3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 16.03.2024 przez jesienna

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Balea - I'm not like the otters, Maseczka do twarzy w płacie

Balea I'm not like the otters, Maseczka do twarzy w płacie

🦦 Balea, Maseczka do twarzy w płacie, I’m not like the otters.

Jak tylko zobaczyłam maseczkę Balea z przesłodką wydrą to wiedziałam, że muszę ją mieć. No, bo jak się oprzeć takiemu słodkiemu opakowaniu? No nie da się. Maseczka ma kwiatowo-owocowy zapach, jest bardzo przyjemny, delikatny - no na pewno nie jest uciążliwy. Esencja zawiera ekstrakt z lilii wodnej, aloesu i kwasu hialuronowego. Ubolewam nad tym, że płachta nie ma nadruku wydry, byłoby to przesłodkie, ale jest za to doskonale nasączona aż kapie. Jej otwory są dobrze wycięte i bez problemu nakłada się ją na twarz, maska nie odkleja się ani nie zsuwa. Maseczkę na buzi trzymałam około 20 minut. Skóra po tej masce była nawilżona, wyglądała promiennie.

Zobacz post

Balea I'm not like the otters, Maseczka do twarzy w płacie

Maseczka w płacie I'm not like the otters marki Balea. Gdy zobaczyłam tę nowość to nie mogłam jej nie zamówić. Ta szata graficzna jest przepiękna, a ta wydra jest przesłodka. Płat jest biały bez nadruku, ale jest odpowiednio wykrojony i dobrze dopasowuje się do twarzy. Maseczka ma śliczny, słodkawy i bardzo przyjemny dla nosa zapach i była obficie nasączona żelową esencją. Skóra po tej masce była dobrze nawilżona, odświeżona i mięciutka w dotyku. Resztki esencji jednak zmyłam letnią wodą. Nie zauważyłam żadnych podrażnień i zaczerwień. Polecam.

Zobacz post

Balea I'm not like the otters, Maseczka do twarzy w płacie

Nie wiem kto w marce Balea odpowiada za projektowanie graficzne opakowań, ale jestem tej osobie niezwykle wdzięczna! To jakie cuda tworzy przerasta moje wszelkie oczekiwania. I gdy myślę sobie, że lepiej już nie będzie kolejna nowość pojawia się na sklepowych półkach. I znów jest ten efekt WOW jak w przypadku maseczki "I'm not like the otters"! Jest to produkt z edycji limitowanej a sama maseczka ma formę nasączonej tkaniny. Materiał ten z całą pewnością do grubych i mocnych nie należy a był bardzo delikatny oraz przezroczysty. Maseczka posiadała naprawdę duże otwory na oczy a reszta wymiarów to raczej standardowa. Dużym plusem w tym przypadku jest argument, że świetnie przylega do mojej skóry. Siedząc 20 minut z maseczką na twarzy, która nie wymaga poprawiania udało mi się zrelaksować. W dodatku przyjemnym doznaniom chłodu na buzi, które dostarczyła maseczka towarzyszył też przyjemny zapach. Jeśli bym miała go określić był świeży, rześki, odświeżający i lekko kwiatowy. Idealnie pasuje mi do całego opakowania kosmetyku więc z pewnością go nie zapomnę! Gdy upłynął już czas pielęgnacji i musiałam zdjąć materiał z buzi została na niej dosyć mocno wilgotna warstwa. Powolutku się wchłaniała w warstwy skóry dając przez jakiś czas takie charakterystyczne uczucie kleju oraz lepkości. A buźka początkowo się świeciła po przebudzeniu jednak rano wyglądała już promiennie. Podobało mi się to glow na twarzy zwłaszcza, że też wyczuwalne było nawilżenie a makijaż jakoś lepiej mi się tego dnia nakładał. Pozostaje mi tylko polecić ten produkt bo w moim odczuciu zdała egzamin na dobrą maseczkę do twarzy.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem