrzeje ze skóry więc jeśli liczycie na coś bardzo trwałego to nie ten adres 😅! Głowa to : gruszka, zielona nuta, grejpfrut, malina. Serce to : fiołek, kwiat jabłoni, liczi, róża, jaśmin. Podstawa to : śliwka, jałowiec wirginijski, piżmo. Żaden ze składników nie wybija się zbyt intensywnie wzajemnie się ze sobą dopełniają. Na skórze pachnie mi jeszcze ładniej niż w tej mini buteleczce a więc uważam, że to bardzo przyjemna dla nosa propozycja ❤️!

Zobacz post

Perfumowe podsumowanie kwartału

Podsumowanie kolejnego kwartału z perfumami.

Tym razem pokazuję zestaw 11 flakonów, które kupiłam w miesiącach maj, czerwiec, lipiec.

1. Jo Malone Peony & Blush Suede.
Różowy, radosny ,kwiatowy zapach.
Na początek Jo Malone serwuje nam kruche, soczyste jabłuszko. Oczywiście ekologiczne, tyle co spadło z drzewa ,rozbiło się o kamień. Jego aromatyczna woń roznosi się po całym sądzie. Gdzieś po między jabłoniami kwitną retro goździki. No co to jest za wspaniały zapach!
2. Jo Malone Pomegranate Noir.

Pierwszy psik I mocne uderzenie fermentacji alkoholowej/ winnej. Chwilę później czuję owoce, miks owocowy w oryginalnym wydaniu, bo ani landrynkowe, ani kompot. To po prostu owoce, soczyste I surowe. Cierpki, soczysty ,krwisto-czerwony granat. Do tego kwaśny rabarbar, męską śliwka lekko podbita dymem i coś nieoczekiwanego- zkiśnięty arbuz. Po około 10 minutach czuć wysyp przypraw. Goździki ,dużo tutaj tego ,zdecydowanie za dużo. Do tego Różowy pieprz aż w nos gryzie. Co tu jeszcze Czuję? Nuty balsiczne w połączeniu z lekko pokrytą rosą konwalią. Pomegeanate Noir są ostre, kręcą w nosie i wodzą za nos jednocześnie.
3. Jean Paul Gaultier Ma Dame.
Na początku są zbyt oczywiste i nudne, a po tem nie jest lepiej. Lubię La Belle i noszę z przyjemnością, ale te jest mi trudno. Są w wydaniu słodkiego, duszącego pudru. Na początku uderza mnie zapach słodkiego alkoholu z mocnym zapachem wódki. Nie ,nie psują się te perfumy, to ten alkohol co jest w składzie tak na mnie wybrzmiewa.
4. Estee Lauder Modern Mouse.
Le Rouge są jak Róże zatopione w kremie. Do tego oczywiście rozwkitająca w pełnej krasie magnolia. Na szczęście nie daje się poznać jak ta przekwitająca, gnijna. Na pewno wyczuwam tutaj wanilię, ale bez większego szału. To bardziej sztuczna słodycz wanilli może bardziej Cukier wanilinowy. No i syrop malinowy, ale bez ciężkiego ulepu. Wyważona słodycz. A Od początku do końca całemu zapachowi towarzyszy woń różowego pieprzu. Delikatnie świdrujący i pikantny, świetny!
5. Francis Kurkdjian Baccarat Rouge 540.
Piękny i namacalny szafran, czuję go bardzo wyraźnie, niemalże tak ,jakbym przeniosła się na jakiś magiczny, orientalny bazar. Dookoła mnie przyprawy a najwyraźniej czuję szafran i odrobinę cynamonu. Do tego wysublimowane nuty ambry delikatnie otaczają i rozpieszczają zmysły.
Cała kompozycję lekko pobudzają igiełki jodły.
Według mnie to piękny, sensualny , momentami cielesny zapach.
6. Trussardi Trussardi edp.
. Jest to jeden z nielicznych typowo pudrowych zapachów, które lubię i chętnie chce nosić. Po pierwszym psiku lekko stuka w nos woń pudrów. Czuję pięknego, fioletowego fiolka. Dzięki nutom świeżej, soczystej pomarańczy i Neroli jest tutaj świeżo, nic nie przytłacza. Lawenda w połączeniu z jaśminem jest piękna, świetlista i lekka. A całość osadzona na ziemistej, chłodnej paczuli. Bardzo podoba mi się ten zapach.
7. Tom Ford Costa Azzura parfum.
Zielono-aromatyczna woń. Te perfumy są jak zimny powiew z lasu w upalny dzień. Zdecydowanie przechylają się w stronę męską i podkreślają swój iście męski charakter. Na kobiecym ciele są szorstkie i zimne a na płci przeciwnej aromatyczne i niezwykle kuszące.
8. Chanel Mademoiselle Prive
Świetna odsłona Mademoiselle! Myślę, że będzie idealna zwłaszcza na chłodniejsze dni lata. Na początku pachnie identycznie jak wersja intens. Ta sama ciężka i solidna paczula. Szybko się jednak uspokaja i wycisza.
9. Chanel Chance Eau Fraiche edp.
Oh, jakież one lekkie i przestrzenne. Odrobinę unisexowe, uniwersalne. Zdecydowanie są ciekawsze od wersji edt, która według mnie była nie szczególna. Te, kojarzą mi się z leśną wróżką, a dlatego ,iż są świetliste i stwarzają poczucie magii.
10. Marc Jacobs Daisy Eau so Fresh.
Jest trochę jak szampon do włosów. Chodź nie jestem zwolenniczką takich woni to ta mi odpowiada. Po pierwszym psiku czuję zapach bananów. A po chwili czuje przyjemne połączenie zapachu malin, słodkiej, ale świeżej gruszki no i oczywiście pączkujących kwiatów jabłoni.
11. The Library of Fragrances Zombie for Her.
Zombie for Her jest to zapach owiany intrygującą tajemnicą. Zdecydowanie wyjątkowy i ponadprzeciętny. Artystycznie wyjątkowy, dla mnie cuudo.

Zobacz post

Zestaw perfum Marzec 2024

Perfumowe zakupy z Marca 2024.

W marcu nie przybyło mi za dużo zapachow ,bo zaledwie 4. Przy czym Kubusia musiałam odlać. Posegreguje je po raz kolejny od tych co najbardziej przypadły mi do gustu do tych mniej interesujących.

1. Bottega Veneta Knot, woda perfumowana. Niestety perfumy są już unikatem, wycofane ze sprzedaży a szkoda, bo są bardzo ładne. Przypominają mi Tom Ford Neroli portofino, ale są ładniejsze. To jest ten zapach za którym obejrzy się każdy niezależnie od płci. To dobry zapach na co dzień jak i do biura, no coś pięknego.
2. Xerjoff Erba Pura, woda perfumowana. Drugie miejsce dostaje za piękny, welurowy flakonik udekorowany złotym ,ciężkim korkiem. Perfumy mają genialną trwałość i projekcję. Czuć je nawet po dwukrotnym praniu. Perfumy same w sobie są dosyć dziwne, owocowo-bursztynowe, ale bliższe testy będę robić już jutro.
3. Daisy Eau so Fresh, woda toaletowa. Podoba mi się flakon ,skromny i udekorowany stokrotkami. W otwarciu są bananowe ,po prostu pachną jak obrany ,apetyczny banan. Są owocowe, rzeźbie i bardzo dziewczęce. To dobry zapach na lato I wiosnę.
4. The Whiennie Pooh, woda kolońska. Piękny flakonik w kształcie baryłki miodu i wizerunkiem żółtego misia. Ten zapach to oda dla Kubusia Puchatka. Pachną słodko, ale na tyle jest to wyważone, że równie dobrze może ich używać płeć przeciwna. Piękne połączenie miodu i migdałów, aż chciałoby się wypić zawartość. Nie stesty flakon przeciekał i musiałam je przelać.

Zobacz post

Marc Jacobs Woda toaletowa, Daisy Eau So Fresh, edt

🌺Perfumy Daisy Eau so Fresh by Marc Jacobs.🌼

Jednym hasłem "Wiosno witaj".
Eau so Fresh to bardzo ładna odsłona Diasy, póki co jak dla mnie najlepsza. Jedyna ,którą zaciekawiła mnie na dłużej niż 2-3 użycia.
Eau so Fresh to taki przyjemny, wiosenny świeża. Jest trochę jak szampon do włosów. Chodź nie jestem zwolenniczką takich woni to ta mi odpowiada. Po pierwszym psiku czuję zapach bananów. A po chwili czuje przyjemne połączenie zapachu malin, słodkiej, ale świeżej gruszki no i oczywiście pączkujących kwiatów jabłoni. Grejpfrut w połączeniu z fiolkiem i nutami zielonymi pachnie świeżo I delikatnie. Cała kompozycja oparta na piżmie, raczej syntetycznym z lekką, męską nutą śliwki.


Zobacz post
1